Miejcie odwagę pójść pod prąd!
Młodzi słuchacze Radia Maryja pielgrzymujący do sanktuarium Matki Bożej na Jasnej Górze pokazują Polsce i światu swoją żywą wiarę i zaangażowanie w sprawy Ojczyzny. W minioną sobotę dali odważne świadectwo, że stanowią jedno z liczących się w Polsce środowisk młodzieżowych, prawdziwe pokolenie JP II, które na serio potraktowało, jakże wciąż aktualne w czasach lansowanej w mediach pseudokultury, wezwanie Papieża Polaka do stawiania sobie wymagań i do obrony wartości najwyższych. Zadeklarowali, że pragną budować cywilizację miłości, odpowiadając na wezwanie zawarte w haśle pielgrzymki: "Otoczmy troską życie".
Już z daleka słychać było dochodzący spod jasnogórskiego szczytu pielgrzymkowy gwar i występy zespołu muzyki sakralnej Lumen pod dyr. Zbigniewa Małkowicza. Towarzyszyły im chóry studentów WSKSiM z Torunia oraz Signum Spei, który wraz Orkiestrą Włościańską przyjechał z Zamościa. Żywe, pięknie zaaranżowane pieśni i piosenki zachęcały młodych nie tylko do śpiewu, ale i do tańca. Nad całością pielgrzymki nieustannie czuwali ojcowie redemptoryści posługujący na co dzień w toruńskiej rozgłośni: o. Piotr Andrukiewicz, a także o. Benedykt Cisoń, o. Dariusz Drążek, o. Grzegorz Moj i o. Jan Mikrut. Na spotkanie młodych u tronu Pani Jasnogórskiej przybył również ks. bp Tadeusz Płoski, biskup polowy Wojska Polskiego, który przewodniczył uroczystej Eucharystii na wałach i wygłosił homilię. Nie mogło zabraknąć oczywiście o. Tadeusza Rydzyka, dyrektora Radia Maryja, i o. Krzysztofa Bielińskiego, rektora Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Specjalnie z okazji pielgrzymki o. Piotr Andrukiewicz napisał hymn "Otoczmy troską życie" nawiązujący treścią do pielgrzymkowego hasła. Młodzi przybywali zarówno indywidualnie, jak i w grupach. Wyjazdy autokarami na Jasną Górę, nawet z najodleglejszych miejscowości, organizowała młodzież, przede wszystkim ta zaangażowana w działalność Młodzieżowych Kół Przyjaciół Radia Maryja.
Świadkowie cywilizacji życia
Głównym tematem pielgrzymki poruszanym podczas audycji w Radiu Maryja przygotowujących młodzież do spotkania na Jasnej Górze była troska o życie we wszystkich jego aspektach, o życie zarówno w wymiarze cielesnym, które domaga się poszanowania od poczęcia aż do naturalnej śmierci, jak i o życie w wymiarze duchowym. Obecny na spotkaniu dr Antoni Zięba, znany obrońca życia, zwrócił uwagę na to, że podstawą naszego zaangażowania w to dzieło musi być modlitwa. Przestrzegał młodych przed mediami, które budują cywilizację śmierci i manipulują faktami. Stąd tak ważne jest zdobywanie rzetelnej wiedzy, która jest niezbędna w dziele obrony życia, a którą można czerpać z katolickich mediów, m.in. z Radia Maryja i Telewizji Trwam.
Młodość to szczególny czas rozeznawania swojego powołania, szukania odpowiedzi na fundamentalne pytanie, jak przeżyć życie, by go nie zmarnować i być szczęśliwym. W trakcie pielgrzymki okazją do zastanowienia się nad własną drogą życiową był czas świadectw. Do odważnego kroczenia za Jezusem i oddania Mu siebie w życiu zakonnym czy kapłańskim zachęcała siostra Gabriela Cieślik, służebniczka śląska, która odkrywając swoje powołanie zakonne, zrezygnowała z kariery sportowej w dziedzinie karate. Warto podkreślić, że w tym sporcie zdobyła mistrzostwo świata w kata indywidualnym kobiet. - Nie bójcie się oddać swojego życia Jezusowi, nie bójcie się postawić na to, żeby On był pierwszy w waszym życiu. Nie drugi, ale właśnie pierwszy. Przyjaźń z Nim, kroczenie Jego drogą naprawdę przynosi szczęście - przekonywała. Ważnym świadectwem dla wielu młodych, którzy z kolei odczuwają powołanie do małżeństwa, były słowa Magdy Łęckiej na temat czystości przedmałżeńskiej, której pozostaje wierna razem ze swoim narzeczonym. - Co daje czystość mnie jako kobiecie? Dzięki niej jestem pewna tego, że Darek mnie kocha, kocha miłością bezinteresowną, choć nie jest to takie proste! Darek traktuje mnie jak przyjaciela, kogoś, z kim będzie spędzał resztę życia, dla kogo ma być i komu ma służyć. Nie traktuje mnie jak przedmiotu czy rzeczy. Ja również chcę jemu służyć, w ten sposób pragnę budować naszą miłość. Poza tym czystość daje mi poczucie własnej wartości jako kobiety - mówiła Magda, zachęcając młodych do włączenia się w dzieło Ruchu Czystych Serc.
To miał być deszczowy dzień. Żadna prognoza pogody nie dawała nadziei, że choć na chwilę pojawi się słońce. Niektórzy wystraszeni perspektywą moknięcia pod jasnogórskim szczytem zrezygnowali z wyjazdu - i to był błąd. Pod koniec świadectw nad sanktuarium zaczęły przebijać się słoneczne promienie i choć zaczęło kropić, za chwilę na niebie ukazała się wspaniała tęcza. - Niebo nam błogosławi - mówił o. Krzysztof Bieliński.
Przyjechali, by ofiarować Bogu swoje intencje
Nadeszedł czas Różańca. Gwar ucichł, zaczęło się ściemniać. Na murach Jasnej Góry zapłonęły trzymane przez młodych pochodnie, a na placu - lampiony. Rozpoczął się Apel Jasnogórski, ta wyjątkowa modlitwa, która rozbrzmiewa w sanktuarium codziennie o godz. 21.00. - Tego wieczoru przychodzą do Ciebie ludzie młodzi. Ludzie, przed którymi jest całe życie. Mają oni plany... Ci młodzi ludzie pragną szczęścia i radości, pragną przeżyć swoje życie dla czegoś wielkiego, dla czegoś, co nie przemija - mówił w rozważaniu apelowym o. Piotr Chyła, wikariusz prowincjała Warszawskiej Prowincji Redemptorystów. Podkreślił, że dzisiejszy świat ma dla młodych wiele propozycji, kusi różnymi wartościami, z których żadna nie ma charakteru nieprzemijalnego. - Właśnie dlatego tego wieczoru nasi młodzi przyjaciele gromadzą się tutaj, na Jasnej Górze, u Matki, przy Jej Niepokalanym Sercu. Przynoszą ze sobą swoje radości i sukcesy, chwile uśmiechu i szczęścia. Przynoszą też ze sobą swoje lęki i obawy, swoje niepokoje i wątpliwości. Ich serca pragną szukać prawdy - kontynuował o. Piotr Chyła. - Wszystkie wasze plany, marzenia, niepokoje i trudne decyzje, wszystkie wasze nadzieje złóżcie w Niepokalanym Sercu Matki, Maryi. Ona przedstawi je swojemu Synowi - zachęcał ojciec młodych słuchaczy Radia Maryja. - Chcę tutaj podczas naszej pielgrzymki przede wszystkim się modlić, polecać Bogu moich najbliższych, przyjaciół, a także wszystkich tych, którzy są daleko od Boga, by znaleźli w Nim prawdziwe życie i żebyśmy wszyscy spotkali się kiedyś w Domu Ojca - mówiła o swoich intencjach Anna Drobnik z Opalenicy koło Poznania.
Eucharystia - najważniejszy punkt spotkania
Ostatnim, ale najważniejszym i najbardziej uroczystym punktem pielgrzymki młodych słuchaczy Radia Maryja na Jasną Górę była Eucharystia pod przewodnictwem ks. bp. Tadeusza Płoskiego. Mszę Świętą współkoncelebrowali: o. Tadeusz Rydzyk, o. Krzysztof Bieliński, o. Piotr Chyła oraz ojcowie z Radia Maryja i duszpasterze, którzy przybyli z młodzieżą do sanktuarium. W pięknej homilii ksiądz biskup wskazywał młodym, co to znaczy otoczyć troską życie, najpierw swoje, zwłaszcza w okresie wzrastania i dojrzewania do dorosłości, a także życie drugiego człowieka. Zachęcał młodych do nawrócenia, bo tylko Chrystus jest Dawcą prawdziwego życia, pełnego i szczęśliwego. Ale - przestrzegał biskup polowy WP - nie można ulegać pokusie, że wystarczy troszczyć się o własne życie. - Życie tylko dla siebie nie jest życiem w pełni, gdyż zamyka człowieka w niebezpiecznym i niszczącym go egoizmie - mówił. - Życie spełnione to życie wypełnione miłością, która jest dawaniem siebie bliźnim na wzór Chrystusa oddającego za nas życie. Wszyscy razem musimy budować "nową kulturę życia" - wołał. - Otoczenie troską życia to chyba obecnie najpilniejsze zadanie chrześcijan na naszym kontynencie w obliczu coraz bardziej panoszącej się cywilizacji śmierci - podkreślił. Młodzi modlili się, aby zawsze mieli odwagę stać na straży życia i dawać świadectwo swojej wiary. W czasie dziękczynienia po Komunii Świętej niebo nad sanktuarium rozświetliły sztuczne ognie. Zespół Lumen zaintonował pieśń "Jezus jest moim Panem". Dla wszystkich było to niezapomniane przeżycie.
Można poznać przyjaciela i nie tylko...
Wszyscy młodzi jednogłośnie podkreślają, że bardzo ważna dla nich jest możliwość spotkania podczas pielgrzymki na Jasną Górę ludzi o podobnych przekonaniach i tym samym systemie wartości. Dzisiaj, gdy tak wielu młodych ślepo podąża za modą, ulega lansowanej w mediach ideologii "róbta, co chceta" czy pozostaje pod wpływem tego, co proponują libertyńskie nurty wychowania, ci, którzy szczerze kochają Pana Boga, swoją Ojczyznę i pragną realizować w życiu chrześcijańskie wartości, czasem mogą czuć się osamotnieni. - Pielgrzymki młodych słuchaczy Radia Maryja na Jasną Górę mają dla mnie duże znaczenie. Dzięki nim mam okazję spotkać się z osobami, które czują i myślą podobnie jak ja. Są bardzo potrzebne, gdyż dają poczucie jedności młodzieży (słuchaczy Radia Maryja), która jest rozsiana po całej Polsce, młodzieży katolickiej i patriotycznej - dzieli się swoimi refleksjami pielgrzymkowymi Paweł Bielawiec z Białegostoku. - Pielgrzymka daje mi poczucie jedności, wzajemnego zrozumienia, łączy nas przecież wspólna modlitwa i wspólna zabawa, a także poglądy, bo przecież to są słuchacze Radia Maryja - podkreśla Ania Bartkiewicz z Barda Śląskiego. Dla Krzysztofa Zegadły z Warszawy, który organizował wyjazdy autokarowe na Jasną Górę, choć pielgrzymował już po raz siódmy, wyjątkowa pod tym względem była zeszłoroczna pielgrzymka, bo poznał na niej... swoją sympatię. - W tym roku przyjechaliśmy na Jasną Górę już jako para, by podziękować, że się tam spotkaliśmy, i prosić o dalsze łaski dla nas - dodaje.
Radio nie tylko dla starszych osób
Młodzi buntują się, jak tylko usłyszą, że Radio to rozgłośnia jedynie dla osób starszych. Nie dość, że słuchają Radia, to na dodatek systematycznie. Wielu przyznaje, że do słuchania zachęcili ich rodzice lub dziadkowie. - Radio Maryja jest dla mnie przewodnikiem i wsparciem na co dzień. Najpierw słuchali go moi rodzice, od nich się zaczęło, na początku trochę niechętnie przyłączałam się do nich, ale szybko się przekonałam do tej rozgłośni. Myślę, że musiałam do tego dorosnąć - opowiada Ania. - Radia Maryja słucham systematycznie od 2 lat. Wcześniej słuchali go moi dziadkowie, a ja byłem nieprzekonany i uważałem, że jest to radio dla starszych osób - wyjaśnia z kolei Paweł. Jak podkreśla, nigdy nie był przeciwnikiem Radia Maryja, bo zawsze miał głęboki szacunek dla ludzi starszych. Miał także wielki szacunek dla kapłanów, którzy posługują w Radiu. - Gdy po raz kolejny zaatakowano Radio Maryja, zacząłem się zastanawiać, gdzie jest prawda i... ustawiłem odbiornik na toruńską rozgłośnię. Pamiętam, że wtedy audycje - zwłaszcza z udziałem prof. Bogusława Wolniewicza czy prof. Jerzego Roberta Nowaka - przekonały mnie do tego, że Radio Maryja jest ważnym głosem, którego warto słuchać - podkreśla. Z tego zasłuchania szybko zrodziła się potrzeba stworzenia w parafii Młodzieżowego Koła Przyjaciół Radia Maryja. Znaleźli się chętni i koło działa już ponad rok. - Na naszych spotkaniach rozmawiamy na ważne dla nas tematy - dotyczące naszej wiary, spraw religijnych. Koło utwierdza mnie w przekonaniu, że nie brakuje młodych ludzi, dla których wiara i patriotyzm mają znaczenie - wyjaśnia. Krzysztof z Warszawy również jest jego członkiem koła młodzieżowego. Dwa razy do roku jego członkowie przygotowują audycje dla Radia Maryja. - To, że jesteśmy na Jasnej Górze, na pewno da do myślenia wielu młodym ludziom w naszym kraju, że wielu młodych słucha Radia Maryja i jest ono im bardzo bliskie, a każdy znajdzie w nim treści dla niego interesujące i ubogacające go - podsumowuje Ania.
Nie bójcie się, Pan Jezus jest z nami!
Na zakończenie Eucharystii do młodych zwrócił się dyrektor Radia Maryja ojciec Tadeusz Rydzyk. Zachęcał ich, by zawsze szukali prawdy u jej źródeł. - Bądźcie krzewicielami prawdy wszędzie. Prawdą jest życie, głośmy to życie - wołał. - Kiedy podawałem Komunię Świętą, patrzyłem w wasze oczy. Co za piękni ludzie. Jesteście z Panem Jezusem, On idzie z wami. Bądźcie światłem - zachęcił. Na koniec powtórzył dobrze znaną wszystkim słuchaczom Radia Maryja maksymę, że tylko zdechłe ryby płyną z prądem. - Życzę, żebyście mieli odwagę pójść pod prąd... Pan Jezus jest z nami - mówił dyrektor Radia Maryja do młodych. Tego dnia przypadała 38. rocznica święceń kapłańskich dyrektora Radia Maryja. Młodzi z tej okazji ofiarowali założycielowi Radia kwiaty i... pluszową maskotkę Kaczora Donalda w moherowym berecie. Gdy spotkanie dobiegało końca, młodzi zwlekali z opuszczeniem placu. Jeszcze chwila rozmowy, zdjęcia, wymiana numerów telefonu i obietnica, że spotkamy się za rok.
Maria Popielewicz
|