Grudzień 05 2008 04:13:15
Chrystusowi i chrześcijaństwu znowu wypowiada się wojnę
wiara dnia czerwiec 03 2008 15:34:34
Słowo metropolity gdańskiego księdza arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia wygłoszone podczas uroczystości Bożego Ciała, Gdańsk, 22 maja 2008 r.

I Stacja
Umiłowawszy swoich na świecie,
do końca ich umiłował.
(J 13, 11)

Bracia i Siostry,
Uczestnicy procesji eucharystycznej!
Ludu Boży Nowego Przymierza!


Bóg stanął dziś pośród swego ludu. Przemierza ulice Gdańska, wkracza w naszą codzienność, w przestrzeń miasta, w którym biegnie nasze życie.
"Witaj Jezu, Synu Maryi, Tyś jest Bóg prawdziwy w świętej Hostii".
Od bazyliki Mariackiej, od tej korony miasta Gdańska, która głosi chwałę Wniebowziętej Matki Pana, ruszyliśmy - "lud kapłański, lud królewski, zgromadzenie święte", za Chrystusem, Żywym Słowem Boga, Mądrością przedwieczną, Chlebem żyjącym.
Tego dnia w szczególny sposób pragniemy oddać Mu cześć i uwielbienie, powtarzać tu, w Gdańsku, tak jak powtarzamy w Polsce całej i chrześcijańskim świecie: "Twoja cześć, chwała, nasz wieczny Panie, po wieczne czasy niech nie ustanie".
Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa - Boże Ciało, prowadzi nas do "wielkiej tajemnicy naszej wiary", do Eucharystii, do sakramentu, który jest najdrogocenniejszym skarbem Kościoła. W sakramencie Eucharystii pod postaciami chleba i wina obecny jest "Żywy i chwalebny Chrystus w sposób prawdziwy, rzeczywisty i substancjalny, z Ciałem, Krwią, Duszą i Bóstwem" (Katechizm Kościoła Katolickiego, 1413). To w Eucharystii "zawiera się całe duchowe dobro Kościoła, to znaczy sam Chrystus, (...) który przez swoje ożywione przez Ducha Świętego i ożywiające ciało daje życie ludziom" ("Lumen Gentium", 11).
Obecny w sakramencie Eucharystii Chrystus idzie ze swoim ludem przez wieki, podtrzymuje nadzieję, zaprasza na szlak wspólnej drogi tych wszystkich, którzy Mu zawierzyli i zaufali.
Chrystus, wieczny Kapłan, "sprawca zbawienia wiecznego dla wszystkich, którzy Go słuchają (Hbr 5, 9), idzie dziś z tobą, ludu Gdańska! Jakże wielka to chwila dla naszego miasta! Jakże wielki akt miłości i solidarności Boga z człowiekiem! Ten wielki Boży dar jednoczy ludzi w Kościele - Mistycznym Ciele Chrystusa. Każdego przecież dnia podczas Mszy Świętej "Chrystus Pan karmi nas swoim świętym Ciałem".
Na stacjach naszej procesji Liturgia Słowa rozświetla biblijny kontekst ustanowienia Eucharystii: zadatku wiecznej chwały, ukoronowania całego życia chrześcijańskiego. "Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba, jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki" (J 6, 51) - mówi Chrystus.
"Jezu w Hostii utajony, daj mi serce swoje, daj".
Jesteśmy tymi, którzy ten chleb spożywają, jesteśmy tymi, którzy na ten dar Boga otwierają swoje serca, jesteśmy tymi, dla których ten Boży dar stanowi wezwanie do odmiany życia, do duchowego wzrastania, dojrzałości i mądrości, także refleksji nad naszymi powinnościami - wobec Boga, bliźnich, samego siebie.
Eucharystię kontempluje się w ciszy. Bo wtedy można - najlepiej - zbliżyć się do tej wielkiej tajemnicy, dotknąć jej - w duchowy sposób.
Ale Eucharystia jest też bezustannym wezwaniem - swoistą pobudką - do duchowego dynamizmu na planie życia: indywidualnego, rodzinnego, społecznego, publicznego, narodowego... To od Niej bije światło, które oświetla naszą drogę, to stamtąd płynie pociecha dla tego, co trudne, to z Niej bije zdrój miłości, z którego mamy czerpać.
Dziś wobec Chrystusa Eucharystycznego, który idzie ulicami naszego miasta, stawiamy pytania o nasze obowiązki i powinności: wobec Boga, wobec bliźniego, wobec Narodu.
Ile w nas mądrości, a czasem wręcz odwagi, aby w różnych sytuacjach życiowych mówić Chrystusowi - TAK!
Nie zapominać, skąd nasz ród. Ten ród, który pamięta o ślubach króla Jana Kazimierza w katedrze lwowskiej, który wielki Prymas Tysiąclecia oddał w macierzyńską niewolę Maryi za wolność Kościoła w Ojczyźnie i w świecie.
Ile w nas hartu ducha, aby z naszą wiarą iść do współczesnego świata, do tego świata, który - jakże często - zabiega o to, aby Chrystusa usuwać z przestrzeni życia, gasić ewangeliczne światło, które poprzez wieki rozświetlało Ojczyznę i europejski kontynent?
Ile w nas chrześcijańskiego autentyzmu, gotowego w swe środowiska zawodowe nieść znaki wiary, potwierdzać swoją postawą, że chrześcijaństwo to religia integralna, realizowana każdego dnia nie tylko w wymiarze modlitwy, także apostolstwa codzienności.
Ile tej miłości i ładu serca, których źródłem jest Eucharystia, wnosimy do naszych domów w wymiar spraw rodzinnych?
Ile tej powinności ofiarujemy Ojczyźnie - wielkiemu darowi Boga, przestrzeni wolności, który powinien być domem zgody, sprawiedliwości i jedności, matką dla wszystkich, a nie tylko dla niektórych?
Idąc dziś za Chrystusem ulicami Gdańska, spójrzcie, Bracia i Siostry, w głąb waszych serc.
Postawcie sobie pytanie o wasze powinności i wobec waszego życia, i wobec wspólnot, w kręgu których to życie biegnie, a nade wszystko wobec Tego, którego dziś wysławiamy - przedwiecznego Słowa, które zstąpiło na ziemię i trwa pośród swego ludu w wymownym znaku chleba - znaku obecności i ofiary poniesionej dla naszego zbawienia: "Chlebem, który Ja dam, jest Moje ciało za życie świata (J 6, 51).
"Panie, pragnienie ludzkich serc Ty zaspokoisz sam, przyjdź, Chlebie Żywy, Zbawco nasz, pszeniczny darze, przyjdź".

II Stacja
Zróbcie Mu miejsce,
Pan idzie z nieba,
pod przymiotami ukryty chleba.

Na drugiej stacji naszego pielgrzymowania za Chrystusem powracamy do tamtej chwili Wielkiego Czwartku, kiedy Jezus wziął w swoje ręce chleb i zamienił go na swoje Ciało, a z wina, które wypełniało kielich, uczynił swoją Krew. "To jest Ciało Moje, które za was będzie wydane", "Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi Mojej, która za was będzie wylana (Łk 22, 19-20).
W Eucharystii Chrystus daje to samo Ciało, które wydał za nas na krzyżu, tę samą Krew, którą wylał "za wielu (...) na odpuszczenie grzechów" (Mt 26, 28).
Chleb i wino - pod ich postaciami przychodzi do nas Chrystus. To poprzez nie - obecne w codziennym życiu - nawiązuje znak wspólnoty między rzeczywistością Boga a światem człowieka.
On, Słowo Przedwieczne, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego - dobry jak chleb - owoc pracy wielu rąk ludzkich.
Pisał ongiś Karol Wojtyła w młodzieńczym poemacie "Pieśń o Bogu ukrytym": "Uwielbiam cię, blade światło pszennego chleba, pod którym wieczność na chwilę zamieszka, podpływające do naszego brzegu tajemniczą ścieżką".
Ten "Jeden chleb, co zmienia się w Chrystusa Ciało, z wielu ziaren pszenicznych się rodzi. Jedno wino, co się krwią Chrystusa stało, z soku wielu winnych gron pochodzi".
Wszyscy, którzy pracujemy, stajemy się współuczestnikami tego Bożego planu zadanego człowiekowi - czynienia sobie ziemi poddaną, współuczestniczenia w dziele przemieniania świata, przymnażania chleba - w różnych wymiarach naszych powołań i zadań. Tego chleba, który przemieniony staje się Jego Ciałem, pokarmem naszego uświęcenia i znakiem wieczności - z Nim, Królem Wieków.
Człowiekowi jest potrzebna praca, w której się realizuje, duchowo i moralnie dojrzewa, która zapewnia mu środki do życia, staje się oparciem dla życia rodzinnego, edukacji dzieci, materialnej zasobności.
Człowiekowi dzisiejszego czasu jest potrzebna refleksja nad pracą, jej etycznym wymiarem, moralną stroną, stosunkami pracy. Potrzebna jest nowa - uwzględniająca realia systemowych zmian - "praca nad pracą". Kontynuacja tamtej, podjętej przed 28 laty, której widownią były stocznie Wybrzeża. Jej wybitnym wyrazicielem na gruncie filozoficznej refleksji stał się ks. Józef Tischner, jej pastoralny wymiar odsłonił Jan Paweł II w pamiętnej homilii wygłoszonej w 1987 roku na gdańskiej Zaspie.
Dziś na naszej stacji procesyjnej, przy tym ołtarzu przygotowanym przez rzemiosło gdańskie, ofiarujemy Chrystusowi bogate wiano pracy ludzi tej ziemi i tego miasta, która jest wyróżnikiem i gdańskich możliwości, i gdańskiego rozwoju, i gdańskiego potencjału. I jej indywidualny wymiar, który każdy z was przynosi w darze Chrystusowi. On poznał jej smak w swym rodzinnym nazaretańskim domu, do swej ewangelizacyjnej misji pociągnął ludzi pracy - rybaków, którzy poszli za nim. Dziękujemy, Chryste, za dobro pracy, radość pracy i plony pracy.
I mówimy Ci też dziś o tym, co zagraża duchowi polskiej pracy, burzy jej etyczny ład, czasem przynosi krzywdę. O zagrożeniach, które przynosi nowy system pracy, nowa własność, nowa filozofia pracy, nastawiona często na rozwój za wszelką cenę, na sukces, którego rękojmią nie są zasady etycznego ładu w stosunkach pracy ani poszanowanie praw pracowniczych i ludzkich. Wspominałem w ingresowym kazaniu w katedrze oliwskiej o tym niepokoju sumienia, który powinni odczuwać ci wszyscy, którzy te wielkie stocznie naszego miasta, tak mocno wpisane w polską drogę ku Niepodległej, i ludzi w nich zatrudnionych traktują jako wielką masę upadłościową.
Kościół gdański, który jest świadom znaków czasu, który zna i ludzi, i miejsce, i historię tej ziemi, podejmuje refleksję nad pracą, modli się nieustannie z ludźmi pracy i za ludzi pracy.
Będzie też dalej, tak jak to czyni, pamiętał o ubogich, o bezdomnych, o tych, którzy często stracili nadzieję. Przynoszę w tej mierze spore doświadczenia z warszawskiej Pragi. Także tam, tak jak w Gdańsku, szeroko rozwarły się społeczne nożyce. Długa droga wiedzie od obszarów biedy, bezdomności, braku pracy, często ludzkiej degradacji, do tego drugiego bieguna - zamożności, która często zapomina o wspólnotowym wymiarze naszego losu. A przecież w godzinie sądu Chrystus powie: "Wszystko, coście uczynili jednemu z tych moich braci najmniejszych, Mnieście uczynili" (Mt 25, 40).
Przywołuję ubogich, którzy są wielkim wyzwaniem i sprawdzianem naszego chrześcijaństwa, są znakiem naszych czasów i zmagań naszych czasów między porządkiem świata odmierzanym indywidualnym, grupowym egoizmem, technologicznym nastawieniem wyzbytym elementu refleksji etycznej, a duchem solidaryzmu społecznego, dostrzegającym szerokie spektrum zjawisk społecznych, traktującym naród jako wspólnotę tradycji, wiary, kultury, języka, wobec której trzeba stosować jedną miarę - odpowiedzialności i troski.
Pomóż nam zmierzyć się z tymi problemami, Panie dobry jak chleb - owoc ludzkiego trudu, znak jakże ważny dla praojców naszych, mieszkańców kraju, do którego tęsknił poeta-wygnaniec: "gdzie kruszynę chleba podnoszą z ziemi przez uszanowanie dla darów nieba".
"Zabrzmijcie z nami nieba, Bóg nasz niepojęty, w postaci przyszedł chleba, Święty, Święty, Święty".

Stacja III
Bądź pochwalon na wieki,
nieśmiertelny Panie, Twoja
łaska i miłość nigdy nie ustanie.

Bądź pochwalon na wieki - Ty, który idziesz z nami przez wieki!
Na trzeciej stacji naszej uroczystej procesji oddajemy hołd Chrystusowi, Królowi wieków. Przyzywamy pokolenia przodków naszych, którzy z taką samą wiarą, nadzieją, miłością szli w pochodzie wieków za Chrystusem. To dzięki nim Ojczyzna nasza stawała się ziemią Chrystusowych błogosławieństw. To oni w białym krążku Eucharystii znajdowali to najmocniejsze oparcie, sławili Boga, wierzyli Bogu i ufali Bogu, gotowi dla Jego imienia ofiarować swoje życie. Jak ci gdańscy kapłani męczennicy obozu koncentracyjnego w Stutthofie z czasów II wojny światowej, wyniesieni do chwały ołtarzy 13 czerwca 1999 roku przez Ojca Świętego Jana Pawła II - błogosławiony ks. Marian Górecki, błogosławiony ks. Bronisław Komorowski, błogosławiony ks. Franciszek Rogaczewski, jak tylu innych zapisanych w martyrologium duchowieństwa gdańskiego i ludu pomorskiego.
Bądź błogosławiona polska ziemio, uświęcona obecnością Chrystusa Eucharystycznego. Bądź błogosławione nasze miasto, wsparte o dziedzictwo wieków, o tamten Wojciechowy siew sprzed tysiąca lat, który po dziś dzień wydaje owoce.
Obok nas kościół św. Mikołaja, dominikańska świątynia. Szacowny zabytek - świadek wiary, nadziei, zmagań gdańskiego Kościoła o prawo do istnienia. Związany ze wspólnotą dominikańską, obecną tu od 1227 roku. W ubiegłym roku wracaliśmy - w Kościele polskim - do początków tego zakonu w naszej Ojczyźnie - 750-lecie śmierci założyciela polskiej prowincji św. Jacka Odrowąża. Po ponadstuletniej przerwie, w 1945 roku przybyli do Gdańska dominikanie ze Lwowa. Przywieźli ze sobą sławną na Kresach ikonę Matki Bożej Zwycięskiej. To ona patronowała tym wszystkim myślom, spotkaniom, dyskusjom, które tu w ubiegłym wieku, w latach zniewolenia, wybiegały ku Niepodległej. To tutaj trwa - tak jak w innych świątyniach Gdańska - nieustanna modlitwa, dzielony jest Chleb Życia - "Chrystus Pan karmi nas swoim świętym Ciałem".
W godzinie naszego spotkania polecam waszej modlitewnej pamięci wielkiego syna Zakonu św. Dominika, śp. ojca profesora Mieczysława Alberta Krąpca, w ubiegły piątek miał miejsce w Lublinie jego pogrzeb. Światowej sławy egzegeta myśli św. Tomasza z Akwinu, twórca Lubelskiej Szkoły Filozoficznej, służył prawdzie o Bogu i człowieku, także Ojczyźnie: ukazywał wielkość cywilizacji chrześcijańskiej, ostrzegał przed fałszywymi prorokami, przed zacieraniem i lekceważeniem dorobku wieków.
Od tego ołtarza przekazuję pocałunek pokoju gdańskiej wspólnocie dominikańskiej, a także wszystkim kapłanom archidiecezji gdańskiej - robotnikom w winnicy Pańskiej. Proszę was, Bracia i Siostry, o modlitwę, nieustanną, w ich intencji. Kapłani - z ludu wzięci, dla ludu ustanowieni. Wasi bracia, wasi przyjaciele, koledzy szkolni czy akademiccy. Zdawać się może niektórym, że tacy sami, jak wszyscy, z ludzkimi zaletami i wadami. A przecież inni, a przecież odmienni. To oni, z Chrystusowego mandatu, uczestniczą w misterium naszej wiary, to oni konsekrują chleb i wino, to na ich modlitewne wezwanie przychodzi do nas Chrystus i ofiaruje swoje Ciało i swoją Krew. Współuczestnicy Bożych tajemnic - szafarze świętych sakramentów, nauczyciele i komentatorzy Słowa, które pochodzi z ust Boga. To oni mają moc rozwiązywania tego, co splątane, jednania człowieka z Bogiem.
Ta ziemia wciąż potrzebuje kapłanów na miarę czasów, które są i które nadchodzą. Kapłanów wedle Serca Jezusowego. Wrażliwych, odważnych, przygotowanych intelektualnie, duchowo, także psychicznie na przyjęcie wyzwań, jakie przynosi czas przewartościowań cywilizacyjnych i kulturowych, napływu prądów liberalnych, sekularyzmu i ateizmu. Znowu na różny sposób wypowiada się wojnę Chrystusowi i chrześcijaństwu, zatrzaskuje się przed nim drzwi ludzkich serc, a nawet bezcześci się człowieka, jego przyrodzoną godność i wielkość, jego prawa - do pracy, do życia wedle religijnych norm. "A kto bezcześci człowieka, bezcześci własność Boga (por. Rdz 9, 50).
Módlcie się, aby byli to kapłani święci na miarę wielkości swej kapłańskiej posługi.
"Jak wielki cud Bóg uczynił, że chleb w Ciało swe przemienił. A nam pożywać zostawił, ażeby nas przez to zbawił".

Stacja IV
Jezusowi część i chwała za miłości
cud, niech mu śpiewa ziemia cała,
niech Go wielbi lud.

Kończy się czas publicznego uwielbienia Jezusa Obecnego na ulicach naszego miasta, wspólnoty z Tym "który przychodzi" (Ap 1, 4), "który nas umiłował do końca (J 13, 10).
Bo święto Bożego Ciała jest świętem wspólnoty, manifestacją naszej wiary w zbawczą obecność Chrystusa. Mówimy tego dnia - tą naszą procesją - Chrystus jest naszym Panem. Jest z nami. Pozostał w swoim Kościele. Objawia się w znaku pszenicznego chleba. Jest Panem nie tylko naszych serc, także całej rzeczywistości naszego życia. Prowadzimy Go na nasze ulice - Jego ulice, Jego miasto...
Dziękujmy sobie wzajem za to świadectwo dawane o Chrystusie!
Dziękuję za nie i ja, wasz biskup.
Bo to dla mnie szczególne przeżycie, pierwszy raz jako arcybiskup gdański niosę Chrystusa Eucharystycznego ulicami Gdańska.
Dziękuję za to, że jesteście, że jest nas tak wielu. Dziękuję za świąteczny nastrój, za wspólne przeżywanie tego wielkiego święta naszej wiary.
Chrystus przeszedł dziś ulicami naszego miasta. Niech będzie uwielbione Jego Święte Ciało!
Niech będzie uwielbiona Jego Przenajdroższa Krew - Krew Odkupienia!
Niech będzie uwielbiony Chrystus - Król Życia.
Zanieście do waszych domów, Bracia i Siostry, radosne wspomnienie tego modlitewnego spotkania.
Zanieście obraz wspólnoty wiary, wspólnoty naszego braterstwa.
To, czego doświadczamy dzisiaj, stanowi zaprzeczenie samotności, opuszczenia, obojętności. Bo przyszliśmy, aby powiedzieć Chrystusowi - TAK! Powiedzieć to wspólnie, razem, jednym głosem naszych serc: "Niech będzie chwała i cześć, i uwielbienie, chwała i cześć Jezusowi, chwała, niech będzie chwała, tak, Jemu chwała i cześć".
Zmartwychwstały Chrystus powiedział: "Idźcie i oznajmijcie moim braciom" (Mt 28, 10; J 20, 17). Ci, którzy idą za Chrystusem, stają się Jego braćmi. To On ich uzdalnia, aby brali Jego krzyż i naśladowali Go, "szli za nim Jego śladami (1 P 2, 21).
To wielkie wyróżnienie, to wielka odpowiedzialność, to wielka radość - że On, nasz Zbawiciel i Odkupiciel, nazwał nas swoimi braćmi. Zostaliśmy nazwani braćmi naszego Boga!

Umiłowani Diecezjanie!
Zaufajmy Chrystusowi. Idźmy za Nim, idźmy z Nim - Chlebem Żywym.
Idźmy wsłuchani w Słowa Matki Pana - Matki naszej nadziei i Królowej naszego Narodu, która przypomina pokoleniom ludzi tej ziemi: "Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie" (J 2, 5).
Czynili to ojcowie nasi - twórcy chrześcijańskiego oblicza naszej Ojczyzny, jej kultury przenikniętej znakami świętości i miłości do Maryi - Matki polskich świętych i Jej Syna. Wiary ustrzegli, od Chrystusa się nie odwrócili.
Patrzmy na nich, idąc przez nasz czas, podejmując wyzwania nowego wieku.
Umiłowani Bracia i Siostry!
W tej godzinie naszego modlitewnego spotkania pragnę raz jeszcze pozdrowić Kościół, który jest w Gdańsku: kapłanów, siostry zakonne i wspólnoty życia konsekrowanego, alumnów i cały lud Boży, przemierzający dziś w procesyjnym szyku staromiejskie, gdańskie ulice, przemienione w gdański wieczernik, w którym objawia się w krążku białego chleba Ten, który do końca ich umiłował - ciebie, mnie, każdego z nas, nasze rodziny, ludzi naszego miasta, naszej Ojczyzny, Europy, świata - rzeczywistości zbawionej i odkupionej.
"O mój Jezu, w Hostii skryty, na kolanach wielbię Cię, w postać chleba tyś spowity".
0 Komentarzy ˇ 256 Czytań ˇ Drukuj


Ciekawe? Skopiuj odnosnik do tej strony i podaj dalej




Komentarze - za ich treść redakcja nie odpowiada
Brak komentarzy.
Wyraz swoje zdanie
Dodawanie komentarzy czasowo niedostępne
Oceny
Proszę wybrać swoją ocenę:
Brak ocen.
Wyszukiwarka


Ojciec Profesor Mieczysław Albert Maria Krąpiec OP

Matka Boża z Lourdes


13 MAJA


Matka Boża Fatimska


Cytat
  Aby umiejętnie i skutecznie służyć drugim, trzeba umieć panować nad samym sobą, trzeba posiadać cnoty, które to panowanie umożliwiają. Jan Paweł II
Szkoły katolickie w Polsce
on


CYKL: Księża niezłomni

Księża niezłomni: Niezłomny w walce o religię w szkole
Księża niezłomni: Kapłan z "agentury imperializmu"
Księża niezłomni: Ofiara dwóch totalitaryzmów
Księża niezłomni: Pod czujnym okiem bezpieki Ksiądz arcybiskup Walenty Dymek (1888-1956)
Księża niezłomni: Dni chwały i cierpienia
Księża niezłomni: "Bójcie się ludzi obojętnych" Ojciec Honoriusz Stanisław Kowalczyk OP (1935-1983)
Księża niezłomni: Pod sztandarem Wspomożycielki Wiernych
Księża niezłomni: Nie za "funty i dolary" pełnił swą posługę...
Księża niezłomni: Zasłużony w ratowaniu Żydów skazanych na zagładę
Księża niezłomni: Ukarany za udział w wojnie z bolszewikami w 1920 roku? Ksiądz Antoni Walocha (1889-1945)
Księża niezłomni: Życie urozmaicone
Księża niezłomni: "Bądź wola Twoja"
Księża niezłomni: Śmiertelna ofiara "nieznanych sprawców"
Księża niezłomni: Świadek Bożego miłosierdzia
Księża niezłomni: Czynieniem dobra podbijał serca wiernych Ks. Dominik Kostial (1899-1974)
Księża niezłomni: Skazany za walkę o niepodległość Polski
Księża niezłomni: Duszpasterz diecezjalny wobec wyzwań czasów PRL Ksiądz biskup Jan Gurda (1920-1993)
Księża niezłomni: Kapłan na trudne czasy
Księża niezłomni Ojciec duchowny kapłanów i wiernych
Księża niezłomni: "Krew męczenników była nasieniem chrześcijan" Ks. Józef Górszczyk (1931-1964)
Księża niezłomni: Kapłan wierny Bogu i Ojczyźnie Ks. Tadeusz Witkoś (1906-1987)
Księża niezłomni: Nauczyciel i wychowawca
Księża niezłomni: Więzień w sprawie "szpiegowskiej" ks. bp. Czesława Kaczmarka Ks. prof. Józef Rybczyk (1912-1983)
Księża niezłomni: Kapelan AK i działacz WiN
Księża niezłomni: Duszpasterz na miarę komunistycznych czasów
Księża niezłomni: Więziony za mówienie prawdy o PRL
Księża niezłomni: Na pograniczu dwóch światów
Księża niezłomni: Więziony w sprawie ks. bp. Czesława Kaczmarka
Księża niezłomni "Zwyczajny" ksiądz
Księża niezłomni: Więziony za "szeptaną propagandę"
Księża niezłomni: Bronił niezależności Kościoła Ksiądz biskup Stanisław Kostka Łukomski (1874-1948)
Księża niezłomni: Wyjątkowy rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego
Księża niezłomni: Więzień kultu Najświętszego Serca Pana Jezusa
Księża niezłomni: W posłudze charytatywnej Kościoła Ks. Marian Łuczyk (1912-1955)
Księża niezłomni: Wychowawca młodzieży, liturgista, patriota Ks. Edward Gielniewski (1893-1963)
Księża niezłomni: Więziony za obronę katechezy w szkole - Ks. Antoni Kowalski (1905-1963)
Księża niezłomni: Więziony za "próbę obalenia władzy ludowej" - Ks. Józef Dąbrowski (1912-1968)
Księża niezłomni: "Kolega" Prymasa Wyszyńskiego - Ks. Jan Wiącek (1900-1973)
Księża niezłomni: Więziony za "szpiegostwo". Ks. Jan Danilewicz (1895-1965)
Księża niezłomni: Oskarżony o działalność antypaństwową Ksiądz Romuald Błaszczakiewicz (1897-1973)
Księża niezłomni: Nazywano go zdrajcą...
Księża niezłomni: Dwukrotny więzień Mokotowa. Ks. Mieczysław Połoska (1896-1981)
Księża niezłomni: Starty dla Boga i Ojczyzny - Ks. Władysław Gurgacz (1914-1949)
Księża niezłomni: Więziony przez sowieckich i polskich komunistów - Ks. Leon Musielak SDB (1910-1998)
Księża niezłomni: Obrońca Chrystusowego krzyża
Księża niezłomni: Świadek prześladowań ks. bp. Czesława Kaczmarka
Księża niezłomni: Wierny Bogu i Stolicy Apostolskiej Błogosławiony biskup Jozafat Kocyłowski (1876-1947)
Księża niezłomni: Kapłan od "gaszenia pożarów" w diecezji - Ks. Marian Cygankiewicz (1913-1986)
Księża niezłomni: W starciu z działaniami UB i MO - Ksiądz hm. Stanisław Kurdybanowski (1914-1981)
Księża niezłomni: Niezłomny franciszkanin Ojciec Wit Nowakowski OFMConv. (1912-2004)
Księża niezłomni: "Prowadzi działalność godzącą w podstawowe interesy PRL"
Księża niezłomni: Aresztowany za to, że był księdzem - Ksiądz Paweł Komborski (1913-1998)
Księża niezłomni: Więzień i duszpasterz więźniów PRL Ksiądz Zbigniew Gadomski (1921-1993)
Księża niezłomni: Męczennik tajemnicy sumienia.Ksiądz Piotr Oborski (1907-1952)
Księża niezłomni: "Pogłębiać waśnie, ustawicznie kompromitować"
Księża niezłomni: Przeszedł czyściec na ziemi
Księża niezłomni: Kapłan wierny Chrystusowi i Ojczyźnie - o. Rufin Franciszek Janusz, bernardyn
Księża niezłomni: Prześladowany za obronę swego biskupa Ks. Henryk Peszko (1910-1988)
Księża niezłomni: Nieugięty wobec zła - Ksiądz biskup Tadeusz Błaszkiewicz
Księża niezłomni: Lubelski Popiełuszko czasów bierutowskich Ks. Jan Szczepański (1890-1948)
Księża niezłomni: Musimy wystąpić w obronie praw narodu
Księża niezłomni Ksiądz Paweł Kontny (1910-1945)- dusz zastrzelony pasterz
Księża niezłomni Ksiądz Roman Zelek (1893-1975)- duszpasterz i społecznik
Księża niezłomni: Ksiądz biskup Szczepan Sobalkowski (1901-1958)
Księża niezłomni: Obrońca świętości rodziny Ksiądz Stanisław Ziółkowski (1904-1946), zastrzelony na ulicy przez funkcjonariusza MO
Księża niezłomni: Opiekun sierot
Księża niezłomni: Cierpiący świadek Chrystusa
Księża niezłomni: Rozmiłowany w Bogu, niestrudzony w służbie człowiekowi
Księża niezłomni: Gdy odwaga kosztowała
Księża niezłomni: Idąc za popędem miłości Ojczyzny
Księża niezłomni: "Jeżeli głoszenie Słowa Bożego jest przestępstwem, będę popełniał je dalej"
Księża niezłomni: Całym sercem służył Bogu i ludziom
Księża niezłomni: Nikomu nie odmawiał posługi
Księża niezłomni: Więziony za obronę dzieci poczętych - Ojciec Krzysztof Kotnis
Księża niezłomni: Ksiądz Zygmunt Kaczyński 1894-1953
Księża niezłomni: Ostatni akord nieznanych sprawców
Księża niezłomni Zawsze oddany Kościołowi - Ks. Stanisław Bogucki (1907-1996)
Księża niezłomni: Nigdy nie okazał strachu
Księża niezłomni: Wierny towarzysz w cierpieniu - Ksiądz arcybiskup Antoni Baraniak
Księża niezłomni: Ciche bohaterstwo - Losy księdza Wita Brzyckiego
Księża niezłomni: Godnie przeżył swój czas
Księża niezłomni: Skazany za gorliwość kapłańską
Księża niezłomni: Idź w stronę przeciwną
Księża niezłomni: Wstępując w ślady Mistrza
Księża niezłomni: Krew kapłańska. Śledztwo i śmierć księdza Józefa Fudalego
Księża niezłomni: Tajemnica śmierci ks. Romana Kotlarza
Księża niezłomni: Za kratami Mokotowa i Wronek
Księża niezłomni: Odważny obrońca Jasnej Góry o. Kajetan Raczyński
Księża niezłomni: Ksiądz Stefan Niedzielak - ostatnia ofiara Katynia
Księża niezłomni: Król Kaszubów
Księża niezłomni: Wierzbicka wojna z biskupem Piotrem Gołębiowskim
Księża niezłomni: Ksiądz Władysław Findysz - niezłomny świadek wiary
Księża niezłomni: Męczeństwo ks. Jerzego Popiełuszki
Księża niezłomni: Heroiczne życie ks. Adolfa Chojnackiego
Księża niezłomni: Odwaga księdza infułata Wojciecha Zinka
Księża niezłomni: Z życia do życia
Księża niezłomni: Ksiądz Kazimierz Jancarz - kapelan "Solidarności"
 
Serwis funkcjonuje dzięki:
www.naszdziennik.pl
Informacje 2006 - 2007


Wybory do sejmu / Biznes Informacje / Blog polityczny / Tani hosting / Pizzerie
198022 Unikalnych wizyt
P H P - F u s i o n and M a t o n o r . d e
Wielcy zapomniani: Kazimierz Michałowski | Ernest Malinowski | Zofia Kossak-Szczucka | Jan Matejko
Władysław Mickiewicz | Wacław Gasiorowski | Kornel Makuszyński | Aleksander Fredro
Ksiadz Prymas Jan Łaski | Ksiadz Prymas Jan Paweł Woronicz | Ks. abp metropolita Eugeniusz Baziak
Ksiadz arcybiskup metropolita Bolesław Twardowski | Ksiadz kapelan Jan Leon Ziółkowski
Jan Kasprowicz | Leopold Staff | Ferdynand Goetel | Jan Szczepanik | Ludwik Kubala | Mieczysław Gębarowicz
Wojciech Kętrzyński | Władysław Bełza | Artur Grottger | Antoni Małecki | Eugeniusz Romer | Jan Nepomucen Kamiński
Marian Hemar | Karol Szajnocha | Julian i Alfred Zachariewiczowie | Rudolf Weigl | Stefan Banach | Kornel Ujejski
Wincenty Pol | Witold Szolginia | Artur Oppman | Karolina Lanckorońska | Henryk Arctowski | Aleksander Kamiński


Wymiana Banerów Stron Chrzescijańskich Komputery