| Dar i zadanie: Ewangelia, sakramenty i wspólnota |
|
wiara dnia czerwiec 11 2008 21:31:25
|
Homilia Jego Ekscelencji księdza biskupa Zygmunta Zimowskiego, ordynariusza diecezji radomskiej wygłoszona z okazji święceń kapłańskich, Radom, 31 maja 2008 r.
Ekscelencje, Najdostojniejsi Biskupi:
Edwardzie, Adamie i Stefanie!
Drodzy Bracia w Chrystusowym kapłaństwie z Jego Magnificencją Księdzem Rektorem!
Kapłani ze Zgromadzenia Św. Filipa Neri, których współbrat przyjmie dzisiaj sakrament
kapłaństwa!
Drodzy Bracia Diakoni!
Umiłowani w Chrystusie, Bracia i Siostry,
a szczególnie Czcigodni Rodzice,
bliscy i przyjaciele tych,
którzy za chwilę mają otrzymać święcenia
kapłańskie!
Dzień święceń kapłańskich łączy się dzisiaj z liturgicznym świętem Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. Wysłuchaliśmy przed chwilą opisu ewangelicznego, który wskazuje, że udanie się Maryi do św. Elżbiety dokonało się niemal natychmiast po tym, jak Maryja wyraziła swoje "Fiat" - "Niech mi się stanie", wobec zbawczych planów Boga. Można powiedzieć, że pragnienie okazania pomocy Elżbiecie było początkiem macierzyńskiego działania Maryi wobec człowieka i całej ludzkości.
Dlatego niech Maryja, Matka Kościoła i Królowa Apostołów, przybywająca do domu rodziców Jana Chrzciciela, będzie dla nas duchową przewodniczką podczas całej dzisiejszej uroczystości. Wsłuchując się w treść czytań Liturgii Słowa, zechciejmy rozważyć wspólnie wielką tajemnicę powołania kapłańskiego, które w sercach zgromadzonych w tej katedrze diakonów zostanie za chwilę dopełnione łaską sakramentu święceń.
Kapłan - głosiciel Ewangelii
Maryja, udająca się z pośpiechem do swej krewnej Elżbiety, rozpoczęła swoje macierzyńskie działanie w historii zbawienia. Zaraz po zwiastowaniu stała się głosicielką Ewangelii, której jakby streszczeniem jest hymn "Magnificat", wypowiedziany w domu Elżbiety. Ta ewangelizacyjna podróż Maryi do domu Zachariasza i Elżbiety była jednocześnie swego rodzaju zapowiedzią dnia, kiedy Jezus - Słowo, które stało się Ciałem - opuści dom rodzinny w Nazarecie, aby całe swoje życie poświęcić głoszeniu Dobrej Nowiny.
Patrząc na Was, Drodzy Bracia Diakoni, możemy powiedzieć, że tamte ewangeliczne początki głoszenia Ewangelii wciąż się powtarzają. Jezus wciąż na nowo rozpoczyna swoją publiczną działalność, powołując nowych uczniów we wspólnocie ustanowionego przez siebie Kościoła. A wraz z przekazywaną uczniom misją głoszenia Ewangelii powierza ich wszystkich opiece swojej Najświętszej Matki.
To właśnie za chwilę zostaniecie, Drodzy Bracia, włączeni do ścisłego grona uczniów Jezusa przez sakrament kapłaństwa. Od tej chwili, w Jego Imieniu i pod opieką Maryi, rozpoczniecie swoją publiczną działalność, ofiarując dla Ewangelii swoje serce, wszystkie swoje siły i zdolności - słowem: całe swoje życie.
Taka jest wola Jezusa. I tę ponadczasową wolę Jedynego i Najwyższego Kapłana Kościół nieustannie odczytuje na przestrzeni wieków. O tej właśnie woli Jezusa, aby kapłan był nade wszystko gorliwym głosicielem Ewangelii, przypomniał Ojciec Święty Benedykt XVI w katedrze warszawskiej w 2006 roku.
W pierwszym pamiętnym dniu swej pielgrzymki do Polski Ojciec Święty zwrócił się do polskich kapłanów, a zarazem do kapłanów całego świata ze słowami pełnymi troski i nadziei: "Wierni oczekują od kapłanów tylko jednego, aby byli specjalistami od spotkania człowieka z Bogiem. Nie wymaga się od księdza, by był ekspertem w sprawach ekonomii, budownictwa czy polityki. Oczekuje się od niego, by był ekspertem w dziedzinie życia duchowego".
I po tych słowach, co jest bardzo wymowne, Ojciec Święty zwrócił się do najmłodszych kapłanów, czyli do tych, którzy, mówiąc językiem ewangelicznym, dopiero rozpoczynają swą publiczną działalność głoszenia Ewangelii, z następującymi słowami: "Gdy młody kapłan stawia swoje pierwsze kroki, potrzebuje u swego boku poważnego mistrza, który mu pomoże, by nie zagubił się pośród propozycji kultury chwili. Aby przeciwstawić się pokusom relatywizmu i permisywizmu, nie jest (jednak) wcale konieczne, aby kapłan był zorientowany we wszystkich aktualnych, zmiennych trendach; wierni oczekują od niego, że będzie raczej świadkiem odwiecznej mądrości, płynącej z objawionego Słowa".
Drodzy i Umiłowani Diakoni. Kościół święty prosi Was: Odpowiedzcie całym swoim życiem na wezwanie Jezusa i bądźcie świętymi, mężnymi i gorliwymi głosicielami Jego Ewangelii od pierwszego dnia - przez wszystkie dni swojego kapłańskiego życia! Gdy dzisiaj rozpoczynacie swoją publiczną działalność, bądźcie pewni, że my wszyscy, którzy Was otaczamy, o tę świętość, męstwo i gorliwość w głoszeniu Ewangelii dla Was gorąco się modlimy. Tej modlitwy będziecie zawsze potrzebować gdyż, jak mówił Ojciec Święty, dzisiejszy świat nie jest życzliwy dla Ewangelii. Świat dzisiejszy ma swoje "ewangelie", którymi próbuje uszczęśliwiać poszczególnych ludzi, jak i społeczeństwa i całe narody. Ta zaś Ewangelia, którą przyniósł Jezus, to odblask "odwiecznej mądrości, płynącej z objawionego Słowa".
Jej świadkami, Drodzy Diakoni, staliście się już w chwili chrztu, a później na mocy sakramentu Eucharystii i bierzmowania. Dzisiaj, przyjmując sakrament kapłaństwa, staniecie się jeszcze bardziej do tego zobowiązani. Dlatego bądźcie przez całe swoje życie autentycznymi świadkami Jezusa i wyruszajcie do współczesnego świata z orędziem Jezusa, pełnym nadziei zbawienia: "Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!".
Kapłan - szafarz sakramentów
Umiłowani w Chrystusie, Bracia i Siostry.
Kapłan to głosiciel Jezusowej Ewangelii. Tego uczy nas początek publicznej działalności Jezusa, a także Maryja, która jako Matka Wcielonego Słowa rozpoczęła swoje głoszenie Ewangelii, wypowiadając hymn "Magnificat".
Ale wyruszając z pragnieniem pomocy swojej krewnej, Maryja jest dla nas źródłem także innego pouczenia, również bardzo odpowiadającego teologii kapłaństwa. Otóż podróż do św. Elżbiety wskazuje, że wraz z głoszeniem Ewangelii trzeba zanieść i ofiarować drugiemu człowiekowi swoje serce, swoją miłość, swoją pokorną służbę.
Jakże bardzo to maryjne pouczenie, płynące z dzisiejszego święta, odpowiada teologii kapłaństwa! Oto bowiem kapłan, będąc głosicielem Ewangelii, jest jednocześnie powołany do służby drugiemu człowiekowi i całej wspólnocie Kościoła. A spełnia tę służbę nade wszystko jako szafarz sakramentów świętych. W teologii kapłaństwa używa się więc zamiennie tych dwóch słów: szafarz i sługa. Bo być szafarzem sakramentów oznacza pełnić posługę sakramentalną, czyli służyć Jezusowi i człowiekowi, sprawując sakramentalne znaki zbawienia.
Drodzy Bracia Diakoni. To jest wielkie wyróżnienie, które za chwilę stanie się Waszym udziałem przez przyjęcie sakramentu kapłaństwa: staniecie się szafarzami, czyli sługami bezcennych skarbów, jakie Jezus zostawił swojemu Kościołowi - świętych sakramentów.
To wielkie wyróżnienie wypowiadać słowa: "Ja Ciebie chrzczę", wiedząc, że w tym momencie Bóg Trójjedyny po raz pierwszy przytula do swego serca nowe ludzkie życie, usuwając przeszkodę grzechu pierworodnego i napełniając człowieka nadprzyrodzonym światłem wiary, nadziei i miłości.
To wielkie wyróżnienie wypowiadać słowa: "I ja odpuszczam Tobie grzechy", wiedząc, że od tej chwili przeszłość człowieka zostaje oczyszczona mocą Bożego miłosierdzia, a odchodzący od spowiedzi staje się najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi, bo odzyskuje na nowo pojednanie z Bogiem, z ludźmi i z samym sobą.
To wielkie wyróżnienie wypowiadać słowa: "Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje, bierzcie i pijcie, to jest Krew moja", wiedząc, że to, co stało się kiedyś w Wieczerniku, a później na Krzyżu, zostaje realnie uobecnione na mocy Jezusowego zmartwychwstania w prawdziwym Ciele i Krwi, jako pokarmie na życie wieczne.
To wielkie wyróżnienie wypowiadać słowa: "Przez to święte namaszczenie, niech Pan (...) wspomoże Cię", wiedząc, że cierpiący i osłabiony w swej życiowej pielgrzymce człowiek często nie jest nawet w stanie wyrazić do końca swojej wdzięczności kapłanowi za to, że przy nim jest, że się z nim modli, że go pociesza i umacnia w nadziei, płynącej z sakramentu namaszczenia chorych.
Tak, to wielkie wyróżnienie: być szafarzem, czyli sługą tych czterech świętych sakramentów: chrztu, pokuty, Eucharystii i namaszczenia chorych. Ale dla kapłana jest nie mniejszym wyróżnieniem i zadaniem także to, że w imieniu Kościoła prawdziwie uczestniczy w trzech pozostałych sakramentach świętych, gdy jako świadek w imieniu Chrystusa błogosławi miłość mężczyzny i kobiety w sakramencie małżeństwa; gdy jako ojciec duchowny przygotowuje i towarzyszy dzieciom i młodzieży w ich dojrzewaniu do pełni chrześcijańskiej wiary w sakramencie bierzmowania; i gdy jako kapłan troszczy się o dobro innych kapłanów oraz swoim przykładem pociąga serca młodzieży, aby nigdy nie brakowało nowych powołań, kształtowanych w ramach formacji seminaryjnej do pełnego radości dnia sakramentu święceń.
Niech więc Maryja, Matka Jezusa Chrystusa, podążająca z intencją pokornej pomocy i służby wobec swojej krewnej Elżbiety, będzie dla Was, Drodzy Bracia Diakoni, wzorem i natchnieniem. Bądźcie przez całe swoje kapłańskie życie świętymi i gorliwymi szafarzami, czyli sługami świętych sakramentów - w imieniu Jezusa i pod opieką Jego Najświętszej Matki.
Kapłan - przewodnik komunii
Umiłowani Bracia i Siostry.
Kim jest i kim powinien być kapłan Jezusa Chrystusa we współczesnym świecie?
Dopełnijmy odpowiedzi na to pytanie podkreśleniem jeszcze jednego daru, a zarazem zadania, które otrzymuje kapłan w dniu swoich święceń. Jako głosiciel Ewangelii i szafarz świętych sakramentów kapłan otrzymuje również od Jezusa dar duchowego przewodniczenia wspólnocie Kościoła. Liturgia Słowa dzisiejszego święta także i wobec tego daru przynosi nam ewangeliczne światło.
Odwiedziny w domu św. Elżbiety świadczą bowiem o tym, że Maryja nie zatrzymuje otrzymanego od Boga bogactwa łaski, ale z radością idzie, aby podzielić się otrzymanymi darami z innymi - ze swoimi krewnymi, którzy w tym momencie są symbolem całej ludzkości.
Co było źródłem tego pragnienia Maryi podzielenia się z innymi tym, co otrzymała od Boga? Źródłem była Jej prawdziwa miłość. Była to miłość pełna łaski, miłość jednocząca, wypływająca z Jej Niepokalanego Serca. Temu Sercu Maryi także dzisiaj oddajemy cześć, po wczorajszej uroczystości Najświętszego Serca Jezusowego.
Jeśli więc kapłan pragnie być ukształtowany według Serca Bożego, to drogą ku temu jest naśladowanie Serca Maryi, które jest wzorem jednoczenia ludzi za pomocą darów otrzymanych od Boga. Tylko tak ukształtowany kapłan może stać się prawdziwie duchowym przewodnikiem dla innych - w duchu nadprzyrodzonej miłości, zaufania, szczerości, dyskrecji, wyrozumiałości i duszpasterskiej pomocy.
Jakże wymownie współbrzmią w tym kontekście słowa pierwszego i drugiego czytania dzisiejszego święta. W obu czytaniach - w Księdze Sofoniasza i w Liście do Rzymian - mówi się o tym, że gdy Bóg przychodzi i jest obecny wśród ludzi, obdarza ich nie tylko błogosławieństwem i łaską, ale także sprawia, że ludzie stają się sobie bliscy, jednoczą się, obdarzając wzajemnie darami, jakie każdy otrzymuje od Boga.
Prorok Sofoniasz, opisując radość całego miasta, całej Jerozolimy, podkreśla, że obecność Boga pośród jej mieszkańców to źródło jedności, bo Bóg usuwa z serca lęk i wzmacnia osłabłe ludzkie siły, a wtedy jedna radość i jedna nadzieja zaczyna przenikać wszystkich. I każdy uświadamia sobie, że już nie żyje dla siebie - ale dla Boga i dla innych, gdyż przynależy do jednej wspólnoty jednego ludu Najwyższego Boga.
Tę samą myśl, chociaż innymi słowami, potwierdza Autor Listu do Rzymian w drugim czytaniu dzisiejszego święta. W jego słowach znajdujemy wszystko to, co powinien nosić w swoim sercu każdy uczeń Jezusa, a szczególnie ten uczeń, który zostaje powołany do stanu kapłańskiego.
Dlatego treść tych głębokich i mądrych zasad z Listu do Rzymian przyjmujcie dzisiaj na swoją kapłańską drogę szczególnie Wy, Drodzy Bracia Diakoni. Na mocy łaski sakramentu święceń macie być bowiem - w imieniu Jezusa i na wzór Maryi - budowniczymi jedności między ludźmi we wspólnocie Kościoła. Spełnienie tych natchnionych pouczeń z Listu do Rzymian niech czyni z Was duchowych przewodników i budowniczych jedności w każdej wspólnocie Kościoła, która zostanie powierzona Waszej duszpasterskiej trosce.
Aby tak się rzeczywiście stało:
Podążajcie za dobrem.
W miłości braterskiej nawzajem bądźcie życzliwi.
W okazywaniu czci jedni drugich wyprzedzajcie.
Nie opuszczajcie się w gorliwości.
Bądźcie płomiennego ducha.
Pełnijcie służbę Panu.
Weselcie się nadzieją.
W ucisku bądźcie cierpliwi,
w modlitwie - wytrwali.
Zaradzajcie potrzebom świętych.
Przestrzegajcie gościnności.
Błogosławcie tych, którzy was prześladują.
Błogosławcie, a nie złorzeczcie.
Weselcie się z tymi, którzy się weselą.
Płaczcie z tymi, którzy płaczą.
Bądźcie zgodni we wzajemnych uczuciach.
Nie gońcie za wielkością, lecz niech
was pociąga to, co pokorne.
Zakończenie
Umiłowani w Chrystusie, Bracia i Siostry.
Oto w święto Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny jesteśmy świadkami pierwszego dnia życia kapłańskiego naszych drogich Braci Diakonów. Na mocy daru kapłaństwa staną się za chwilę głosicielami Ewangelii, szafarzami świętych sakramentów i przewodnikami Komunii we wspólnocie Kościoła. Dlatego na zakończenie tej refleksji chciałbym z całego serca wyrazić najgłębszą nadzieję, że tak jak dzisiaj, tak przez całe życie będzie miała ich - i wszystkich kapłanów - w swej szczególnej opiece Maryja, Matka Jezusa Chrystusa i Matka Kościoła.
Ta nadzieja macierzyńskiej opieki Maryi jest dzisiaj, w dniu Waszych święceń, Drodzy Bracia Diakoni, tym wyraźniejsza, że Wasze oczekiwanie na dar kapłaństwa tak bardzo mocno było związane z Jej macierzyńską obecnością. Niezapomnianym znakiem tej obecności było nawiedzenie Kopii Obrazu Jasnogórskiego w naszej diecezji, a 25 marca 2007 r. - w kaplicy seminaryjnej. Byliście wtedy na V roku.
Dzisiaj tamto niezwykłe spotkanie z Maryją, Matką Jezusa raz jeszcze się ponawia. Przyjmijcie więc dzisiaj jako serdeczne życzenia od nas wszystkich słowa, które wówczas wypowiedziałem do Was i do całej seminaryjnej wspólnoty wobec Obrazu Jasnogórskiego: "Spogląda na nas zatroskane Oblicze Maryi. Jest to Oblicze Tej, która kiedyś przy Zwiastowaniu odpowiedziała Posłańcowi z Nieba: 'Oto ja Służebnica Pańska'. Maryja jest - i niechaj będzie - dla każdego z Was wzorem miłości, wierności i pokory. A wtedy, gdy Ona, Matka Jezusa, Maryja - Niewiasta Eucharystii, dostrzeże w Was duchowe podobieństwo do Jezusa, wówczas będzie mogła z radością zwrócić się do każdego, jako kapłana, ze słowami wyrażającymi najgłębsze pragnienie Jej matczynego serca: 'Bądź i pozostań na zawsze moim umiłowanym synem'". Amen.
|
|
0 Komentarzy ˇ
251 Czytań
ˇ Drukuj
|
|