Listopad 21 2008 14:04:26
Jubileusz 90. urodzin ks. abp. Ignacego Tokarczuka
wiara dnia luty 12 2008 13:06:27
W służbie Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie

Z okazji 90. urodzin rzesze wiernych z Podkarpacia oddały hołd księdzu arcybiskupowi Ignacemu Tokarczukowi - pasterzowi niezłomnemu, który swoją bezkompromisową postawą wobec reżimu komunistycznego wpłynął na bieg historii Polski i polskiego Kościoła. Uroczystości związane z osobą dostojnego jubilata odbyły się w minioną sobotę w przemyskiej archikatedrze, a za sprawą transmisji w Telewizji Trwam ich przekaz dotarł do wielu Polaków w kraju i za granicą, wywołując radosne bicie serc.


Ksiądz arcybiskup Ignacy Tokarczuk został uznany przez Służbę Bezpieczeństwa za "zdecydowanego i niebezpiecznego wroga PRL". I nic w tym dziwnego, bo swoją nieugiętą postawą na tytuł ten uczciwie zapracował. Charyzmatyczny pasterz, który jawnie sprzeciwiał się deptaniu godności człowieka i podważaniu wiarygodności Kościoła przez system komunistyczny, pociągnął za sobą i zapalił do pracy tysiące diecezjan. Doskonale współpracował ze swoimi kapłanami. Mówiono o nim nawet, że był niczym generał, który szedł na czele armii do zwycięstwa. Kapłani, wzorując się na swoim pasterzu, pełni odwagi szli w jego ślady. Dzięki temu pod przewodnictwem ks. abp. Ignacego Tokarczuka wzniesionych zostało w latach 1966-1993, wbrew woli ówczesnej władzy i narzuconemu przez nią prawu, ponad 430 nowych kościołów parafialnych i filialnych, a wraz z nimi odpowiednia baza: sale, punkty katechetyczne oraz domy parafialne. Równolegle powstawał Kościół żywy - wspólnota ludzi wiernych Chrystusowi, nad którym wrogi system nie mógł zupełnie zapanować, co wzmagało zaciekłość przeciwników ks. abp. Ignacego Tokarczuka.

Pasterz prześladowany
Nękanie ks. abp. Ignacego Tokarc zuka przez SB, a nawet grożenie śmiercią były na porządku dziennym. O tym, że ksiądz biskup liczył się z tym, iż może zostać zamordowany, podobnie jak ks. Jerzy Popiełuszko, wspominał ks. Zdzisław Majcher, oficjał Sądu Metropolitalnego w Przemyślu i długoletni współpracownik ks. abp. I. Tokarczuka, podczas spotkania z kapłanami i alumnami w Auli Wyższego Seminarium Duchownego w Przemyślu w ramach obchodzonych uroczystości. - Dwa razy napadały na niego bojówki SB. W Dębkach nad Piaśnicą, kiedy rzucili się na księdza biskupa, i ja trochę wycierpiałem dla Kościoła. Dostałem kastetem w oko i nieomal nie straciłem wzroku. O ile pamiętam, sprawcami tego napadu byli Piotrowski i Chmielewski. Skojarzyłem ich dopiero później, kiedy pokazywali ich w czasie procesu w Toruniu - wspominał ks. Majcher.
Zdaniem Piotra Chmielowca z rzeszowskiego IPN, ks. abp. Tokarczuk był jednym z najbardziej inwigilowanych hierarchów Kościoła, a władze robiły wszystko, by go zdyskredytować w oczach społeczeństwa. - Wykorzystując kwestie zagospodarowywania przez księdza arcybiskupa dawnych cerkwi greckokatolickich na kościoły, rozsiewano plotki o rzekomo ukraińskim pochodzeniu pasterza. W połowie lat 80. oskarżano go, zresztą też niesłusznie, o współpracę z Niemcami w czasie okupacji. Były też plotki dotyczące wzajemnych relacji pomiędzy prymasem Wyszyńskim a ks. abp. Tokarczukiem, co w zamyśle ówczesnych władz komunistycznych miało wprowadzić atmosferę nieufności w relacje obu tych hierarchów - wyjaśniał Piotr Chmielowiec.
Nie brakowało też prób zdyskredytowania osoby pasterza przemyskiego w oczach jego kapłanów. Miała temu służyć anonimowa broszura "Ordo Premisliensis", ukazująca rzekome złe stosunki w przemyskiej kurii, atakująca samego ks. abp. Ignacego Tokarczuka.

Z miłości do Boga i człowieka
Doskonałe stosunki łączyły ks. abp. Ignacego Tokarczuka z ks. kard. Karolem Wojtyłą, który już jako Papież Jan Paweł II, goszcząc w Przemyślu w czerwcu 1991 roku, podniósł pasterza przemyskiego do godności arcybiskupa. Z kolei w 1997 roku, w Krośnie, Ojciec Święty powiedział: "Kościół w Polsce nie może mu zapomnieć Jego wielkiej odwagi w okresie rządów komunistycznych, a przede wszystkim tej determinacji, jaką wykazał w zmaganiach się o wznoszenie budowli sakralnych. Raduję się, że przy tej okazji dane mi jest raz jeszcze spotkać księdza arcybiskupa, z którym wiele mnie łączyło w okresie, kiedy byłem metropolitą krakowskim".
Sam jubilat w homilii wygłoszonej podczas sobotniej Mszy św., którą odprawił z okazji swoich 90. urodzin, zaznaczył, że wszystko, co robił, czynił z miłości i na większą chwałę Bożą. Ksiądz arcybiskup Ignacy Tokarczuk, który za motto swej posługi obrał słowa "Deus caritas est", podkreślił, że zapominanie o tym, iż Bóg jest miłością, jest przyczyną wielu nieszczęść. Wspominając trudną historię przemyskiej diecezji, mówił o najważniejszych elementach wiary oraz podsumował swoje życie i swój program posługi pasterskiej. - Moim zadaniem jako biskupa było uczyć i przypominać o Panu Bogu. Uczyłem prawdy, nie chciałem z nikim walczyć ani nikogo zwalczać, chciałem tylko głosić prawdę, ale ta prawda niektórym się nie podobała, za tę prawdę musiałem wiele cierpieć i mnie prześladowano - wspominał ksiądz arcybiskup. Dziękując Bogu za dar życia i lata swej posługi dla Kościoła, wezwał też do rezygnacji z fałszywie pojmowanej wolności, a jako drogowskaz, którym należy kierować się w życiu, wskazał Dekalog, który już na wstępie pasterskiej drogi umieścił w swoim herbie biskupim.

Tylko prawda wyzwala
W historię życia i posługi ks. abp. Ignacego Tokarczuka wpisane są dobrze spełniane obowiązki zarówno na płaszczyźnie życia archidiecezji przemyskiej, jak i całego Kościoła w Polsce. Lata niestrudzonej pracy naznaczone ofiarą, cierpieniem i grożącym niebezpieczeństwem ze strony władz komunistycznych znalazły swój wydźwięk w słowach wdzięczności, jakie skierowali do czcigodnego jubilata księża biskupi, przedstawiciele wojewódzkich i miejskich władz samorządowych, sybiracy, nauczyciele, młodzież oraz dzieci i ministranci. Ksiądz biskup Edward Frankowski powiedział, że tym, co wyróżniało ks. abp. Tokarczuka, była gorliwość duszpasterska i troska o wiernych. - Jako kapłani podziwialiśmy twoją mądrość, umiłowanie i szacunek dla prawdy oraz trzeźwy realizm, który pozwalał trzymać się rzeczywistości, a nie bujać w obłokach czy ulegać fikcjom, fantazjom czy iluzjom, ale trzeźwo rozpoznawać rzeczywistość taką, jaką ją Bóg ustanowił, i taką, jaką powinniśmy poznawać. Bo, jak nam wciąż powtarzałeś, tylko Prawda wyzwala - zaznaczył biskup "Solidarności". Przypomniał, że jubilat zawsze wspierał kapłanów i wiernych w najbardziej krytycznych momentach. - Poznaliśmy, że rzeczywiście dla ciebie Bóg jest miłością, bo oprócz odwagi i mądrości z Twojego serca płynęła niezwykła mądrość, zatroskanie o każdego kapłana i wszystkich wiernych. Była to troska o cały polski Naród, Ojczyznę naszą, o wszystkich ludzi, by nie żyli dalej w niewoli, ale byli wolni i żeby ich godność była poszanowana. (...) Życzymy Ci miłości Bożej w obfitości i aby ta miłość owocowała siłami, które tak bardzo są potrzebne Tobie, a przez ciebie Kościołowi w Ojczyźnie - zaznaczył ks. bp Frankowski. W imieniu Polaków, którzy pozostali poza granicami Rzeczypospolitej, a także kapłanów, którzy pracują na Ukrainie, życzenia złożył ks. bp Jan Niemiec z diecezji kamieniecko-podolskiej. - Za to, że przekazywałeś wiernym, że Bóg jest miłością, za to dziedzictwo, które również przez Twoich wychowanków zostało przeniesione na ziemie tak bardzo okaleczone, ośmielam się w tym miejscu podziękować. Tobie, pasterzu dobry, mężny, odważny, życzę, aby to dziedzictwo, które przyjąłeś również z ziemi, która pozostała za granicą, a jest twoją Ziemią Ojczystą, aby to dziedzictwo powracało na tamtą ziemię w prawdzie, miłości, sprawiedliwości i pokoju. Powracało dla tamtych ludzi, odbudowało ich serca i sumienia, bo tego bardzo potrzebują - życzył ks. bp Niemiec.
Przedstawiciele władz świeckich, wojewódzkich i samorządowych podkreślali, że jubileusz 90. urodzin ks. abp. Ignacego Tokarczuka to wydarzenie historyczne o wymiarze narodowym, a całe jego życie to realizacja zasady "Deus caritas est" i całkowite oddanie się woli Bożej.
W szczególny sposób brzmiały życzenia młodego pokolenia: młodzieży, dzieci i ministrantów, którzy - choć nie pamiętają okoliczności, jakie towarzyszyły posłudze pasterskiej ks. abp. Tokarczuka, ale dzięki jego mądrości, odwadze i niezłomnej postawie, która jemu samemu nieraz przysparzała osobistych cierpień - mogą dziś żyć i dorastać w wolnej, niepodległej Polsce.
Jubileusz urodzin jednego z największych kapłanów w historii Kościoła katolickiego w Polsce za nami. Niech życzeniom, które składaliśmy Jego Ekscelencji, towarzyszy modlitwa o zdrowie i siły do dalszej posługi Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie. Życzenia te są wciąż aktualne, zwłaszcza w obliczu kolejnego jubileuszu - 42. rocznicy sakry biskupiej i oficjalnego objęcia przez księdza arcybiskupa posługi w diecezji przemyskiej, która miała miejsce 6 lutego 1966 roku.
Mariusz Kamieniecki


Bóg jest miłością

Homilia ks. abp. Ignacego Tokarczuka wygłoszona 2 lutego 2008 r. w bazylice archikatedralnej pw. Najświętszej Maryi Panny i św. Jana Chrzciciela w Przemyślu

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!


Wszystkich Was zgromadzonych w tej katedrze, wszystkich zgromadzonych przy radioodbiornikach czy telewizorach w całej Polsce i na świecie, witam bardzo serdecznie prostym wyrażeniem: Drodzy Bracia i Siostry!
Nieważne są tytuły, wykształcenie, nieważna jest sytuacja polityczna, sytuacja społeczna. Ważne jest to, że jesteśmy dziećmi Bożymi. A jeśli jesteśmy dziećmi Bożymi, to powinniśmy być dla siebie nie tylko w teorii, ale i w praktyce braćmi i siostrami.
Jako do braci i sióstr zwracam się dzisiaj do Was, najmilsi, tymi słowami zachęty do podziękowania Bogu za tych dziewięćdziesiąt lat, nie tylko mojego życia i pracy, ale za te dziesiątki lat istnienia naszej diecezji, która przeżywała trudne czasy zmiany granic i utraty ziem, rozmaite przesiedlenia, prześladowania. Przeżyliśmy to wszystko, żyjemy i trwamy. I za to dobro, za te łaski Boże pragniemy wszyscy serdecznie Panu Bogu podziękować. Niech to będzie dzień szczerej modlitwy dziękczynnej za całą naszą diecezję, za Polskę, za Kościół w Polsce, za cały Kościół katolicki, za Ojca Świętego.
W grudniu 1965 roku otrzymałem z rąk Prymasa ks. kard. Stefana Wyszyńskiego nominację na biskupa przemyskiego. Byłem tym zaszokowany, nie przypuszczałem, że ją otrzymam, gdyż byłem już od dawna uważany przez ówczesną władzę za wroga ludu, za przeciwnika politycznego. Przeżyłem utratę ojczystej diecezji lwowskiej, utratę tylu ludzi - aresztowanych przez system komunistyczny, tylu prześladowanych. Ile się krwi przelało: kapłanów i ludzi świeckich, zaangażowanych w obronę wolności, prawdy, godności życia i szacunku dla człowieka!
Zgodnie z tradycją każdy biskup, kiedy otrzymuje nominację na stanowisko ordynariusza czy sufragana, przyjmuje jakieś hasło dla swojej posługi. Można to po świecku nazwać herbem, można nazwać pieczęcią. Takim moim hasłem, które przyjąłem były słowa: "Bóg jest miłością", po łacinie: "Deus caritas est". A nad tym napisem była tablica Dziesięciu Przykazań Bożych, a w tle tych przykazań widać było symbol Ducha Świętego w postaci gołębicy. I to jest właśnie moja pieczęć, moje hasło, które charakteryzuje nie tylko moje życie, ale moje plany - to, co zamierzam zrobić, jeśli chodzi o moje osobiste życie i odpowiedzialną funkcję duszpasterską ordynariusza diecezji przemyskiej.
Te słowa: "Bóg jest miłością", są podstawową prawdą naszej wiary, w tym się wszystko zawiera. Kiedy nimi żyjemy, kiedy je rozważamy, kiedy w naszym sercu przynajmniej w jakiejś formie szczerej i pełnej jest treść tych słów, to uświadamiamy sobie, że ten Bóg, który jest Miłością, który jest Odwieczny, który jest Najwyższą Miłością i Najwyższą Potęgą, dokonał dwóch wielkich dzieł: dokonał stworzenia wszechświata i dokonał dzieła odkupienia.
Pierwszą łaską i darem Boga-Miłości jest cały wszechświat, a tą cząstką we wszechświecie jest nasza Ojczyzna, Europa, nasz kontynent i kula ziemska. A przecież wszechświat sięga o wiele dalej. Nawet astronomowie, którzy zajmują się tymi sprawami, nie mogą dotrzeć do krańców wszechświata. Tak wielkie jest dzieło Boga Stwórcy, Boga--Miłości. On tego dla siebie nie potrzebował, On chciał się podzielić właśnie swoim bogactwem, swoją prawdą, swoim życiem, ażeby wszystko, co zostało stworzone, cieszyło się radością życia, radością chwały Bożej, radością piękna i prawdy. I, najmilsi, żyjemy dzisiaj w czasach, kiedy rozmaite błędne filozofie, począwszy od rewolucji francuskiej, zaczęły podważać tę prawdę, że Bóg stworzył świat. Głoszą rozmaite teorie, znajdują rozmaitych bożków, rozmaite pseudonaukowe twierdzenia, że to wszystko powstało bez Boga, że to wszystko powstało samo z siebie, że to wszystko nie świadczy o niczym głębszym. I obecnie wielu jest ludzi, nie tylko ludzi prostych, ale również uczonych zbałamuconych Darwinem czy innymi teoriami głoszonymi w czasach komunizmu w Rosji i w Polsce.
Bóg jest miłością, On jest źródłem życia. Już w Starym Testamencie stwierdzono tę prawdę. Jeśli Pan domu nie zbuduje, na próżno trudzi się robotnik, a równocześnie, żeby to budowanie trwało, miało błogosławieństwo Boże, musi być budowane na skale, na prawdzie, oparte właśnie na fundamentach niezniszczalnych, na fundamentach mocnych mocą Bożej prawdy, Bożej miłości.
Najmilsi, dzisiaj cały system, nie tylko komunistyczny, ale również skrajnie liberalny, poprzez wszystkie teorie okraszone tzw. socjalizmem, chcą zbawić świat rewolucją. Chcą zniszczyć wszystko i uważają, że do zbawienia ludzkości i szczęścia prowadzi rewolucja. My wiemy, do czego doprowadziła rewolucja we Francji, do czego doprowadziła w Rosji, do czego doprowadziła w Azji, wszędzie tam, gdzie to hasło politycy przyjęli za swoje. I u nas tak samo część polityków chciałaby budować Polskę, budować przyszłość, niszcząc wszystko, co jest, na drodze rewolucji uszczęśliwiać człowieka. Tymczasem każda rewolucja to zniszczenie, każda rewolucja to cierpienie, każda rewolucja to cofanie historii na zgubę ludzkości - całych narodów. Dzisiaj dąży się masowo do mordowania dzieci nienarodzonych, do eutanazji, a więc panuje jakieś straszliwe zaślepienie i egoizm rozmaitych bogatych posiadaczy. A tymczasem wszystko to tylko prowadzi do światowej katastrofy.
Dzisiaj już Europa nie jest samowystarczalna demograficznie. W Rosji już dawno patriarcha powiedział: Rosja liczy 17 milionów kilometrów kwadratowych, a ma tylko 120 milionów mieszkańców. Plagą są rozbite rodziny, pijaństwo, narkotyki. Patriarcha powiedział wyraźnie, jeśli się nie uratujemy, to w roku 2040 będzie nas tylko 40 milionów, a nie 120 milionów, bo co roku prawie o milion zmniejsza się liczba mieszkańców Rosji. Kto zaludni te tereny, nie tylko europejskie, ale również Dalekiego Wschodu, sięgającego po Chiny i Japonię? I ta droga czeka wszystkich innych, również Europejczyków, którzy utracili rozsądek.
Dlatego, najmilsi, moim zadaniem jako duszpasterza było i jest uczyć o Panu Bogu. Bóg jest miłością. Bóg stworzył wszechświat. Ubogacił ten wszechświat. My się dzisiaj szczycimy elektrycznością, radiem, telewizją, internetem. Człowiek się pyszni, jakiego to wielkiego dzieła dokonał. A zapomniał, że to wszystko w przyrodzie było. Człowiek nie stworzył świata, tylko wykorzystuje go z polecenia Bożego. Bóg powiedział - gospodarzcie tą ziemią, czyńcie ją sobie poddaną. Wykorzystujcie te siły i moce, tę mądrość przyrody i świata, którą Bóg powołał, ażeby się to życie rozwijało, żeby ta ziemia była miejscem godnym człowieka. I o tym się zapomina. I to jest właśnie tragedia świata. Człowiek pogrążył się w konsumpcji. Odrzucił Boga prawdziwego, a ma bożka fałszywego - pieniądz. Uważa, że im więcej ma pieniędzy na koncie w banku, tym będzie szczęśliwszy. A zapomina, że jest tylko niewolnikiem chciwości, że to wszystko, co jest oparte na krzywdzie ludzkiej, nie służy niczemu dobremu. Jest zaślepiony, brakuje mu rozsądku, mądrości, jest - użyjmy ostrego słowa - głupi, bo nie patrzy na życie realnie. A Bóg nie tylko nas stworzył, ale kiedy człowiek pogrążył się w grzechu, posłał swego Syna Jednorodzonego, ażeby przyjął naturę ludzką i dokonał drugiego swego dzieła. Ten Syn Człowieczy wziął na siebie grzechy, zbrodnie całej ludzkości, żeby nas odkupić, chce ratować największego nawet grzesznika. Ale Bóg nie może stosować przymusu, bo Królestwo Boże jest królestwem wolności, a nie niewoli. Dlatego Bóg czeka, aby człowiek otworzył oczy, zrozumiał, pogłębił i naprawił swoje życie. Bóg jest nie tylko miłością, która się dzieli wszystkim, czym jest i co posiada, ale jest miłością miłosierną, przebaczającą każdemu, kto naprawdę zbłądził i ma dobrą wolę, aby zawrócić ze złej drogi i swoje życie poprawić.
Najmilsi, to było moje zadanie jako biskupa: uczyć o Panu Bogu. Nie chciałem z nikim walczyć, tylko głosiłem prawdę. Ale ta prawda nie wszystkim się podobała i za tę prawdę musiałem wiele cierpieć i za tę prawdę mnie prześladowali. Ale - jak powiedział Chrystus - szukajcie prawdy, a tylko prawda was wyswobodzi.
"Deus caritas est". Chciałem tą prawdą żyć osobiście, na miarę swojej ograniczoności, bo jestem tylko człowiekiem. Ale i człowiek może Pana Boga pokochać i swoją postawą okazać Panu Bogu wdzięczność i pełnić Jego wolę.
Tutaj dochodzimy do drugiej części mojej pieczęci - Dziesięć Przykazań Bożych, a na ich tle symbol gołębicy - Ducha Świętego.
Czym są przykazania Boże? Dekalog jest tak stary, jak stara jest ludzkość: Nie będziesz miał Bogów cudzych przede Mną, nie będziesz brał imienia Pana Boga swego nadaremno, nie będziesz krzywdził, nie będziesz kradł, nie będziesz zabijał, nie będziesz kłamał...
Czym jest Dekalog dla człowieka? W czasach motoryzacji, w jakich żyjemy, nasuwa się porównanie do przepisów drogowych. Dzisiaj w Polsce ginie rocznie na naszych szosach kilkadziesiąt tysięcy osób, a dwa razy tyle cierpi z powodu odniesionych ran. Dlaczego? Bo ludzie kierowani popędami, bezmyślnością, naiwnością, nietrzeźwością, nie szanują właśnie przepisów drogowych. Przykazania Boże to są przepisy drogowe całego naszego życia, niezależnie od rasy człowieka, jego pozycji społecznej, wykształcenia. Jeśli człowiek zachowuje Dziesięć Przykazań Bożych, jest pełnym człowiekiem. Tymczasem fałszywe maksymy głoszone przez liberalizm czy komunizm mówią, że przepisy drogowe - Dekalog to jest deptanie wolności człowieka.
Tymczasem właśnie Dekalog zapewnia człowiekowi wolność, że nie jest on np. alkoholikiem, że jest uczciwy w małżeństwie, że jest uczciwy w pracy, że jest dobrym obywatelem, że nie sprzedaje swojej Ojczyzny... To są owoce zachowywania Dziesięciu Przykazań Bożych. A w sytuacji, gdy ktoś depcze przykazania, staje się niewolnikiem. Nikogo, najmilsi, nie chcę obrażać, nazwisk nie podaję, ale zapytajcie alkoholika, czy on jest wolny. On za tą wolnością tęskni, bo jest zniewolony przez alkohol czy rozmaite narkotyki. Zapytajcie milionera, który żyje krzywdą ludzką jako urzędnik państwowy, czy go to syci. On się boi o swój majątek, bo jego pożera chciwość, bo uważa, że im więcej będzie miał, tym będzie szczęśliwszy. Tymczasem im więcej posiada, tym więcej ma krzywdy na swoim sumieniu, tym większym jest niewolnikiem. Można być niewolnikiem posady, niewolnikiem polityki, niewolnikiem pieniędzy... A tylko Dekalog, zachowywanie tych przepisów drogowych całego życia, daje prawdziwą wolność.
Najmilsi, dzisiaj trwa walka w świecie nie tylko o prawdę, nie tylko o życie - bo egoiści chcieliby wymordować starszych ludzi czy pozbyć się dzieci nienarodzonych. To wszystko prowadzi do straszliwej katastrofy. Jak wielka jest dzisiaj potrzeba wołania każdego człowieka, zrzeszania się, organizowania się, niepoddawania się agitacji i fałszywej polityce!
Przypomnę, że w naszej diecezji nie wolno było budować kościołów, bo komunista Gomułka powiedział, że te, które już istnieją, i tak są niepotrzebne, bo wkrótce zarosną ścieżki do wszystkich kościołów. Ale zaczęliśmy w diecezji budować proste szopki - szopki betlejemskie. Wykorzystywane były też jakieś stare szopy, stodoły, szkoły... I ludziom się tam dawało Boga, i ludzie obudzili się! Uważali te miejsca za swoje i wywalczyli je swoją postawą, karami, więzieniami...
Dzisiaj nasza diecezja i inne, które poszły za naszym przykładem, mają świątynie, mają Boga i mogą żyć tą pełnią życia w wolności, w prawdzie, w miłości i sprawiedliwości.
Najmilsi, to jest właśnie moje zadanie biskupie wypływające z tego hasła: "Bóg jest miłością", a potem z tego Dekalogu, który umieszczony jest w moim herbie: Dziesięć Przykazań Bożych z Duchem Świętym na czele. I w tym kierunku właśnie pracowałem i działałem, ile sił starczało. Zaangażowano całą armię propagandystów ateistycznych z KC, urzędników, szkoły, instytucje, wojsko w ateizację, żeby z polskiego serca wyrwać prawdę, życie i by uczynić człowieka niewolnikiem. Do tej pory jednak to się nie udało. Wyrządzono wiele szkód, ale społeczeństwo w olbrzymiej większości jest zdrowe, tylko musi się organizować i nie ulegać jakiemuś ślepemu popędowi czy rozmaitej fałszywej propagandzie. Mamy już coraz więcej czasopism, mamy radio, mamy telewizję. Organizujmy się, a będziemy silni, przezwyciężymy to wszystko i doczekamy się jak najprędzej lepszej Polski, lepszej Europy, lepszego świata.
I dlatego, najmilsi, te dwa zadania starałem się do dzisiaj wypełniać: głosić Boga miłości, który nas kocha. Jak powiedział Jan Apostoł, że tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego posłał, aby ten świat ratował, aby on nie zginął, aby miał życie wieczne. Gdyby istniało tylko to jedno zdanie z Ewangelii, to byłoby to dla nas światło i źródło nadziei na przyszłość.
I dlatego, najmilsi, dzisiaj za to Panu Bogu dziękujemy - wszyscy, za każdy nasz kościół, za każdą kapliczkę, szopkę. Macie możliwość oparcia się fałszywej propagandzie, kłamstwu, oszustwom. Dzisiaj nie tylko zniewolona jest propagandą gospodarka, ale również zniewolona jest nauka - wielu uczonych zniewolonych jest kłamstwem i służy tej ideologii. Jednoczmy się, a naprawdę zrealizują się nasze plany.
Na przyszły rok spodziewamy się, że Ojciec Święty Jan Paweł II - wielki ojciec i nauczyciel narodów, doczeka się beatyfikacji. Znowu stanie się on bodźcem do obudzenia społeczeństwa. Na dobrej drodze jest proces beatyfikacyjny ks. Jerzego Popiełuszki, już dopracowywane są ostatnie dokumenty. Jeśli Pan Bóg pozwoli, to może w tym roku dojdzie do jego beatyfikacji. Polska zyska dwóch nowych patronów z krwi i kości, z cierpienia i miłości, z tej ziemi ojczystej, którzy przyczynią się do tego, żebyśmy się obudzili, nabrali odwagi, zrzucili z siebie te łachmany niewolnictwa, to wszystko, co gnębi naszą duszę, żebyśmy stali się prawdziwymi ludźmi, dziećmi Bożymi, Synami Bożymi, których Ojcem jest Jezus Chrystus Syn Boży i Duch Święty. Amen.
0 Komentarzy ˇ 200 Czytań ˇ Drukuj


Ciekawe? Skopiuj odnosnik do tej strony i podaj dalej




Komentarze - za ich treść redakcja nie odpowiada
Brak komentarzy.
Wyraz swoje zdanie
Dodawanie komentarzy czasowo niedostępne
Oceny
Proszę wybrać swoją ocenę:
Brak ocen.
Wyszukiwarka


Ojciec Profesor Mieczysław Albert Maria Krąpiec OP

Matka Boża z Lourdes


13 MAJA


Matka Boża Fatimska


Cytat
  ...ograniczanie wolności religijnej osób i wspólnot nie tylko jest bolesnym doświadczeniem tychże osób i wspólnot, ale nade wszystko godzi w samą godność człowieka niezależnie od wyznawanej religii czy też światopoglądu. Jan Paweł II
Szkoły katolickie w Polsce
on


CYKL: Księża niezłomni

Księża niezłomni: Ofiara dwóch totalitaryzmów
Księża niezłomni: Pod czujnym okiem bezpieki Ksiądz arcybiskup Walenty Dymek (1888-1956)
Księża niezłomni: Dni chwały i cierpienia
Księża niezłomni: "Bójcie się ludzi obojętnych" Ojciec Honoriusz Stanisław Kowalczyk OP (1935-1983)
Księża niezłomni: Pod sztandarem Wspomożycielki Wiernych
Księża niezłomni: Nie za "funty i dolary" pełnił swą posługę...
Księża niezłomni: Zasłużony w ratowaniu Żydów skazanych na zagładę
Księża niezłomni: Ukarany za udział w wojnie z bolszewikami w 1920 roku? Ksiądz Antoni Walocha (1889-1945)
Księża niezłomni: Życie urozmaicone
Księża niezłomni: "Bądź wola Twoja"
Księża niezłomni: Śmiertelna ofiara "nieznanych sprawców"
Księża niezłomni: Świadek Bożego miłosierdzia
Księża niezłomni: Czynieniem dobra podbijał serca wiernych Ks. Dominik Kostial (1899-1974)
Księża niezłomni: Skazany za walkę o niepodległość Polski
Księża niezłomni: Duszpasterz diecezjalny wobec wyzwań czasów PRL Ksiądz biskup Jan Gurda (1920-1993)
Księża niezłomni: Kapłan na trudne czasy
Księża niezłomni Ojciec duchowny kapłanów i wiernych
Księża niezłomni: "Krew męczenników była nasieniem chrześcijan" Ks. Józef Górszczyk (1931-1964)
Księża niezłomni: Kapłan wierny Bogu i Ojczyźnie Ks. Tadeusz Witkoś (1906-1987)
Księża niezłomni: Nauczyciel i wychowawca
Księża niezłomni: Więzień w sprawie "szpiegowskiej" ks. bp. Czesława Kaczmarka Ks. prof. Józef Rybczyk (1912-1983)
Księża niezłomni: Kapelan AK i działacz WiN
Księża niezłomni: Duszpasterz na miarę komunistycznych czasów
Księża niezłomni: Więziony za mówienie prawdy o PRL
Księża niezłomni: Na pograniczu dwóch światów
Księża niezłomni: Więziony w sprawie ks. bp. Czesława Kaczmarka
Księża niezłomni "Zwyczajny" ksiądz
Księża niezłomni: Więziony za "szeptaną propagandę"
Księża niezłomni: Bronił niezależności Kościoła Ksiądz biskup Stanisław Kostka Łukomski (1874-1948)
Księża niezłomni: Wyjątkowy rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego
Księża niezłomni: Więzień kultu Najświętszego Serca Pana Jezusa
Księża niezłomni: W posłudze charytatywnej Kościoła Ks. Marian Łuczyk (1912-1955)
Księża niezłomni: Wychowawca młodzieży, liturgista, patriota Ks. Edward Gielniewski (1893-1963)
Księża niezłomni: Więziony za obronę katechezy w szkole - Ks. Antoni Kowalski (1905-1963)
Księża niezłomni: Więziony za "próbę obalenia władzy ludowej" - Ks. Józef Dąbrowski (1912-1968)
Księża niezłomni: "Kolega" Prymasa Wyszyńskiego - Ks. Jan Wiącek (1900-1973)
Księża niezłomni: Więziony za "szpiegostwo". Ks. Jan Danilewicz (1895-1965)
Księża niezłomni: Oskarżony o działalność antypaństwową Ksiądz Romuald Błaszczakiewicz (1897-1973)
Księża niezłomni: Nazywano go zdrajcą...
Księża niezłomni: Dwukrotny więzień Mokotowa. Ks. Mieczysław Połoska (1896-1981)
Księża niezłomni: Starty dla Boga i Ojczyzny - Ks. Władysław Gurgacz (1914-1949)
Księża niezłomni: Więziony przez sowieckich i polskich komunistów - Ks. Leon Musielak SDB (1910-1998)
Księża niezłomni: Obrońca Chrystusowego krzyża
Księża niezłomni: Świadek prześladowań ks. bp. Czesława Kaczmarka
Księża niezłomni: Wierny Bogu i Stolicy Apostolskiej Błogosławiony biskup Jozafat Kocyłowski (1876-1947)
Księża niezłomni: Kapłan od "gaszenia pożarów" w diecezji - Ks. Marian Cygankiewicz (1913-1986)
Księża niezłomni: W starciu z działaniami UB i MO - Ksiądz hm. Stanisław Kurdybanowski (1914-1981)
Księża niezłomni: Niezłomny franciszkanin Ojciec Wit Nowakowski OFMConv. (1912-2004)
Księża niezłomni: "Prowadzi działalność godzącą w podstawowe interesy PRL"
Księża niezłomni: Aresztowany za to, że był księdzem - Ksiądz Paweł Komborski (1913-1998)
Księża niezłomni: Więzień i duszpasterz więźniów PRL Ksiądz Zbigniew Gadomski (1921-1993)
Księża niezłomni: Męczennik tajemnicy sumienia.Ksiądz Piotr Oborski (1907-1952)
Księża niezłomni: "Pogłębiać waśnie, ustawicznie kompromitować"
Księża niezłomni: Przeszedł czyściec na ziemi
Księża niezłomni: Kapłan wierny Chrystusowi i Ojczyźnie - o. Rufin Franciszek Janusz, bernardyn
Księża niezłomni: Prześladowany za obronę swego biskupa Ks. Henryk Peszko (1910-1988)
Księża niezłomni: Nieugięty wobec zła - Ksiądz biskup Tadeusz Błaszkiewicz
Księża niezłomni: Lubelski Popiełuszko czasów bierutowskich Ks. Jan Szczepański (1890-1948)
Księża niezłomni: Musimy wystąpić w obronie praw narodu
Księża niezłomni Ksiądz Paweł Kontny (1910-1945)- dusz zastrzelony pasterz
Księża niezłomni Ksiądz Roman Zelek (1893-1975)- duszpasterz i społecznik
Księża niezłomni: Ksiądz biskup Szczepan Sobalkowski (1901-1958)
Księża niezłomni: Obrońca świętości rodziny Ksiądz Stanisław Ziółkowski (1904-1946), zastrzelony na ulicy przez funkcjonariusza MO
Księża niezłomni: Opiekun sierot
Księża niezłomni: Cierpiący świadek Chrystusa
Księża niezłomni: Rozmiłowany w Bogu, niestrudzony w służbie człowiekowi
Księża niezłomni: Gdy odwaga kosztowała
Księża niezłomni: Idąc za popędem miłości Ojczyzny
Księża niezłomni: "Jeżeli głoszenie Słowa Bożego jest przestępstwem, będę popełniał je dalej"
Księża niezłomni: Całym sercem służył Bogu i ludziom
Księża niezłomni: Nikomu nie odmawiał posługi
Księża niezłomni: Więziony za obronę dzieci poczętych - Ojciec Krzysztof Kotnis
Księża niezłomni: Ksiądz Zygmunt Kaczyński 1894-1953
Księża niezłomni: Ostatni akord nieznanych sprawców
Księża niezłomni Zawsze oddany Kościołowi - Ks. Stanisław Bogucki (1907-1996)
Księża niezłomni: Nigdy nie okazał strachu
Księża niezłomni: Wierny towarzysz w cierpieniu - Ksiądz arcybiskup Antoni Baraniak
Księża niezłomni: Ciche bohaterstwo - Losy księdza Wita Brzyckiego
Księża niezłomni: Godnie przeżył swój czas
Księża niezłomni: Skazany za gorliwość kapłańską
Księża niezłomni: Idź w stronę przeciwną
Księża niezłomni: Wstępując w ślady Mistrza
Księża niezłomni: Krew kapłańska. Śledztwo i śmierć księdza Józefa Fudalego
Księża niezłomni: Tajemnica śmierci ks. Romana Kotlarza
Księża niezłomni: Za kratami Mokotowa i Wronek
Księża niezłomni: Odważny obrońca Jasnej Góry o. Kajetan Raczyński
Księża niezłomni: Ksiądz Stefan Niedzielak - ostatnia ofiara Katynia
Księża niezłomni: Król Kaszubów
Księża niezłomni: Wierzbicka wojna z biskupem Piotrem Gołębiowskim
Księża niezłomni: Ksiądz Władysław Findysz - niezłomny świadek wiary
Księża niezłomni: Męczeństwo ks. Jerzego Popiełuszki
Księża niezłomni: Heroiczne życie ks. Adolfa Chojnackiego
Księża niezłomni: Odwaga księdza infułata Wojciecha Zinka
Księża niezłomni: Z życia do życia
Księża niezłomni: Ksiądz Kazimierz Jancarz - kapelan "Solidarności"
 
Serwis funkcjonuje dzięki:
www.naszdziennik.pl
Informacje 2006 - 2007


Wybory do sejmu / Biznes Informacje / Blog polityczny / Tani hosting / Pizzerie
191664 Unikalnych wizyt
P H P - F u s i o n and M a t o n o r . d e
Wielcy zapomniani: Kazimierz Michałowski | Ernest Malinowski | Zofia Kossak-Szczucka | Jan Matejko
Władysław Mickiewicz | Wacław Gasiorowski | Kornel Makuszyński | Aleksander Fredro
Ksiadz Prymas Jan Łaski | Ksiadz Prymas Jan Paweł Woronicz | Ks. abp metropolita Eugeniusz Baziak
Ksiadz arcybiskup metropolita Bolesław Twardowski | Ksiadz kapelan Jan Leon Ziółkowski
Jan Kasprowicz | Leopold Staff | Ferdynand Goetel | Jan Szczepanik | Ludwik Kubala | Mieczysław Gębarowicz
Wojciech Kętrzyński | Władysław Bełza | Artur Grottger | Antoni Małecki | Eugeniusz Romer | Jan Nepomucen Kamiński
Marian Hemar | Karol Szajnocha | Julian i Alfred Zachariewiczowie | Rudolf Weigl | Stefan Banach | Kornel Ujejski
Wincenty Pol | Witold Szolginia | Artur Oppman | Karolina Lanckorońska | Henryk Arctowski | Aleksander Kamiński


Wymiana Banerów Stron Chrzescijańskich Komputery