Styczeń 09 2009 14:45:56
Księża niezłomni: Więziony za mówienie prawdy o PRL
wiara dnia maj 15 2008 11:39:08
Ksiądz Kazimierz Adolf Sosnowski (1885-1969)

Od początku PRL ksiądz Kazimierz Sosnowski należał do zdecydowanych przeciwników ustroju socjalistycznego i partii komunistycznej, czemu dawał wyraz w głoszonych kazaniach. Stały się one dla wielu parafian źródłem informacji, były szeroko komentowane i niewątpliwie kształtowały krytyczne nastawienie społeczeństwa do działań władz komunistycznych. Ksiądz Sosnowski został aresztowany pod zarzutem głoszenia kazań antyrządowych: "gorsząc opinię publiczną i szkodząc interesom Państwa Polskiego przez podrywanie jego autorytetu". Śledztwo i więzienie "nie zmiękczyło" jego krytycznej postawy wobec komunistów i sprawowanej przez nich władzy. Pozostał niezłomny.


W 1949 r. miały miejsce dwa ważne wydarzenia, które głębokim echem odbiły się na polityce wyznaniowej w PRL.
Pierwsze z nich dotyczy tzw. cudu lubelskiego. 3 lipca wierni dostrzegli łzę spływającą po policzku Matki Bożej Częstochowskiej na obrazie znajdującym się w lubelskiej katedrze. Wieść o tym zjawisku szybko zyskała rozgłos nie tylko w okolicy, ale też w całym kraju i ściągała tłumy wiernych do katedry lubelskiej. Ten gwałtowny wzrost religijności - i to na masową skalę - bardzo zaniepokoił komunistów dzierżących władzę w PRL. W odpowiedzi ówczesna propaganda oskarżała polskich biskupów o szerzenie "ciemnoty" w socjalistycznym społeczeństwie. Ordynariusz lubelski ks. bp Piotr Kałwa powołał specjalną komisję, która nie ustaliła przyczyny pojawienia się łez na obrazie. Żądano od niego - biskupa katolickiego, by wydał sprzeczne z nauką Kościoła oświadczenie, że "nie ma cudów". Mimo presji władz rządowych ordynariusz nie wydał tego rodzaju oświadczenia. Aresztowano księży i świeckich pracujących w katedrze, karano wiernych z całej Polski pielgrzymujących do kościoła i ostatecznie na pewien czas zmuszono biskupa do zamknięcia katedry.
Drugim wydarzeniem było ogłoszenie 14 lipca przez Święte Oficjum ekskomuniki na wszystkich popierających "materialistyczny i antychrześcijański komunizm" lub dobrowolnie zapisujących się do partii komunistycznej. Mając na uwadze konieczność jasnego określenia zła, jakim był komunizm, przez ekskomunikę Stolica Apostolska pouczała wiernych, że świadome i dobrowolne współdziałanie ze złem jest grzechem ciężkim, przypomniała obowiązujące sankcje kościelne wobec osób negujących rzeczywistość Boga, a jednocześnie stwarzających pozory przynależności do Kościoła. Z tego rodzaju złem zetknęli się katolicy z krajów będących w orbicie wpływów ZSRS. Przystępowali do partii komunistycznej z wielu różnych pobudek, czasem z przymusu, również dla korzyści materialnych, a przy tym nie zawsze akceptowali światopogląd komunistyczny. Łatwo zauważyć, że ten dokument kościelny miał bardziej odniesienie do wiernych zachodniej Europy, stanowiąc dla nich wyraźne ostrzeżenie przed komunizmem.
Wobec tych wydarzeń partia komunistyczna i aparat bezpieczeństwa zostały postawione na nogi. UB prowadził intensywną infiltrację duchowieństwa w celu sprawdzenia, czy jest ono za, czy przeciw przypomnianej nauce Kościoła. Pouczenie mogło powstrzymywać kandydatów chętnych do wstępowania do partii, z drugiej jednak strony, władza znajdowała w nim uzasadnienie dla polityki zwalczania Kościoła w życiu publicznym. W sekretariacie KC PZPR z inicjatywy Hilarego Minca przygotowano specjalne wytyczne, dotyczące najpierw rozbicia jedności w szeregach duchowieństwa, a następnie przejęcia ważnych instytucji kościelnych, zmasowanego uderzenia na poszczególnych biskupów. Od połowy 1949 r., po upaństwowieniu wydawnictw katolickich, propaganda rządowa oskarżała Kościół o nietolerancję, biskupom zarzucano nawet wierność Papieżowi. Nagłaśniano organizowane wystąpienia przeciw "antypolskim wypowiedziom Watykanu". W chorej wyobraźni komunistów Stolica Apostolska stała się agenturą imperialistycznego Zachodu. Dlatego robili wszystko, by zerwać relacje polskich biskupów ze Stolicą Apostolską i na tej drodze podporządkować sobie Kościół, wreszcie zniszczyć wiarę katolicką w Polsce.
Ksiądz Kazimierz Sosnowski przez swoją posługę duszpasterską stanął w poprzek antyreligijnych i antypolskich działań komunistów z PZPR. Posługę kapłańską rozpoczął w diecezji kieleckiej, gdy jej terytorium i mieszkańcy trwali w niewoli carskiego zaborcy. Jako kapłan służył wiernym w latach dwóch wojen światowych, a w dzielącym je dwudziestoleciu mocno stał na gruncie społecznej nauki Kościoła. Ostro piętnował socjalistyczną agitację sprzeczną z religijną godnością człowieka. Z nastaniem PRL odważnie mówił publicznie, czym dla Polaków jest ustrój komunistyczny, przeszczepiony ze Wschodu na ziemie polskie. Był groźny dla komunistów, bo stawał się coraz bardziej popularnym kaznodzieją. Jego antyustrojowej postawy nie złamało ani śledztwo, ani więzienie. Do końca życia pozostał bezkompromisowym katolickim kapłanem i Polakiem.

Dorastanie do posługi kapłańskiej
Kazimierz Sosnowski urodził się 24 stycznia 1885 r. w Dąbrowie Górniczej, która wówczas należała do diecezji kieleckiej. Był synem Józefa i Julianny z d. Koścień. Dla zrozumienia przyszłej postawy kapłańskiej Kazimierza Sosnowskiego należy zwrócić uwagę na środowisko, w którym przyszedł na świat, na lata jego dzieciństwa i młodości, a także całą atmosferę społeczno-religijną miasta.
Na tych terenach następował wówczas intensywny rozwój przemysłowy, co wiązało się z gwałtownym wzrostem liczby ludności łatwo znajdującej pracę w rozwijającym się obok Śląska przemyśle Zagłębia Dąbrowskiego. Wśród inteligencji pojawiała się coraz większa grupa o przekonaniach antyreligijnych. Pod jej wpływem robotnicy wyrwani z rodzinnych środowisk zatracali przywiązanie do wiary i praktyk religijnych, ulegali wzmożonej fali agitacji przedstawicieli nowych ideologii. W środowisku robotniczym postępy robiła agitacja socjalistyczna. Przez ks. Apolinarego Skrzypiciela, wikariusza z Koziegłów, na terenie Zagłębia Dąbrowskiego popularność zyskiwał mariawityzm, tu docierał również antyklerykalny ruch zaraniarski.
Z rozwojem przemysłu, wzrostem liczby mieszkańców nowego Zagłębia nie postępował w parze rozwój sieci parafialnej. Parafia w Dąbrowie Górniczej powstała dopiero z początkiem 1891 r., przy filialnym kościele św. Aleksandra, należącym do parafii Będzin. Budowę nowego kościoła (Matki Bożej Anielskiej) rozpoczął w 1897 r. ks. Grzegorz Augustynik. Kapłan ten odznaczał się nadzwyczajną aktywnością na niwie duszpasterskiej, społecznej i patriotycznej - wcześniej we Włoszczowie, a następnie w Dąbrowie Górniczej. W swojej działalności duszpasterskiej ks. Augustynik postawił na rozwój kultu Matki Bożej, wprowadzał nowe nabożeństwa maryjne, wiele na ten temat publikował. Był sądzony jako zdrajca państwa (rosyjskiego) za szerzenie kultu Najświętszego Serca Pana Jezusa i św. Stanisława Kostki, który dla władz carskich miał wymowę polską, patriotyczną, a wszystko, co łączyło się z polskością, było zakazane. Ksiądz Augustynik był też stawiany pod sąd przez socjalistów, mariawitów i Żydów za publikację broszur ukazujących szkodliwość ich działania wobec polskiego społeczeństwa. U boku więc wybitnego kapłana, Polaka, Kazimierz Sosnowski wzrastał w pierwszych latach swojego kapłaństwa i przygotowywał się do odważnej obrony zasad wiary, do obrony społeczeństwa polskiego przed szkodliwymi dla niego ideologiami.
Wykształcenie podstawowe Kazimierz zdobył w rodzinnym mieście, a następnie ukończył czteroklasową szkołę realną w Sosnowcu w 1903 r. i wstąpił do seminarium duchownego w Kielcach. Święcenia kapłańskie otrzymał 11 listopada 1908 r. z rąk ks. bp. Kazimierza Ruszkiewicza, sufragana diecezji warszawskiej. Jako wikariusz ks. Kazimierz Sosnowski pracował w Busku Zdroju, Książu Wielkim, Koniuszy, Lelowie i Gnojnie.

Samodzielna praca duszpasterska w parafiach
19 października 1913 r. ks. Kazimierz Sosnowski otrzymał nominację na probostwo w Łęce znajdującej się niedaleko Dąbrowy Górniczej. W pracy parafialnej ks. Sosnowski wzorował się na ks. Grzegorzu Augustyniku, zwłaszcza w zakresie rozwiązywania problemów związanych z eksplodującym przemysłowo Zagłębiem Dąbrowskim, ale i ze zmianami mentalności i stylu bycia mieszkańców tego terenu. Wśród nich, a więc i parafian Łęki, coraz większy posłuch zdobywali socjaliści. Ruch socjalistyczny zarówno na terenie Zagłębia, jak i na całym terytorium Polski miał podłoże światopoglądowe i antykościelne. Ksiądz Sosnowski, podobnie jak ks. Augustynik, na gorąco z ambony dawał odprawę agitacji socjalistycznej.
Po wybuchu I wojny światowej w 1914 r. Zagłębie Dąbrowskie, a więc i parafia Łęka, znalazło się pod okupacją niemiecką. Rozpoczął się nowy rodzaj agitacji. Niemcy na różne sposoby zachęcali mieszkańców Zagłębia do wyjazdu do pracy na terenie Niemiec. Obietnice lepiej opłacanej pracy na Zachodzie zyskiwały zwolenników nawet wtedy, gdy Zagłębie zostało przejęte przez Austriaków. Pracujący na tym terenie kapłani diecezji kieleckiej, kierujący się zdrowym zmysłem patriotycznym, usiłowali powstrzymać falę emigracji za pracą i lepszą płacą. W tym duchu usilnie działał wśród swoich parafian w Łęce ks. proboszcz Kazimierz Sosnowski, pełen nadziei na powstanie wolnej od zaborców Polski. W 1916 r. ks. Sosnowski został przeniesiony na probostwo w Kuczkowie, a w końcu 1917 r. został proboszczem w Ciernie k. Jędrzejowa. Tam wreszcie doczekał odzyskania przez Polskę niepodległości po 123 latach niewoli. Z właściwym sobie zapałem organizował imprezy patriotyczno-religijne. Nauczając w kościele, pouczał też parafian o sprawach narodowych, zachęcał do udziału w życiu społecznym. Podejmował wiele działań na polu oświatowym, zabiegał o powstanie szkół elementarnych w każdej wiosce leżącej na terenie parafii Cierno. Od parafian wymagał zdecydowanego posłuszeństwa nauce Kościoła i spełniania praktyk religijnych. W wymaganiach bywał czasem apodyktyczny, zawsze jednak na pierwszym miejscu stawiał dobro duchowe parafian. Na znaczne ożywienie religijności w parafii widoczny wpływ wywierał położony blisko Cierna Jędrzejów i wzrastający za sprawą ks. Stanisława Marchewki kult błogosławionego Wincentego Kadłubka. Parafianie z Cierna ze swoim proboszczem licznie uczestniczyli w Jędrzejowie w dwóch jubileuszach ks. bp. Kadłubka: w 1918 i 1923 roku.
W 1930 r. ks. Kazimierz Sosnowski został przeniesiony na probostwo w Kozłowie k. Miechowa. Społeczeństwo ziemi miechowskiej w tym czasie było dość szeroko otwarte dla ideologii socjalistycznej i ruchu ludowego. Od połowy XIX w. Stolica Apostolska była negatywnie nastawiona do socjalizmu, który łączył się z ateizmem, głosił walkę klas, odrzucał moralność chrześcijańską. Żarliwym przeciwnikiem propagandy wrogiej chrześcijaństwu był ówczesny ordynariusz kielecki ks. bp Augustyn Łosiński. Kapłan według biskupa miał być "sprężyną parafialnego życia prywatnego i społecznego". Jego zadaniem było "dawać inicjatywę, dbać o odpowiednie kierownictwo tych i owych instytucji, popierać je szczerze i gorliwie. Jednocześnie zaś i przede wszystkim wciągać największą liczbę osób świeckich dobrej woli - do pracy społecznej w duchu katolickim".
W Miechowie i okolicach od początku XIX w. rozwinięty był ruch zaraniarski z jego radykalnym antyklerykalizmem. W latach trzydziestych do głosu doszedł ruch ludowy, chłopski, którego antyklerykalizm nie szedł jednak w parze z ateizmem. Działacze ludowi krytycznie oceniali paternalizm duchowieństwa, ale nie negowali prawd wiary. Antyklerykalizmem bardziej były zarażone ówczesne organizacje młodzieżowe. Wszystkie nowe ruchy i nastroje społeczne rodziły poważne antagonizmy w parafiach. Ksiądz Sosnowski, zgodnie z poleceniem ordynariusza, usiłował "być sprężyną parafialnego życia prywatnego i społecznego". Społeczne działanie leżało też w jego naturze. Na gorąco i w mocnych słowach gromił agitację ludowców i socjalistów. Tworząc w parafii Akcję Katolicką, w kazaniach krytycznie mówił o wrogach Kościoła burzących porządek społeczny. Na tym tle wszedł w konflikt z lokalną administracją rządową. Władza terenowa zarzucała mu naruszanie porządku publicznego. W 1934 r. na procesie przed Sądem Okręgowym w Kielcach władza rządowa oskarżała go o "umyślne znieważenie w czasie nabożeństwa sztandarów Związku Harcerzy i Straży Pożarnej z godłami państwowymi". Rozprawa wykazała bezpodstawność oskarżenia. Należy podkreślić, że w latach trzydziestych XIX w. tego rodzaju oskarżeń księży przed sądami było wiele, ale wtedy nikomu nie przeszkadzało to, że we wszystkich uroczystościach państwowych uczestniczyło duchowieństwo.
W 1936 r. ks. Kazimierz Sosnowski został proboszczem w Sieciechowicach blisko Krakowa. W tej parafii przeżył lata okupacji niemieckiej. Mimo swoich 55 lat życia wciągnął się w pracę konspiracyjną, w działalność partyzancką. Awansowany ze stopnia porucznika do kapitana był kapelanem 106. Dywizji Piechoty Armii Krajowej Ziemi Miechowskiej, Olkuskiej i Pińczowskiej. Na co dzień przebywał w parafii. Wzywany co pewien czas do oddziałów leśnych spełniał tam posługę kapłańską, a ponadto wystawiał metryki, które były podstawą do uzyskania dokumentów osobistych dla osób "spalonych" za różnego rodzaju działalność konspiracyjną.

Proboszcz w Smardzowicach
W sierpniu 1946 r. ks. Kazimierz Sosnowski otrzymał nominację na probostwo w Smardzowicach. Od początku PRL należał do zdecydowanych przeciwników ustroju socjalistycznego i partii komunistycznej, czemu dawał wyraz w głoszonych kazaniach. Nowej władzy ludowej znany był również przedwojenny krytyczny stosunek ks. Sosnowskiego do socjalizmu i ruchu ludowego. Dlatego też zaraz po zakończeniu okupacji niemieckiej UB śledził ks. Sosnowskiego na każdym kroku i werbował swoich informatorów.
Pierwszy donos do służb reżimowych dotyczył kazania, które ksiądz proboszcz wygłosił w kościele w Smardzowicach 29 czerwca 1947 r., w uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła. Donosiciele informowali mocodawców, że w kazaniu ks. proboszcz stwierdził, że PPR i PPS są legalnymi partiami komunistycznymi, takimi samymi jak ta, która w Hiszpanii wymordowała ponad 1000 księży i zakonników. I dalej, gdyby te partie zdecydowanie określiły się jako partie komunistyczne, ludzie odwróciliby się od nich. Szpicle donosili, jakoby ksiądz twierdził, że w Polsce jest bieda, brak podstawowych artykułów koniecznych do życia. Dalej, że przedstawiał "niezgodny z prawdą stan gospodarki państwowej. (...) Wyszydzał w sposób złośliwy idee polityczno-społeczne przyświecające masom ludowym w wielkim dziele budowy ustroju Państwa Socjalistycznego". Te zeznania przeciwko ks. Sosnowskiemu złożyli M. Wojdała, M. Kopiejka, S. Miśka, J. Wojdała.
Następny donos dotyczył wypowiedzi ks. Sosnowskiego na odpuście 13 lipca 1947 r. w Smardzowicach. A. Pachnik, M. Indyka, J. Litewka donosili, że ksiądz "wołał na ludzi stojących przed kościołem, że nie wchodzą do wnętrza kościoła, ponieważ są komunistami". Dziwne jest to, że członkowie rządzącej w PRL partii obrażają się, czy wstydzą, gdy Polacy nazywają ich komunistami, chociaż sami uczynili ze słów "komunizm", "komunista" naczelne hasła swojej ideologii. Po upływie tygodnia, czyli 20 lipca 1947 r., w teczce z donosami na ks. Sosnowskiego odnotowano słowa proboszcza wypowiedziane w kościele: "w Polsce robi się wszystko dla zmydlenia oczu, a w rzeczywistości robi się krecią robotę na szkodę państwa i dobra narodu". Jak widać, ksiądz proboszcz ze Smardzowic był nieustannie inwigilowany, odnotowywano wszystkie jego wypowiedzi. Słowa prawdy o komunizmie, które on wypowiadał, okazały się oczywiste dopiero po upadku tej ideologii. Okazało się bowiem, ile szkód moralnych i materialnych przyniosła ona polskiemu społeczeństwu.
W lipcu 1949 r. ks. Kazimierz Sosnowski poinformował wiernych z parafii Smardzowice o encyklice papieskiej z 14 lipca, ukazującej zło, jakie tkwi w ideologii komunistycznej i ostrzegającej katolików przed przystępowaniem do tego rodzaju partii. Proboszcz wyjaśniał parafianom naukę Kościoła, ostrzegał przed grożącym złem. Wyjaśnienia proboszcza zostały uznane przez rządzących za nawoływanie do waśni wyznaniowych.
Przez swoje kazania ks. proboszcz Sosnowski stawał się coraz bardziej popularny wśród parafian, którzy pragnęli słów prawdy o rzeczywistości, w jakiej przyszło żyć Polakom. Kazania stały się dla wielu źródłem informacji o sytuacji panującej w PRL, były szeroko komentowane, wpływały na poczucie świadomości społecznej. Niewątpliwie kształtowały krytyczne nastawienie społeczeństwa do działań komunistów. To odczucie społeczne niepokoiło rządzących, a ks. Sosnowski stał się kapłanem zagrażającym ideologii komunistycznej i jej głosicielom.

Aresztowanie i proces
5 sierpnia 1949 r. ks. Kazimierz Sosnowski został aresztowany pod zarzutem głoszenia kazań antyrządowych, "gorsząc opinię publiczną i szkodząc interesom Państwa Polskiego przez podrywanie jego autorytetu". Aresztowanego przetrzymywano w Wojewódzkim Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego w Krakowie. Przedłużało się śledztwo prowadzone przez oficerów UB z Krakowa, nadzorowane przez sędziego W. Krywaniuka. Śledczy długo nie potrafili spreparować dowodów na przestępczą działalność księdza. Tymczasowy areszt przedłużono do 6 lutego 1950 roku.
Ksiądz proboszcz Kazimierz Sosnow ski w chwili aresztowania miał prawie 65 lat. Nie był człowiekiem o najlepszej kondycji fizycznej. Pobyt w więzieniu, wyniszczające godność człowieka śledztwo prowadzone przez UB, przynosiło ujemny wpływ na stan jego zdrowia. Biorąc to pod uwagę, kuria kielecka pisemnie interweniowała w Ministerstwie Sprawiedliwości w Warszawie o przyspieszenie rozpatrzenia sprawy przez prokuraturę w Krakowie. W interwencji do ministerstwa ks. prałat Jan Jaroszewicz, wikariusz generalny diecezji kieleckiej, argumentował, że w opinii władzy diecezjalnej ks. Sosnowski jest niewinny, podobnie dla rządowej władzy sądowej, skoro brakuje "dowodów winy, jeśli w ciągu przeszło 11 miesięcy nie zdołano zakończyć śledztwa". Interwencja pozostała bez odpowiedzi z ministerstwa ani nie przyspieszyła prac procesowych.
Ponowne pismo interwencyjne kuria kielecka skierowała do Wojskowej Prokuratury Rejonowej w Krakowie na początku czerwca 1950 roku. W odpowiedzi na nie przewodniczący Wydziału I Karnego Sądu Apelacyjnego w Krakowie Józef Matysiak 22 czerwca 1950 r. informował kurię w Kielcach, że 21 czerwca 1950 r. w sądzie apelacyjnym rozpoczęła się rozprawa przeciwko oskarżonemu księdzu, która została przerwana z nieznanych powodów, dalej pisał, że nadal toczy się śledztwo. Ostatecznie rozprawa sądowa przeciwko ks. Kazimierzowi Sosnowskiemu odbyła się 6 lipca 1950 roku. Ksiądz został skazany na półtora roku więzienia. Zaliczono mu na poczet kary cały okres pobytu w areszcie. Za kratami więzienia w Krakowie odsiedział cały zasądzony wyrok. Po powrocie z więzienia pełnił nadal obowiązki proboszcza w Smardzowicach. Śledztwo i więzienie "nie zmiękczyło" jego krytycznej postawy wobec komunistów i sprawowanej przez nich władzy. Pozostał niezłomny.

Proboszcz w Książu Małym
21 maja 1955 r. ks. Kazimierz Sosnowski został proboszczem w Książu Małym. Rozpoczął posługę duszpasterską w tej parafii, gdy przez polską ziemię przechodził lekki i pozorny powiew wolności politycznej, na krótki czas ożywiona została nadzieja swobód religijnych. Nie wierzył żadnym obietnicom nowej ekipy komunistycznej, która w 1956 r. przejęła władzę w PRL. W kazaniach odważnie stawał po stronie ordynariusza kieleckiego ks. bp. Czesława Kaczmarka, od nowa niszczonego przez komunistów. Wierni powtarzali jego dosadne słowa z kazań, w których wskazywał na szkody wyrządzane Kościołowi katolickiemu przez komunistów. Gdy chodzi o praktyki religijne, od parafian wymagał wiele. Stosował nie zawsze zrozumiałe i akceptowane przez nich metody w utrzymywaniu karności religijnej. Zawsze jednak kierował się dobrem duchowym wspólnoty parafialnej.
14 listopada 1966 r. ks. Kazimierz Sosnowski przeszedł na emeryturę. Mieszkał nadal na plebanii w Książu Małym. Zmarł 8 lipca 1969 roku.
ks. Daniel Wojciechowski
0 Komentarzy ˇ 287 Czytań ˇ Drukuj


Ciekawe? Skopiuj odnosnik do tej strony i podaj dalej




Komentarze - za ich treść redakcja nie odpowiada
Brak komentarzy.
Wyraz swoje zdanie
Dodawanie komentarzy czasowo niedostępne
Oceny
Proszę wybrać swoją ocenę:
Brak ocen.
Wyszukiwarka


Ojciec Profesor Mieczysław Albert Maria Krąpiec OP

Matka Boża z Lourdes


13 MAJA


Matka Boża Fatimska


Cytat
  Jezus Chrystus wychodzi na spotkanie człowieka każdej epoki, również i naszej epoki, z tymi samymi słowami: "poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli" (J 8, 32); uczyni was wolnymi. W słowach tych zawiera się podstawowe wymaganie i przestroga zarazem. Jest to wymaganie rzetelnego stosunku do prawdy jako warunek prawdziwej wolności Jest to równocześnie przestroga przed jakąkolwiek pozorną wolnością, przed wolnością rozumianą powierzchownie, jednostronnie, bez wniknięcia w całą prawdę o człowieku i o świecie. Jan Paweł II
Szkoły katolickie w Polsce
on


CYKL: Księża niezłomni

Księża niezłomni: Obrońca chłopskiej własności rolnej
Księża niezłomni: Szedł zawsze drogą wiary i prawdy
Kościół niezłomny: Odmówiła współpracy
Księża niezłomni: Redaktor "Współczesnej Ambony"
Księża niezłomni: Nie podeptał krzyża
Księża niezłomni: Niezłomny w walce o religię w szkole
Księża niezłomni: Kapłan z "agentury imperializmu"
Księża niezłomni: Ofiara dwóch totalitaryzmów
Księża niezłomni: Pod czujnym okiem bezpieki Ksiądz arcybiskup Walenty Dymek (1888-1956)
Księża niezłomni: Dni chwały i cierpienia
Księża niezłomni: "Bójcie się ludzi obojętnych" Ojciec Honoriusz Stanisław Kowalczyk OP (1935-1983)
Księża niezłomni: Pod sztandarem Wspomożycielki Wiernych
Księża niezłomni: Nie za "funty i dolary" pełnił swą posługę...
Księża niezłomni: Zasłużony w ratowaniu Żydów skazanych na zagładę
Księża niezłomni: Ukarany za udział w wojnie z bolszewikami w 1920 roku? Ksiądz Antoni Walocha (1889-1945)
Księża niezłomni: Życie urozmaicone
Księża niezłomni: "Bądź wola Twoja"
Księża niezłomni: Śmiertelna ofiara "nieznanych sprawców"
Księża niezłomni: Świadek Bożego miłosierdzia
Księża niezłomni: Czynieniem dobra podbijał serca wiernych Ks. Dominik Kostial (1899-1974)
Księża niezłomni: Skazany za walkę o niepodległość Polski
Księża niezłomni: Duszpasterz diecezjalny wobec wyzwań czasów PRL Ksiądz biskup Jan Gurda (1920-1993)
Księża niezłomni: Kapłan na trudne czasy
Księża niezłomni Ojciec duchowny kapłanów i wiernych
Księża niezłomni: "Krew męczenników była nasieniem chrześcijan" Ks. Józef Górszczyk (1931-1964)
Księża niezłomni: Kapłan wierny Bogu i Ojczyźnie Ks. Tadeusz Witkoś (1906-1987)
Księża niezłomni: Nauczyciel i wychowawca
Księża niezłomni: Więzień w sprawie "szpiegowskiej" ks. bp. Czesława Kaczmarka Ks. prof. Józef Rybczyk (1912-1983)
Księża niezłomni: Kapelan AK i działacz WiN
Księża niezłomni: Duszpasterz na miarę komunistycznych czasów
Księża niezłomni: Więziony za mówienie prawdy o PRL
Księża niezłomni: Na pograniczu dwóch światów
Księża niezłomni: Więziony w sprawie ks. bp. Czesława Kaczmarka
Księża niezłomni "Zwyczajny" ksiądz
Księża niezłomni: Więziony za "szeptaną propagandę"
Księża niezłomni: Bronił niezależności Kościoła Ksiądz biskup Stanisław Kostka Łukomski (1874-1948)
Księża niezłomni: Wyjątkowy rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego
Księża niezłomni: Więzień kultu Najświętszego Serca Pana Jezusa
Księża niezłomni: W posłudze charytatywnej Kościoła Ks. Marian Łuczyk (1912-1955)
Księża niezłomni: Wychowawca młodzieży, liturgista, patriota Ks. Edward Gielniewski (1893-1963)
Księża niezłomni: Więziony za obronę katechezy w szkole - Ks. Antoni Kowalski (1905-1963)
Księża niezłomni: Więziony za "próbę obalenia władzy ludowej" - Ks. Józef Dąbrowski (1912-1968)
Księża niezłomni: "Kolega" Prymasa Wyszyńskiego - Ks. Jan Wiącek (1900-1973)
Księża niezłomni: Więziony za "szpiegostwo". Ks. Jan Danilewicz (1895-1965)
Księża niezłomni: Oskarżony o działalność antypaństwową Ksiądz Romuald Błaszczakiewicz (1897-1973)
Księża niezłomni: Nazywano go zdrajcą...
Księża niezłomni: Dwukrotny więzień Mokotowa. Ks. Mieczysław Połoska (1896-1981)
Księża niezłomni: Starty dla Boga i Ojczyzny - Ks. Władysław Gurgacz (1914-1949)
Księża niezłomni: Więziony przez sowieckich i polskich komunistów - Ks. Leon Musielak SDB (1910-1998)
Księża niezłomni: Obrońca Chrystusowego krzyża
Księża niezłomni: Świadek prześladowań ks. bp. Czesława Kaczmarka
Księża niezłomni: Wierny Bogu i Stolicy Apostolskiej Błogosławiony biskup Jozafat Kocyłowski (1876-1947)
Księża niezłomni: Kapłan od "gaszenia pożarów" w diecezji - Ks. Marian Cygankiewicz (1913-1986)
Księża niezłomni: W starciu z działaniami UB i MO - Ksiądz hm. Stanisław Kurdybanowski (1914-1981)
Księża niezłomni: Niezłomny franciszkanin Ojciec Wit Nowakowski OFMConv. (1912-2004)
Księża niezłomni: "Prowadzi działalność godzącą w podstawowe interesy PRL"
Księża niezłomni: Aresztowany za to, że był księdzem - Ksiądz Paweł Komborski (1913-1998)
Księża niezłomni: Więzień i duszpasterz więźniów PRL Ksiądz Zbigniew Gadomski (1921-1993)
Księża niezłomni: Męczennik tajemnicy sumienia.Ksiądz Piotr Oborski (1907-1952)
Księża niezłomni: "Pogłębiać waśnie, ustawicznie kompromitować"
Księża niezłomni: Przeszedł czyściec na ziemi
Księża niezłomni: Kapłan wierny Chrystusowi i Ojczyźnie - o. Rufin Franciszek Janusz, bernardyn
Księża niezłomni: Prześladowany za obronę swego biskupa Ks. Henryk Peszko (1910-1988)
Księża niezłomni: Nieugięty wobec zła - Ksiądz biskup Tadeusz Błaszkiewicz
Księża niezłomni: Lubelski Popiełuszko czasów bierutowskich Ks. Jan Szczepański (1890-1948)
Księża niezłomni: Musimy wystąpić w obronie praw narodu
Księża niezłomni Ksiądz Paweł Kontny (1910-1945)- dusz zastrzelony pasterz
Księża niezłomni Ksiądz Roman Zelek (1893-1975)- duszpasterz i społecznik
Księża niezłomni: Ksiądz biskup Szczepan Sobalkowski (1901-1958)
Księża niezłomni: Obrońca świętości rodziny Ksiądz Stanisław Ziółkowski (1904-1946), zastrzelony na ulicy przez funkcjonariusza MO
Księża niezłomni: Opiekun sierot
Księża niezłomni: Cierpiący świadek Chrystusa
Księża niezłomni: Rozmiłowany w Bogu, niestrudzony w służbie człowiekowi
Księża niezłomni: Gdy odwaga kosztowała
Księża niezłomni: Idąc za popędem miłości Ojczyzny
Księża niezłomni: "Jeżeli głoszenie Słowa Bożego jest przestępstwem, będę popełniał je dalej"
Księża niezłomni: Całym sercem służył Bogu i ludziom
Księża niezłomni: Nikomu nie odmawiał posługi
Księża niezłomni: Więziony za obronę dzieci poczętych - Ojciec Krzysztof Kotnis
Księża niezłomni: Ksiądz Zygmunt Kaczyński 1894-1953
Księża niezłomni: Ostatni akord nieznanych sprawców
Księża niezłomni Zawsze oddany Kościołowi - Ks. Stanisław Bogucki (1907-1996)
Księża niezłomni: Nigdy nie okazał strachu
Księża niezłomni: Wierny towarzysz w cierpieniu - Ksiądz arcybiskup Antoni Baraniak
Księża niezłomni: Ciche bohaterstwo - Losy księdza Wita Brzyckiego
Księża niezłomni: Godnie przeżył swój czas
Księża niezłomni: Skazany za gorliwość kapłańską
Księża niezłomni: Idź w stronę przeciwną
Księża niezłomni: Wstępując w ślady Mistrza
Księża niezłomni: Krew kapłańska. Śledztwo i śmierć księdza Józefa Fudalego
Księża niezłomni: Tajemnica śmierci ks. Romana Kotlarza
Księża niezłomni: Za kratami Mokotowa i Wronek
Księża niezłomni: Odważny obrońca Jasnej Góry o. Kajetan Raczyński
Księża niezłomni: Ksiądz Stefan Niedzielak - ostatnia ofiara Katynia
Księża niezłomni: Król Kaszubów
Księża niezłomni: Wierzbicka wojna z biskupem Piotrem Gołębiowskim
Księża niezłomni: Ksiądz Władysław Findysz - niezłomny świadek wiary
Księża niezłomni: Męczeństwo ks. Jerzego Popiełuszki
Księża niezłomni: Heroiczne życie ks. Adolfa Chojnackiego
Księża niezłomni: Odwaga księdza infułata Wojciecha Zinka
Księża niezłomni: Z życia do życia
Księża niezłomni: Ksiądz Kazimierz Jancarz - kapelan "Solidarności"
 
Serwis funkcjonuje dzięki:
www.naszdziennik.pl
Informacje 2006 - 2007


Wybory do sejmu / Biznes Informacje / Blog polityczny / Tani hosting / Pizzerie
213207 Unikalnych wizyt
P H P - F u s i o n and M a t o n o r . d e
Wielcy zapomniani: Kazimierz Michałowski | Ernest Malinowski | Zofia Kossak-Szczucka | Jan Matejko
Władysław Mickiewicz | Wacław Gasiorowski | Kornel Makuszyński | Aleksander Fredro
Ksiadz Prymas Jan Łaski | Ksiadz Prymas Jan Paweł Woronicz | Ks. abp metropolita Eugeniusz Baziak
Ksiadz arcybiskup metropolita Bolesław Twardowski | Ksiadz kapelan Jan Leon Ziółkowski
Jan Kasprowicz | Leopold Staff | Ferdynand Goetel | Jan Szczepanik | Ludwik Kubala | Mieczysław Gębarowicz
Wojciech Kętrzyński | Władysław Bełza | Artur Grottger | Antoni Małecki | Eugeniusz Romer | Jan Nepomucen Kamiński
Marian Hemar | Karol Szajnocha | Julian i Alfred Zachariewiczowie | Rudolf Weigl | Stefan Banach | Kornel Ujejski
Wincenty Pol | Witold Szolginia | Artur Oppman | Karolina Lanckorońska | Henryk Arctowski | Aleksander Kamiński


Wymiana Banerów Stron Chrzescijańskich Komputery