Listopad 21 2008 14:31:20
Nad nienawiść silniejsza jest miłość
wiara dnia styczeń 29 2008 23:12:44
Homilia JE ks. bp. Pawła Sochy, wygłoszona podczas Eucharystii pogrzebowej w intencji zamordowanego śp. ojca Władysława Polaka CSsR, Serby, 19 stycznia 2008 r.

W imieniu nowego ks. bp. Stefana Regmunta, ks. bp. Adama Dyczkowskiego i swoim własnym oraz całej rodziny diecezjalnej łączę się w modlitwie i bólu z rodzinami okrutnie zamordowanego ks. proboszcza Władysława Polaka i gospodyni Heleny Rogali, z rodziną zakonną Ojców Redemptorystów, którego członkiem był ks. Władysław, i z całą wspólnotą parafii pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Serbach.
Szczególne okoliczności, w jakich przeżywamy pożegnanie śp. księdza proboszcza Władysława i naszej siostry w Chrystusie śp. Heleny sprawiają, że nasza modlitwa jest tym żarliwsza. Padli oni ofiarą zbrodniczej napaści na plebanię.
Wydarzenie, jakie rozegrało się na plebanii w Serbach 12 stycznia wieczorem, jest zbrodnią, która przemawia do naszych sumień, do naszych umysłów i serc.
Najpierw uczy nas, do czego zdolny jest człowiek pozbawiony odniesienia do Boga, człowiek bezbożny, człowiek bez sumienia, człowiek okradziony z miłości, a naładowany wrogością, a nawet nienawiścią. Kiedy zamiast Boga, miłości człowiek na pierwszym miejscu stawia siebie, dobro materialne, chęć użycia, i to bez pracy, kiedy został naszpikowany nienawiścią do Boga i Kościoła, i tych, którzy mu służą. Wówczas bliźni, a zwłaszcza wierzący w Boga, nie jest już bratem, siostrą, ale przedmiotem, który należy wykorzystać dla własnej korzyści.
Cywilizacja bezbożna, barbarzyńska uważała zawsze człowieka za zwierzę obdarzone rozumem, dlatego zdolne do rozwoju naukowego i technicznego. Dlatego jest on tym bardziej niebezpieczny i trzeba szukać sposobów, by móc panować na bliźnim. Filozofia Sartre'a z powiedzeniem "piekło to inni" wydawała i wydaje zawsze te same owoce: pogardę dla człowieka, szczególnie słabego i bezbronnego, i kult siły, przemocy, pieniądza, sławy, panowania i wszystkiego, co byłoby znakiem ubóstwiania siebie.
Wydarzenia w Ciosańcu i w Serbach uczą nas, jak konieczna jest cywilizacja miłości. Tę cywilizację przyniósł nam na ziemię Chrystus Pan, a raczej przywrócił nam przez swoją Boską miłość. Jezus Chrystus przyniósł nam nową kulturę ducha. On pierwszy wydał samego siebie za nasze grzechy. Sam doświadczył wrogości, przemocy okrucieństwa ludzkiego w biczowaniu, cierniem koronowaniu, wyśmianiu, wyszydzeniu, dźwiganiu krzyża i ukrzyżowaniu. Wszystko to w tym celu, aby uświadomić nam, jak straszny jest grzech ludzkiego egoizmu, pychy, chciwości, seksu, żądzy panowania. Jak straszny jest człowiek bez Boga.
Chrystus umiłowawszy swoich, do końca ich umiłował. To cywilizacja miłości miłosiernej przebaczającej. Dlatego modlimy się za zabójców o ich opamiętanie i nawrócenie, o to, by poznali zaćmienie sumienia, by wpuścili światło prawdy i miłości Chrystusowej do tych sumień i życiem pokutnym naprawili swój grzech zbrodni morderstwa.

Gorliwy kapłan
Kim był Ksiądz Władysław? Najlepiej moglibyście powiedzieć wy, drodzy parafianie. Służył wam bowiem przez 17 lat. Pozwólcie jednak, że powiem to, co wiem z obserwacji życia i praktyki waszego księdza proboszcza jako biskup, który odwiedzał tę parafię i ją wizytował.
Jest synem duchowym św. Alfonsa Liguoriego, założyciela zakonu Ojców Redemptorystów. A charyzmatem wszczepionym synom duchowym tego świętego jest głoszenie Ewangelii duchowo opuszczonym i ubogim poprzez misje i rekolekcje, zgodnie z hasłem: "Obfite u Niego Odkupienie" (Ps 129, 7).
Ksiądz Władysław pracował w Głogowie w parafii św. Wawrzyńca, od lutego 1985 r. do czerwca 1990 roku. Po tragicznej śmierci o. Władysława Kantora (1991 r.), który był pierwszym proboszczem tej parafii, utworzonej w 1989 r. przez ks. bp. J. Michalika, ks. Władysław Polak objął posługę proboszcza w waszej parafii 15 sierpnia 1991 roku. Pracował więc pośród was blisko 16,5 roku.
Stanął wobec trudnego zadania dokończenia rozpoczętej budowy nowego domu parafialnego z obszernymi salkami. Posługiwał w Serbach i Goli Drzewieckiej, dbając usilnie o renowacje i konserwacje kościołów, a także o piękno ich otoczenia.
O gorliwości świadczy fakt, że w tak małej parafii odprawiał aż cztery Msze św., by wiernym jak najbardziej przybliżyć Boga i umożliwić udział we Mszy św. niedzielnej i świątecznej. Bardzo sumiennie prowadził księgi parafialne i rozliczenia finansowe wobec swojego zakonu i wobec kurii biskupiej.
Przede wszystkim jednak dbał o rozwój duchowy i żywą wiarę w waszych sercach. Gromadził na modlitwę różańcową i zachęcał do odmawiania tej modlitwy, rozbudowując róże różańcowe do pięciu. Dbał o duchową formację ministrantów i lektorów. Troszczył się, by dobrze funkcjonowały schola i chór parafialny. Dla troski o potrzebujących założył parafialny zespół Caritas. Zabiegał o formację duchową starszych i ich ducha apostolskiego, zakładając Akcję Katolicką, a także Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży, które równocześnie pełniło funkcję grupy teatralnej, uświetniającej ważniejsze uroczystości kościelne. Chciał włączać do współpracy i odpowiedzialności za parafię wiernych świeckich i dlatego powołał Parafialną Radę Duszpasterską i Parafialną Radę Ekonomiczną.
Gorliwy spowiednik w duchu charyzmatu św. założyciela św. Alfonsa Liguoriego, kaznodzieja i katecheta, wierny sługa Chrystusa i powierzonych mu wiernych. Właśnie wracał z posługi duszpasterskiej, ze spotkania z wiernymi, z bliskimi współpracownikami należącymi do grup parafialnych, by stanąć oko w oko demoniczną duchowością ludzi uprawiających kult siły, przemocy, okrucieństwa.
Od lat posługująca proboszczowi p. Helena Rogala duchowo towarzyszyła w pracy duszpasterskiej przez posługę oddanej dla sługi Bożego gospodyni. Umiała zdobyć sobie przyjaźń parafian życzliwością i skromnością, gdyż wszystko, co czyniła, było dokonywane w imię Boga i dla dobra Kościoła świętego. Towarzyszyła duszpasterzowi Władysławowi nie tylko w trosce o dom parafialny i kościół, ale także ofiarą okrutnej, męczeńskiej śmierci.
W Liturgii Słowa czytaliśmy urywek z listu do Rzymian z 8. rozdziału. Urywek ten czyta się w formularzu Mszy św. o męczennikach. W wydarzeniu z 12 stycznia w Serbach również mamy do czynienia ze współczesną formą męczeństwa. Kapłani i osoby świeckie pomagające duchownym wielokrotnie narażają się na przejawy nienawiści, napady, rabunki. Wojujący ateiści w Polsce wmawiają bowiem społeczeństwu, że księża są bogaczami, że gromadzą kapitały i kosztowności. Nagonka na duchownych wydaje owoce podobne jak kiedyś prowadzona przez rzecznika prasowego nagonka na ks. Jerzego Popiełuszkę i wielu innych zamordowanych bestialsko księży. Każdy, kto jest zamordowany z powodu jego wiary i służby Bogu, staje się męczennikiem, upodabnia się do samego swojego Mistrza Jezusa Chrystusa, który umiłowawszy swoich, do końca ich umiłował.
Pytałem księdza proboszcza z Ciosańca, czy nie boi się sam mieszkać na plebanii po kolejnych napadach na plebanię i okrutnym zamordowaniu pani, która przychodziła z domu, by napalić w czasie jego nieobecności. Odpowiedział: "Pan Bóg podarował mi życie, dlatego chcę być Chrystusowi wierny do końca". Podobnie wierni świeccy nadal chcą służyć swoim pasterzom i bronić ich przed napaściami ludzi naszpikowanych nienawiścią i wrogością do Boga i Jego świętego Kościoła.

Ponieśli śmierć męczeńską
Nad nienawiść silniejsza jest miłość do Chrystusa Pana i wiernych. Święty Paweł, który doświadczył na sobie nieskończonej miłości miłosiernej Boga, woła: "Jeśli Bóg jest z nami, to któż przeciwko nam?". A mówi to o Jezusie Chrystusie, który "umiłowawszy nas, do końca nas umiłował...", "poniósł za nas śmierć, co więcej - zmartwychwstał, siedzi po prawicy Boga i przyczynia się za nami".
Ogarnięty miłością do Chrystusa i wiernych św. Paweł poniósł śmierć męczeńską. Oddał życie. Oddać życie za kogoś, jak Chrystus je oddał za nas i nasze grzechy, jak św. Maksymilian Kolbe oddał za życie Gajowniczka, to oznacza nie umrzeć, ale oddać życie ziemskie, by zyskać pełnię życia w zmartwychwstaniu i życiu wiecznym. Tak wierzyli śp. ks. Władysław i śp. Helena. Nie umarli. Oddali życie ziemskie, by zyskać pełnię życia, jakie otrzymali na chrzcie św. i które karmili słowem Bożym i Eucharystią.
W Chrystusie bowiem, wraz z sakramentem chrztu, zaczęło się nowe życie. I oto padając pod ciosami napastników, morderców, nasi drodzy ks. Władysław i p. Helena dali ostatnie na tej ziemi świadectwo temu życiu, które było w nich. Śmierć cielesna go nie zniszczy. Śmierć oznacza nowy początek tego życia, które jest z Boga, które staje się naszym udziałem przez Chrystusa, za sprawą Jego śmierci i zmartwychwstania.
Ginie więc ks. Władysław i p. Helena. Ich martwe ciała pozostają zatopione w przelanej, męczeńskiej krwi. A śmierć niewinnych zdaje się odtąd głosić ze szczególną mocą tę prawdę, którą wypowiada Psalmista: "Pan jest moim dziedzictwem, Pan jest moim przeznaczeniem. To On mój los zabezpiecza" (por. Ps 16, 5).
Swoją wiarą dają oni świadectwo, że życie jest mocniejsze od śmierci.
W obliczu okrucieństwa, ludzkiego zła, grzechu pychy i śmierci nie pozostajemy bez nadziei. Jan Paweł II w 2002 r. dał nam lekcję wiary w życie wieczne, gdy śpiewającym "sto lat" pod oknem na Franciszkańskiej powiedział: "Jest tylko jedna rada, to jest Pan Jezus. Jam jest Zmartwychwstanie i życie, to znaczy pomimo starości, pomimo śmierci: młodość w Bogu (...)".
To istota dzisiejszej, żałobnej Liturgii, naszej modlitwy i papieskiego przesłania: nadzieja jest albo chrystologiczna, albo nie ma jej wcale. Inaczej mówiąc: jeśli nadzieja ma istnieć i ma być dostępna, to musi mieć kształt Chrystusa. Albo jeszcze prościej, słowami Jana Pawła II z tamtego wieczoru: "Jest tylko jedna rada, to jest Pan Jezus".
Wiara w Zmartwychwstałego, zwycięskiego Jezusa jest dla nas światłem teraz, tutaj, kiedy jesteśmy z naszym bólem, z naszą żałobą zgromadzeni wokół ołtarza i trumien. Dzięki Tobie, Jezu Chryste, nie jesteśmy w naszym bólu, w naszym cierpieniu samotni. Jest na to jedna rada: Pan Jezus. I więź, jaką nasz śp. brat Władysław i siostra Helena utrzymywali z Chrystusem przez częste przybywanie na modlitwę do Kościoła, troskę o kościół, o wiernych, o utrzymanie księdza.

Są blisko Boga
Życie po śmierci jest dla nas, żyjących na ziemi, nieprzeniknioną tajemnicą. Pan Bóg uchyla nam nieco rąbka tej wielkiej tajemnicy, pozwalając niektórym zmarłym skontaktować się z żyjącymi na ziemi.
W tomie z serii "Chrześcijanie" opublikowane są listy Marii Kolbe, matki św. Maksymiliana. Jeden z tych listów, napisanych w okresie okupacji, zawiera opis nadzwyczajnego spotkania Marii Kolbe ze swoim synem. Pisze, że w roku 1941, wkrótce po męczeńskiej śmierci swojego syna, o której wtedy jeszcze nie wiedziała, po przebudzeniu się rozpoczęła poranną modlitwę. W pewnej chwili usłyszała delikatne pukanie do drzwi, odwróciła się i zobaczyła swego syna Maksymiliana ubranego we franciszkański habit. Był radosny, uśmiechnięty, nadzwyczajnie piękny i promieniejący przedziwną jasnością. Pani Kolbe zaniemówiła z radości i zapytała po chwili milczenia: "Synu, czy cię Niemcy wypuścili?". Maksymilian przeszedł przez pokój, zbliżył się do okna i powiedział: "Nie martw się mamo, tam, gdzie jestem, jest pełnia szczęścia". Po wypowiedzeniu tych słów nagle zniknął. Maria Kolbe natychmiast zrozumiała, że jej syn umarł i przyszedł, aby ją o tym poinformować. Dopiero później przyszła pocztą wiadomość z obozu w Oświęcimiu o śmierci św. Maksymiliana Marii.
Katechizm Kościoła Katolickiego poucza nas: "Śmierć jest końcem ziemskiej pielgrzymki człowieka, czasu łaski i miłosierdzia, jaki Bóg ofiaruje człowiekowi, by zrealizował swoje ziemskie życie według zamysłu Bożego i by decydował o swoim ostatecznym przeznaczeniu" (1013).
Nasi drodzy zmarli, których żegnamy dzisiaj w Serbach, zrealizowali życie według zamysłu Bożego. Jesteśmy pewni, że są blisko tego, który obdarował ich życiem wiecznym.
Wdzięczni za ich wierną służbę Bogu i nam polecamy naszych zmarłych Tobie, Boże, nieskończenie miłosierny. Przyjmij ich do swojego domu ojcowskiego i obdarz radością, pokojem i szczęściem wiecznym.


Słowa pożegnania od wspólnoty parafialnej w wierszowanej formie przekazała Danuta Sebastianowicz

Jesteś w naszych sercach i pozostaniesz w pamięci Pożegnanie...

Księże Władysławie!

Przewodnikiem duchowym naszej parafii byłeś,
udzielałeś nam ślubów, dzieci i wnuki nasze chrzciłeś,
do bierzmowania i Pierwszej Komunii przygotowywałeś,
żegnałeś naszych bliskich, gdy powołał ich Pan...
Teraz nasze serca rozdziera ból i żal,
że tej tragicznej nocy byłeś tam sam.
Razem z panią Helenką,
która z takim oddaniem potrzebom plebanii służyła,
byliście katowani, ciągani przez oprawców swoich
na ścieżkach, z których tak często liście lip i kasztanów zgarnialiście,
jak prawdziwi gospodarze wspólnie z niezastąpioną panią Helenką
o nasz kościółek, jego otoczenie i plebanię dbaliście.
Ojcze Władysławie,
jeszcze w tym tygodniu w pełni sił i z uśmiechem,
i troską o owczęta swoje, nas, serbian, odwiedzałeś,
życzenia nam składałeś,
o plany pytałeś, nieobecnych domowników także pozdrawiałeś...
Czy wtedy przeczuwałeś?
W sobotę na spotkaniu opłatkowym w Serbach Starych byłeś.
Z obecności swoich parafian tak bardzo się cieszyłeś...
Boże miłosierny, z ufnością prosimy,
przyjmując go do siebie, obdarz go łaskami,
on zawsze był Ci wierny, Boże miłosierny.
Służył Bogu i nam, barankom swoim,
ufni, wierzymy, że jego ziemskie czyny tylko potwierdzały,
że jest dzieckiem Twoim.
Widzimy cię, księże Władysławie,
jak przed Eucharystią przechadzasz się po głównej nawie,
witasz się z nami, o sprawy pytasz,
pozdrawiasz baranki swoje.
A dzisiaj... Teraz my sieroty twoje.
Drogi nasz ojcze,
ta tragedia długo jeszcze do nas nie dotrze.
Ale każdy z nas zapamięta:
głoszone przez ciebie Słowo Boże, uścisk twojej dłoni,
ojcowską troskę o każdego człowieka
zawsze widoczną na obliczu twoim;
ciepłe gesty i pozdrowienia;
twoją niezwykłą skromność i pracowitość;
umiłowanie tej ziemi i jej cudnej przyrody,
tego stawku z łabędziami i żabami przy kościele;
i to duchowe wsparcie zawsze
i wtedy, gdy szło do nas morze wody.
Ukochany Księże Władysławie!
Dziękujemy Bogu, że z nami byłeś,
wiernie, dyskretnie, z oddaniem i pokorą
w sprawach swojej parafii uczestniczyłeś.
W naszych sercach jesteś i w pamięci na zawsze pozostaniesz.
Przyrzekamy, że tych siedemnastu lat twojej ciężkiej pracy
tak łatwo nie oddamy.
Głęboko wierzymy, że wasze dusze,
twoja, ojcze, i pani Helenki
jak te dwa przepiękne, ukochane przez ciebie łabędzie,
które tego tragicznego niedzielnego ranka nagle do lotu nad kościółkiem się zerwały
- wprost do nieba bram poleciały.
Twoi parafianie
not. MB


W imieniu Rady Parafialnej w Serbach śp. o. Władysława Polaka CSsR pożegnał Jerzy Lewandowski
"To, co tobie zawdzięczamy, jest bezcenne"

Kochany ojcze Władysławie!

Twoja męczeńska śmierć nastąpiła tak nagle i w tak okrutny sposób, że my, twoi parafianie, nie możemy się z tego otrząsnąć. My jeszcze słyszymy twój piękny, doniosły śpiew w murach tej świątyni.
Ten niedzielny poranek, kiedy przyszliśmy tutaj, przed kościół, aby uczestniczyć we Mszy Świętej, a zastaliśmy kościół zamknięty, a ciebie zamordowanego w kałuży krwi na dziedzińcu za kościołem, to obraz, który chyba nigdy nie zniknie z naszej pamięci.
To, co tobie zawdzięczamy, jest bezcenne. Ty, przez głoszenie Słowa Bożego, uczyłeś nas umiłowania prawdy, miłości do Boga i Ojczyzny. Sam byłeś niedościgłym wzorem pobożności, dobroci, wyrozumiałości i patriotyzmu.
W pełnieniu służby Bożej towarzyszyła ci pani Helena, jako osoba zaufana, życzliwa, pracowita, pobożna i zatroskana o ciebie, ojcze Władysławie, i naszą świątynię. I jej, podobnie jak tobie, przyszło zginąć na tej kościelnej placówce.
Pogrążeni w smutku z bólem serca żegnamy was, nasi kochani dobroczyńcy. To, co wam zawdzięczamy, nie da się wyznać słowami, ale zapewniamy, że w naszej pamięci pozostaniecie na zawsze i modlić się będziemy wciąż, aby Pan Bóg obdarzył was szczęściem wiecznym.
not. MB
0 Komentarzy ˇ 242 Czytań ˇ Drukuj


Ciekawe? Skopiuj odnosnik do tej strony i podaj dalej




Komentarze - za ich treść redakcja nie odpowiada
Brak komentarzy.
Wyraz swoje zdanie
Dodawanie komentarzy czasowo niedostępne
Oceny
Proszę wybrać swoją ocenę:
Brak ocen.
Wyszukiwarka


Ojciec Profesor Mieczysław Albert Maria Krąpiec OP

Matka Boża z Lourdes


13 MAJA


Matka Boża Fatimska


Cytat
  Objawiona w Chrystusie prawda o Bogu, który jest "Ojcem miłosierdzia" (2 Kor 1, 3), pozwala nam "widzieć" Go szczególnie bliskim człowiekowi wówczas, gdy jest on nawiedzany cierpieniem, gdy jest zagrożony w samym rdzeniu swej egzystencji i ludzkiej godności. I dlatego też wielu ludzi i wiele środowisk, kierując się żywym zmysłem wiary, zwraca się niejako spontanicznie do miłosierdzia Bożego w dzisiejszej sytuacji Kościoła i świata. Przynagla ich do tego zapewne sam Chrystus, działający przez swego Ducha w ukryciu ludzkich serc. Objawiona bowiem przez Niego tajemnica Boga, który jest "Ojcem miłosierdzia", staje się w kontekście zagrożeń człowieka w naszej epoce, jakby szczególnym wezwaniem skierowanym do Kościoła. Jan Paweł II
Szkoły katolickie w Polsce
on


CYKL: Księża niezłomni

Księża niezłomni: Ofiara dwóch totalitaryzmów
Księża niezłomni: Pod czujnym okiem bezpieki Ksiądz arcybiskup Walenty Dymek (1888-1956)
Księża niezłomni: Dni chwały i cierpienia
Księża niezłomni: "Bójcie się ludzi obojętnych" Ojciec Honoriusz Stanisław Kowalczyk OP (1935-1983)
Księża niezłomni: Pod sztandarem Wspomożycielki Wiernych
Księża niezłomni: Nie za "funty i dolary" pełnił swą posługę...
Księża niezłomni: Zasłużony w ratowaniu Żydów skazanych na zagładę
Księża niezłomni: Ukarany za udział w wojnie z bolszewikami w 1920 roku? Ksiądz Antoni Walocha (1889-1945)
Księża niezłomni: Życie urozmaicone
Księża niezłomni: "Bądź wola Twoja"
Księża niezłomni: Śmiertelna ofiara "nieznanych sprawców"
Księża niezłomni: Świadek Bożego miłosierdzia
Księża niezłomni: Czynieniem dobra podbijał serca wiernych Ks. Dominik Kostial (1899-1974)
Księża niezłomni: Skazany za walkę o niepodległość Polski
Księża niezłomni: Duszpasterz diecezjalny wobec wyzwań czasów PRL Ksiądz biskup Jan Gurda (1920-1993)
Księża niezłomni: Kapłan na trudne czasy
Księża niezłomni Ojciec duchowny kapłanów i wiernych
Księża niezłomni: "Krew męczenników była nasieniem chrześcijan" Ks. Józef Górszczyk (1931-1964)
Księża niezłomni: Kapłan wierny Bogu i Ojczyźnie Ks. Tadeusz Witkoś (1906-1987)
Księża niezłomni: Nauczyciel i wychowawca
Księża niezłomni: Więzień w sprawie "szpiegowskiej" ks. bp. Czesława Kaczmarka Ks. prof. Józef Rybczyk (1912-1983)
Księża niezłomni: Kapelan AK i działacz WiN
Księża niezłomni: Duszpasterz na miarę komunistycznych czasów
Księża niezłomni: Więziony za mówienie prawdy o PRL
Księża niezłomni: Na pograniczu dwóch światów
Księża niezłomni: Więziony w sprawie ks. bp. Czesława Kaczmarka
Księża niezłomni "Zwyczajny" ksiądz
Księża niezłomni: Więziony za "szeptaną propagandę"
Księża niezłomni: Bronił niezależności Kościoła Ksiądz biskup Stanisław Kostka Łukomski (1874-1948)
Księża niezłomni: Wyjątkowy rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego
Księża niezłomni: Więzień kultu Najświętszego Serca Pana Jezusa
Księża niezłomni: W posłudze charytatywnej Kościoła Ks. Marian Łuczyk (1912-1955)
Księża niezłomni: Wychowawca młodzieży, liturgista, patriota Ks. Edward Gielniewski (1893-1963)
Księża niezłomni: Więziony za obronę katechezy w szkole - Ks. Antoni Kowalski (1905-1963)
Księża niezłomni: Więziony za "próbę obalenia władzy ludowej" - Ks. Józef Dąbrowski (1912-1968)
Księża niezłomni: "Kolega" Prymasa Wyszyńskiego - Ks. Jan Wiącek (1900-1973)
Księża niezłomni: Więziony za "szpiegostwo". Ks. Jan Danilewicz (1895-1965)
Księża niezłomni: Oskarżony o działalność antypaństwową Ksiądz Romuald Błaszczakiewicz (1897-1973)
Księża niezłomni: Nazywano go zdrajcą...
Księża niezłomni: Dwukrotny więzień Mokotowa. Ks. Mieczysław Połoska (1896-1981)
Księża niezłomni: Starty dla Boga i Ojczyzny - Ks. Władysław Gurgacz (1914-1949)
Księża niezłomni: Więziony przez sowieckich i polskich komunistów - Ks. Leon Musielak SDB (1910-1998)
Księża niezłomni: Obrońca Chrystusowego krzyża
Księża niezłomni: Świadek prześladowań ks. bp. Czesława Kaczmarka
Księża niezłomni: Wierny Bogu i Stolicy Apostolskiej Błogosławiony biskup Jozafat Kocyłowski (1876-1947)
Księża niezłomni: Kapłan od "gaszenia pożarów" w diecezji - Ks. Marian Cygankiewicz (1913-1986)
Księża niezłomni: W starciu z działaniami UB i MO - Ksiądz hm. Stanisław Kurdybanowski (1914-1981)
Księża niezłomni: Niezłomny franciszkanin Ojciec Wit Nowakowski OFMConv. (1912-2004)
Księża niezłomni: "Prowadzi działalność godzącą w podstawowe interesy PRL"
Księża niezłomni: Aresztowany za to, że był księdzem - Ksiądz Paweł Komborski (1913-1998)
Księża niezłomni: Więzień i duszpasterz więźniów PRL Ksiądz Zbigniew Gadomski (1921-1993)
Księża niezłomni: Męczennik tajemnicy sumienia.Ksiądz Piotr Oborski (1907-1952)
Księża niezłomni: "Pogłębiać waśnie, ustawicznie kompromitować"
Księża niezłomni: Przeszedł czyściec na ziemi
Księża niezłomni: Kapłan wierny Chrystusowi i Ojczyźnie - o. Rufin Franciszek Janusz, bernardyn
Księża niezłomni: Prześladowany za obronę swego biskupa Ks. Henryk Peszko (1910-1988)
Księża niezłomni: Nieugięty wobec zła - Ksiądz biskup Tadeusz Błaszkiewicz
Księża niezłomni: Lubelski Popiełuszko czasów bierutowskich Ks. Jan Szczepański (1890-1948)
Księża niezłomni: Musimy wystąpić w obronie praw narodu
Księża niezłomni Ksiądz Paweł Kontny (1910-1945)- dusz zastrzelony pasterz
Księża niezłomni Ksiądz Roman Zelek (1893-1975)- duszpasterz i społecznik
Księża niezłomni: Ksiądz biskup Szczepan Sobalkowski (1901-1958)
Księża niezłomni: Obrońca świętości rodziny Ksiądz Stanisław Ziółkowski (1904-1946), zastrzelony na ulicy przez funkcjonariusza MO
Księża niezłomni: Opiekun sierot
Księża niezłomni: Cierpiący świadek Chrystusa
Księża niezłomni: Rozmiłowany w Bogu, niestrudzony w służbie człowiekowi
Księża niezłomni: Gdy odwaga kosztowała
Księża niezłomni: Idąc za popędem miłości Ojczyzny
Księża niezłomni: "Jeżeli głoszenie Słowa Bożego jest przestępstwem, będę popełniał je dalej"
Księża niezłomni: Całym sercem służył Bogu i ludziom
Księża niezłomni: Nikomu nie odmawiał posługi
Księża niezłomni: Więziony za obronę dzieci poczętych - Ojciec Krzysztof Kotnis
Księża niezłomni: Ksiądz Zygmunt Kaczyński 1894-1953
Księża niezłomni: Ostatni akord nieznanych sprawców
Księża niezłomni Zawsze oddany Kościołowi - Ks. Stanisław Bogucki (1907-1996)
Księża niezłomni: Nigdy nie okazał strachu
Księża niezłomni: Wierny towarzysz w cierpieniu - Ksiądz arcybiskup Antoni Baraniak
Księża niezłomni: Ciche bohaterstwo - Losy księdza Wita Brzyckiego
Księża niezłomni: Godnie przeżył swój czas
Księża niezłomni: Skazany za gorliwość kapłańską
Księża niezłomni: Idź w stronę przeciwną
Księża niezłomni: Wstępując w ślady Mistrza
Księża niezłomni: Krew kapłańska. Śledztwo i śmierć księdza Józefa Fudalego
Księża niezłomni: Tajemnica śmierci ks. Romana Kotlarza
Księża niezłomni: Za kratami Mokotowa i Wronek
Księża niezłomni: Odważny obrońca Jasnej Góry o. Kajetan Raczyński
Księża niezłomni: Ksiądz Stefan Niedzielak - ostatnia ofiara Katynia
Księża niezłomni: Król Kaszubów
Księża niezłomni: Wierzbicka wojna z biskupem Piotrem Gołębiowskim
Księża niezłomni: Ksiądz Władysław Findysz - niezłomny świadek wiary
Księża niezłomni: Męczeństwo ks. Jerzego Popiełuszki
Księża niezłomni: Heroiczne życie ks. Adolfa Chojnackiego
Księża niezłomni: Odwaga księdza infułata Wojciecha Zinka
Księża niezłomni: Z życia do życia
Księża niezłomni: Ksiądz Kazimierz Jancarz - kapelan "Solidarności"
 
Serwis funkcjonuje dzięki:
www.naszdziennik.pl
Informacje 2006 - 2007


Wybory do sejmu / Biznes Informacje / Blog polityczny / Tani hosting / Pizzerie
191673 Unikalnych wizyt
P H P - F u s i o n and M a t o n o r . d e
Wielcy zapomniani: Kazimierz Michałowski | Ernest Malinowski | Zofia Kossak-Szczucka | Jan Matejko
Władysław Mickiewicz | Wacław Gasiorowski | Kornel Makuszyński | Aleksander Fredro
Ksiadz Prymas Jan Łaski | Ksiadz Prymas Jan Paweł Woronicz | Ks. abp metropolita Eugeniusz Baziak
Ksiadz arcybiskup metropolita Bolesław Twardowski | Ksiadz kapelan Jan Leon Ziółkowski
Jan Kasprowicz | Leopold Staff | Ferdynand Goetel | Jan Szczepanik | Ludwik Kubala | Mieczysław Gębarowicz
Wojciech Kętrzyński | Władysław Bełza | Artur Grottger | Antoni Małecki | Eugeniusz Romer | Jan Nepomucen Kamiński
Marian Hemar | Karol Szajnocha | Julian i Alfred Zachariewiczowie | Rudolf Weigl | Stefan Banach | Kornel Ujejski
Wincenty Pol | Witold Szolginia | Artur Oppman | Karolina Lanckorońska | Henryk Arctowski | Aleksander Kamiński


Wymiana Banerów Stron Chrzescijańskich Komputery