Z Maryją wszystko jest możliwe
Dwa dni, choć grudniowe, jakże ciepłe... ciepłe miłością i ludzką życzliwością, która na co dzień nie zawsze jest zauważana. Przez dwa dni - 7 i 8 grudnia - Rodzina Radia Maryja dziękowała swojej Patronce za 16 lat posługi katolickiego głosu w domach Polaków w Ojczyźnie i poza jej granicami. Uroczystości odbyły się w piątek w sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Toruniu, zaś dzień później w bazylice św. Wincentego ? Paulo w Bydgoszczy.
Uroczystej Eucharystii stanowiącej centrum dziękczynienia w Toruniu przewodził ks. bp Andrzej Suski, pasterz Kościoła toruńskiego. Powitał on także uczestników modlitewnego spotkania. Przypomniał słowa Sługi Bożego Jana Pawła II, który powiedział: "Ja Panu Bogu dziękuję codziennie, że jest w Polsce takie radio, które się nazywa Radio Maryja". - Wiele takich podziękowań idzie każdego dnia z polskich serc, tu w kraju i poza krajem. Trudno je zliczyć, bo nie zawsze ludzie o tym mówią i piszą, a jedynie dziękują w cichej modlitwie. Dziękują Bogu przez Niepokalane Serce Maryi, Służebnicy Pańskiej. Ona wie najlepiej, jaką cenę płaci się za "Niech mi się stanie według słowa Twego" - mówił ordynariusz toruński.
W jedności z pasterzami
Mszę Świętą koncelebrowało ponadto 10 księży biskupów: ks. bp gen. dyw. Tadeusz Płoski, ordynariusz polowy Wojska Polskiego, ks. bp Ignacy Dec, pasterz Kościoła świdnickiego, ks. bp Stanisław Napierała, pasterz kaliski, ks. bp Antoni Pacyfik Dydycz, ordynariusz drohiczyński, ks. bp Wiesław Mering, ordynariusz włocławski, ks. bp Tadeusz Bronakowski z Łomży, ks. bp Edward Frankowski z Sandomierza, ks. bp Józef Szamocki z Torunia, ks. bp Tadeusz Werno z diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej i ks. bp Józef Zawitkowski z Łowicza, który wygłosił Słowo Boże. Mszę św. koncelebrował również o. Zdzisław Klafka, przełożony Warszawskiej Prowincji Redemptorystów, i o. Tadeusz Rydzyk, dyrektor i założyciel Radia Maryja oraz ponad stu kapłanów. Na uroczystość przybyła do Torunia rzesza kilkunastu tysięcy słuchaczy Radia Maryja. Uczestniczyli w niej również członkowie parlamentu, władze i samorządowcy Torunia.
Msza Święta dziękczynna za 16 lat istnienia Radia Maryja rozbrzmiewała głośną modlitwą i śpiewem. - Bogu dziękuję, Niepokalanej Maryi zawsze Dziewicy, wam, wszyscy pielgrzymi i domownicy Torunia, dziękuję za to, że w XVI rocznicę działalności Radia Maryja mogę świętować z wami. Niech we wszystkim i od nas wszystkich będzie uwielbiony Bóg - powiedział w homilii ks. bp Józef Zawitkowski.
W czasie uroczystości ks. bp Andrzej Suski, pasterz Kościoła toruńskiego, poświęcił kamień z groty Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny w Nazarecie, który ofiarowała wspólnota Ojców Franciszkanów z Ziemi Świętej. Stanowi on kamień węgielny pod nową świątynię Maryi Gwiazdy Ewangelizacji, jaka w przyszłości powstanie w Centrum Polonia In Tertio Millennio przy ul. Starotoruńskiej w Toruniu.
Przed błogosławieństwem, jakiego udzielili zebranym księża biskupi, dyrektor Radia Maryja o. Tadeusz Rydzyk odmówił akt oddania Rodziny Radia Maryja Najświętszej Maryi Pannie.
Miłym momentem uroczystości było podziękowanie za działalność terenowych Biur Radia Maryja. Tuż przed koncertem dyplom z rąk ojca Tadeusza Rydzyka odebrał pan Tadeusz, przedstawiciel najstarszego Biura Radia Maryja, które powstało 15 lat temu w Bydgoszczy przy parafii Św. Trójcy.
Co będzie za dwa lata?
Druga część świętowania XVI rocznicy powstania Radia Maryja odbyła się w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w bazylice mniejszej św. Wincentego ? Paulo w Bydgoszczy. Mszy św. przewodniczył ks. bp Antoni Pacyfik Dydycz, pasterz Kościoła drohiczyńskiego. - Radio Maryja ma 16 lat. Co będzie za dwa lata, kiedy osiągnie pełnoletniość i zdolność głosowania? - pytał ksiądz biskup. W homilii ks. bp Antoni Dydycz podkreślił, że media winny uczyć w oparciu o solidne zasady moralne. Kaznodzieja zaznaczył, że powstaje coraz więcej pytań o człowieka, gdzie jest dzisiejszy człowiek, jak do niego dotrzeć. - Odpowiedzią na te pytania są media katolickie. Rozumiemy to dobrze, my, Polacy. Rozumieją to także inne narody, a więc ci wszyscy, którzy przez całe dziesięciolecia byli skazani na słuchanie jedynie takich mediów, które usiłowały zagłuszyć Boży głos. Zresztą czynią to nadal - mówił ksiądz biskup. - Przed szesnastu laty Opatrzność Boża sprawiła, że mogła powstać nowa rozgłośnia, że mogło powstać Radio Maryja. Jakże ono było oczekiwane! Wasza obecność w tej świątyni, kochani bracia i siostry, świadczy o tym. I wspólnie dziękujemy Panu Bogu za to, że nie zabrakło pasterzy, przełożonych zakonnych, ludzi dobrego serca, aby wesprzeć inicjatywę ojca Tadeusza, aby stała się konkretem. Dziś ta rozgłośnia przynależy do całości misji ewangelizacyjnej Kościoła jako jedno z najbardziej dynamicznych narzędzi - dodał z wdzięcznością pasterz Kościoła drohiczyńskiego.
Przed Mszą św. uczestnicy spotkania wysłuchali koncertu Orkiestry Symfonicznej Zespołu Szkół Muzycznych im. Artura Rubinsteina w Bydgoszczy. Pierwotnie w Bydgoszczy miał wystąpić Zespół Artystyczny Wojska Polskiego, jednak dzień przed uroczystością do Radia Maryja nadeszło pismo z Ministerstwa Obrony Narodowej odwołujące przyjazd Zespołu. - Zespół Artystyczny Wojska Polskiego występował na uroczystościach religijnych nawet za rządów SLD - przypomniał o. Piotr Andrukiewicz podczas sobotniej uroczystości.
Od dziecka do najstarszych
Obchody 16. rocznicy powstania Radia Maryja tradycyjnie zebrały młodych i starszych, mieszkańców wielkich miast i małych wiosek, wykształconych i prostych. Jednak w czasie modlitewnego świętowania żadne różnice nie mają znaczenia, bo - jak powiedział jeden z jego słuchaczy - "Radia Maryja możemy słuchać od dziecka do najstarszych". Jest to po prostu, wbrew temu, co mówią jego przeciwnicy, głos, który jest skierowany do każdego ucha. Pani Marianna Popiełuszko, mama zamordowanego księdza Jerzego, dobrze wie, co znaczy prześladowanie. Przyjeżdżając na XVI rocznicę powstania Radia Maryja, widzi prześladowania katolickiej rozgłośni. - Pan Jezus, kiedy chciał nas odkupić, cierpiał dla nas. Tak samo Radio Maryja i ojciec Rydzyk cierpi prześladowanie, ale Maryja zwycięża i zwycięży, bo Matka nigdy nas nie odrzuci i będzie się troszczyć o nas. Te kamienie rzucane na ojca Rydzyka już odbiły się i wróciły do rzucających. Tyle ludzi przyjechało do Torunia, więc nie posłuchali oni przeciwników Radia. Przybyli, bo Matka Boża jest obroną - mówiła matka zamordowanego kapłana.
Każdy ze słuchaczy Radia Maryja ma swoją własną historię dotarcia do rozgłośni czy raczej dotarcia katolickiego głosu do niego. Pan Bogusław Morka, artysta operowy, który z zespołem uświetnił toruńską uroczystość, mówił, że razem z żoną zaczęli słuchać Radia Maryja półtora roku temu i z tej rozgłośni wiele się nauczyli, bo Radio daje przykład wspaniałej historii i polskości.
Bogusław Morka dodaje, że odkąd stał się słuchaczem, wyrobił sobie własny pogląd na temat Radia. - Dzięki Radiu Maryja jestem innym człowiekiem, bo też się zmieniłem. I to jest wielki sukces Radia Maryja, że zmienia, zmienia nas wszystkich, kieruje w stronę Pana Boga - przyznał artysta. - Radio Maryja daje mi siłę do pracy i uszlachetnia mnie w stosunku do innych ludzi. Pojawia się u mnie częściej uśmiech, radość życia i umiłowanie drugiej osoby. I to jest chyba najważniejsze posłannictwo Radia Maryja - dodał.
Profesor Józef Szaniawski ocenił obchody rocznicowe z perspektywy historycznej. - Jest to pewien fenomen medialny, że na przełomie dwóch wieków, dwóch tysiącleci, w środku Europy, w Polsce powstało tego typu Radio, wokół którego skonsolidowało się pewne środowisko bardzo różnych ludzi pod względem intelektualnym, społecznym i materialnym. Powiedziałbym tak: jest to esencja i kwintesencja tego, co się mieści w trzech słowach: Bóg, Honor i Ojczyzna - mówił prof. Szaniawski.
Nie imperium, tylko dzieło
Nie sposób wymienić wszystkich miejscowości, skąd przyjechała Rodzina Radia Maryja na swoje święto. Z dalszych części Polski czy z zagranicy słuchacze jechali wiele godzin, wyjeżdżając już w czwartek, by tych kilka godzin spędzić na wspólnym dziękczynieniu w gronie kilkunastu tysięcy osób. Nie wszyscy, a właściwie nieliczni, zmieścili się w sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Inni wypełnili kaplicę pod świątynią oraz dwa wielkie namioty obok i tam na telebimach śledzili przebieg uroczystości. Nie żałowali trudu włożonego w przyjazd do Torunia. - Bardzo dobrze się czuję, bo serce mnie tu prowadziło - mówiła pani Lucyna z Sokołów z Rzeszowszczyzny. Jej grupa wyjechała o godz. 4.00. - Jesteśmy z wami całym sercem codziennie, ale dziś, tu obecni, jesteśmy zachwyceni. Czujemy, że Maryja troszczy się o cały Naród. Szkoda, że niektórzy tego nie rozumieją i że błądzą, ale myślę, że nasze modlitwy i wspólna praca będzie zmieniała Ojczyznę i cały świat - dodała słuchaczka.
Ci, którzy przyjechali do Torunia nieco wcześniej, mieli okazję odwiedzić siedzibę Radia Maryja, a także kompleks akademicki Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej przy ul. Starotoruńskiej. - Jesteśmy szczęśliwi, że możemy podziwiać to dzieło, nie imperium, tylko dzieło, które ojciec Tadeusz Rydzyk zbudował dla naszych dzieci - mówiła pani Janina z Oleśnicy, zobaczywszy miejsce, gdzie studiują młodzi ludzie.
Wielu słuchaczy wspominało, iż to, co przyciągnęło ich do słuchania toruńskiej rozgłośni, to wspólna modlitwa. Później, w miarę słuchania, poznawali inne programy. Dla większości słuchaczy modlitwą, do której najbardziej są przywiązani, jest Różaniec, który mogą wspólnie odmawiać z innymi wiernymi, niejednokrotnie oddalonymi o tysiące kilometrów. Wspólne odmawianie modlitwy różańcowej wytwarza poczucie jedności. Dla wielu osób Radio Maryja jest obecne w ich domach przez cały dzień. - Nie wyobrażam sobie życia bez Radia Maryja - konkludowała jedna ze słuchaczek.
Katarzyna Cegielska
Współpraca Joanna Kozłowska
Toruń, 7 grudnia 2007 r.
Rodzina Radia Maryja
Radio Maryja, ul. Żwirki i Wigury 80; PL 81-100 TORUŃ
Jego Świątobliwość
Ojciec Święty Benedykt XVI
WATYKAN
Wasza Świątobliwość,
Najukochańszy Ojcze Święty!
Rodzina Radia Maryja każdego roku w wigilię święta Niepokalanie Poczętej przybywa do sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Toruniu, aby podziękować Maryi za dotychczasową opiekę nad Jej rozgłośnią. Przybyliśmy tu również w dniu 16. rocznicy rozpoczęcia przez toruńską rozgłośnię służby Panu Bogu, Kościołowi, Polakom w Ojczyźnie i w świecie.
Z każdym rokiem coraz lepiej uzmysławiamy sobie, jak bardzo jest potrzebna nam wszystkim, w Polsce, działalność ewangelizacyjna prowadzona przez Radio Maryja.
Dzięki posłudze naszej rozgłośni możemy we wspólnocie wiary uczestniczyć w pięknej formacji religijnej i patriotycznej. Poznajemy nauczanie Kościoła i ubogacamy się przykładami włączania go w program życia ludzi współcześnie żyjących. To nas mobilizuje do stawania się uczniami Chrystusa. Staramy się, czerpiąc obficie z posługi ewangelizacyjnej Radia Maryja, aktywnie uczestniczyć w tworzeniu środowiskowych centrów wiary, nadziei, miłości i solidarności. Zapewniamy Ciebie, Ojcze Święty, że w trudnych czasach staramy się odważnie współpracować w duchu solidarności i czynić wszystko, co w naszej mocy, aby rosła nadzieja w nas i wokół nas.
W tym dniu rocznicowym licznie zgromadzeni przy ołtarzu Chrystusa pod przewodnictwem księży biskupów wyrażamy nasze radosne "Te Deum" za dar Radia Maryja, za posługujących w naszej rozgłośni oddanych Panu Bogu i Kościołowi, mądrych i odważnych kapłanów.
Najukochańszy Ojcze Święty!
Zapewniamy Waszą Świątobliwość o naszej nieustannej modlitwie w intencji Piotra Naszych Czasów, w której - dzięki Radiu Maryja - uczestniczą codziennie miliony Polaków w Polsce i w świecie.
Pozostajemy z synowskim oddaniem
Wzorem i przykładem wszelkiego przekazu jest Słowo Boże
Homilia JE księdza biskupa Antoniego Dydycza, ordynariusza drohiczyńskiego, wygłoszona w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, 8 grudnia 2007 r., w Bydgoszczy z okazji XVI rocznicy powstania Radia Maryja
1. Wiele rzeczy zaczyna się od pytania
Dzisiaj my wszyscy, zgromadzeni w tej pięknej świątyni, wspominamy dawnych i nowych męczenników, czyli świadków Chrystusa, a wśród nich nie możemy zapomnieć jakże nam bliskiego Sługi Bożego ks. Jerzego Popiełuszki.
To są ci wszyscy, którzy na przestrzeni wieków potrafili pójść za przykładem Matki Najświętszej, Niepokalanej, wpatrzeni w Jej przykład i w urok Jej człowieczeństwa, odkrywając własne człowieczeństwo. Życie bowiem nasze na ziemi tak naprawdę nie jest niczym innym, jak ciągłym poszukiwaniem człowieka i to tego, który jest w naszym jestestwie. Jest równocześnie uświadamianiem sobie jego piękna, które jaśnieje w Niepokalanej.
A wszystko zaczęło się od słabości naszych prarodziców Ewy i Adama, jak o tym mówiło dzisiejsze pierwsze czytanie. Oni nie zdali egzaminu dojrzałości. A potem sądzili, że uda się im ukryć przed Panem Bogiem. Stwórca wszakże nie pozostawia ich samym sobie. Woła najpierw do Adama: "Gdzie jesteś?". Adam odpowiada wymijająco, tłumacząc to tym, że jest nagi. Wcześniej ta nagość nie stanowiła problemu, dopiero grzech ukazał jej niedostatki.
Pan Bóg ze spokojem stwierdza porażkę Adama i Ewy. I nie chce dopuścić, aby zło triumfowało, ogłasza więc przyjście Matki Bożej i Mesjasza. Zapowiadana Niewiasta "zmiażdży głowę" węża. A tym samym człowiek nie zostanie skazany na małość. Będzie mógł powrócić do pełni blasku człowieczeństwa.
O tym wszystkim mówi nam Niepokalanie Poczęta. I dlatego od czasu, gdy na zaproszenie Boże Maryja odpowiedziała w chwili Zwiastowania "fiat" - "niech się tak stanie", nikt z ludzi nie powinien lękać się głosu Bożego i Jego pytania: "Gdzie jesteś", gdyż możemy odpowiadać: jesteśmy w świętym Kościele, jesteśmy z Jezusem Chrystusem, jesteśmy z Jego Niepokalaną Matką.
2. Gdzie jest człowiek dzisiejszy?
To nasze wyznanie jest niesłychanie istotne, chociaż trudno nam zapominać o tysiącach naszych sióstr i braci, którzy nie pamiętają o tym, do których nie dociera wieść o radosnej nowinie, o Adwencie, o Bożym Narodzeniu, o dokonanym Odkupieniu. Do nich może też nie docierać pytanie Stwórcy: "Gdzie jesteś?" Tymczasem pytanie to jest pytaniem o człowieka, o tego człowieka, który jest we mnie i wokół mnie. Gdzie jest ten człowiek? Gdzie jest matka lub ojciec? Gdzie jest syn lub córka? Gdzie są biedni i bogaci? Chorzy i zdrowi? Ludzie sukcesu i klęski? Uczciwi i niegodziwi? Gdzie są ludzie prości i wykształceni? Gdzie są ludzie władzy, pieniądza i mediów?
Rozrosło się nam to pytanie o człowieka, ale jest ono wyjątkowo ważne, zwłaszcza kiedy widzimy, jak obraz Boży w nas przyblakł, a podobieństwo się zaciera. I coraz więcej jest osób, które kryją się przed Bogiem, chociaż wiedzą, że są nadzy, że im brakuje czegoś zasadniczego, co świadczyłoby o pełni człowieczeństwa, to jednak są daleko od Stwórcy. Czyżby zbyt mało było zwiastunów Dobrej Nowiny? Czyżby zbyt silnie zagłuszano Boży głos? A pytanie o człowieka jest wciąż aktualne.
Ono z dnia na dzień nabiera coraz większej mocy. Ale co robić, aby mogło docierać do wszystkich, którzy w jakiś sposób się ukrywają? Co zrobić w naszych czasach, kiedy jest taki natłok w eterze?
3. Odpowiedzią na te pytania są media katolickie
Rozumiemy to dobrze my, Polacy. Rozumieją to także inne narody, a więc ci wszyscy, którzy przez całe dziesięciolecia byli skazani na słuchanie jedynie takich mediów, które usiłowały zagłuszać Boży głos. Zresztą czynią to nadal!
Przed szesnastu laty Opatrzność Boża sprawiła, że mogła powstać nowa rozgłośnia, że mogło powstać Radio Maryja. Jakże ono było oczekiwane! Wasza obecność w tej świątyni, kochani Bracia i Siostry, świadczy o tym. I wspólnie dziękujemy Panu Bogu za to, że nie zabrakło pasterzy, przełożonych zakonnych, ludzi dobrego serca, aby wesprzeć inicjatywę ojca Tadeusza, aby stała się konkretem. Dziś ta rozgłośnia przynależy do całości misji ewangelizacyjnej Kościoła jako jedno z najbardziej dynamicznych narzędzi.
Zło bowiem nie śpi. Ono pod różnymi pozorami usiłuje zniewalać ludzi, pozbawiać samodzielności w myśleniu i w podejmowaniu decyzji. Często słyszymy o różnych uzależnieniach, ale te, które są wynikiem działalności mediów pozbawionych zasad moralnych, są wyjątkowo groźne, gdyż uderzają w samą istotę człowieka, a więc w jego wolność i w jego prawo do wyboru dobra!
Był tego świadom Sługa Boży Jan Paweł II. On to, kierując swoje ostatnie Orędzie na Światowy (XXXIX) Dzień Środków Społecznego Przekazu, położył nacisk na potrzebę dostrzegania różnicy pomiędzy środkami, które służą dobru, a tymi, które służą zakłamaniu. Już na początku napisał: "W Liście św. Jakuba czytamy: 'Z tych samych ust wychodzi błogosławieństwo i przekleństwo' (Jk 3, 10). Pismo Święte przypomina nam, że słowa mają niezwykłą moc" (Jan Paweł II, Orędzie... "L'Osservatore Romano", nr 3/2005, s. 8).
"Słowa mają niezwykłą moc". Wszyscy jesteśmy tego pewni, a każda i każdy z nas ma wiele w tej dziedzinie osobistych doświadczeń.
4. Media winny uczyć
Ojciec Święty zwraca też uwagę na te tematy i te dziedziny, które winny być objęte szczególną troską ze strony tych, którzy dysponują środkami komunikacji społecznej. Najpierw należy zabiegać o to, aby do ludzi docierała odpowiednia wiedza dotycząca człowieka, jego kultury i jego powołania. Jako że "rzetelna wiedza przyczynia się do wzajemnego zrozumienia, pomaga pozbyć się uprzedzeń i zachęca do dalszego poznawania" (s. 2).
Wiadomości powinny zawierać sprawdzone informacje dotyczące ludzi i nie demonizować sytuacji, "siejąc lęk i nienawiść" (s. 2). Zaledwie kilkanaście dni temu mogliśmy się przekonać, do jakiego stopnia mogą posuwać się niektórzy dziennikarze, aby uderzać w Radio Maryja, gdy bez żadnych skrupułów, wbrew wszelkim kanonom dziennikarskim usiłowano wymusić sytuację korzystną dla ich zamiarów! Tylko gdzie są inne, rzekomo niezależne rozgłośnie. Gdzie jest ich głos w tej sprawie?!
Tymczasem według Ojca Świętego, środki komunikacji społecznej powinny służyć dobru, uwrażliwiać na zagrożenia, kataklizmy, gdyż "dzięki szybkiemu przekazowi informacji wzrosły dziś możliwości podejmowania odpowiednich kroków, by jak najszybciej udzielić pomocy. W ten sposób media mogą naprawdę uczynić wiele dobrego" (s. 3).
Takie są również nasze oczekiwania, takie są doświadczenia. Odnoszą się one nie tylko do tragedii o wielkim zasięgu, ale i do dramatów rodzinnych, kłopotów indywidualnych. Ileż to osób znalazło pocieszenie, pomoc, i to w różnych sytuacjach, dzięki posłudze Radia Maryja? Ilu chorych odnalazło bliskie serca? Ilu zagubionych mogło odkryć sens i znaczenie modlitwy?!
5. Potrzebne są solidne zasady moralne
Takiego zdania jest Papież, odwołując się zresztą do nauki Soboru Watykańskiego II, który przypominał, że do "właściwego użytkowania tych środków konieczne jest zwłaszcza to, aby wszyscy, którzy się nimi posługują, znali zasady porządku moralnego i wiernie je w tym zakresie wcielali w życie (Inter mirifica, 4)" (s. 4).
I w tym momencie docieramy do czegoś, co w pewnej mierze stanowi istotny motyw uzasadniający potrzebę katolickich środków przekazu. To właśnie one mają uczyć zasad porządku moralnego. Nie można w tej dziedzinie liczyć na inne ośrodki, które przecież są zainteresowane przede wszystkim komercją. A tymczasem sprawa odróżniania dobra od zła jest czymś fundamentalnym dla człowieka, dla jego godności i integralności.
W swoim wystąpieniu Jan Paweł II idzie dalej, zobowiązując media, aby pomagały wcielać zasady porządku moralnego w życie, i to wiernie! Jest to wyjątkowo poważne zadanie. Niestety, nie znajduje ono zbyt wielu dziennikarzy, którzy zawsze i wszędzie staraliby się o tym pamiętać. A czas nagli. Potrzeba uczciwego posługiwania się mediami i roztropnego z nich korzystania jest coraz oczywistsza. Nie można przecież obojętnie przechodzić obok różnorakich manipulacji i stronniczo podawanych informacji. Zbyt potężną bronią są media, może nawet najpotężniejszą na dzisiaj, z wyjątkowo łatwym do sięgnięcia zapłonem!
6. Trzeba powracać do Ewangelii
Należy więc odwoływać się do tego przekazu, który ma największą trwałość i zapamiętywalność. A jest nim Boże Objawienie. We wspomnianym Orędziu Jan Paweł II mówi, że "wzorem i przykładem wszelkiego przekazu jest Słowo Boże" (s. 5). To dzięki Słowu zostało odnowione przymierze pomiędzy Bogiem i człowiekiem. To dzięki Słowu człowiek może pewniej wkraczać w świat tajemnicy Boga. To "Słowo Wcielone ustanowiło nowe przymierze między Bogiem i Jego ludem - przymierze jednoczące nas we wzajemnej komunii" (s. 5).
Słowo Boga pozwoliło odnaleźć się Adamowi. Słowo Boże powołało Matkę Najświętszą. Słowo Boże jest źródłem życia, prawdy i miłości.
A skoro jest tak, to dziękujmy Panu Bogu, że w ostatnich latach przybył nam jeszcze jeden środek, jeszcze jedno narzędzie głoszenia Słowa Bożego. Dziękujmy Matce Najświętszej w Jej uroczystość Niepokalanego Poczęcia, w dziewięćdziesięciolecie objawień fatimskich, za to, że Radio Jej imienia przybliża nam Jej świętość i Jej każde przesłanie.
To dzięki temu zasady i przykazania mają mocne oparcie. Nie są zawieszone w próżni, ale znajdują odpowiednie umocowanie i oświetlenie.
Z perspektywy tych szesnastu lat działalności Radia Maryja widać dobrze, jak bardzo było ono potrzebne, aby Słowo Boże, słowo pokrzepienia i umocnienia, mogło docierać do osób starszych i chorych, do oziębłych i zniechęconych, najzwyczajniej - do wszystkich ludzi, także do dzieci i młodzieży. Każdy człowiek w oczach Bożych jest równy, każdy człowiek zasługuje na prawdę i miłość. Każdy człowiek jest naszą siostrą albo bratem.
Taki był zamysł stwórczy Pana Boga. Taki jest sens Odkupienia i temu służy misja Matki Najświętszej. Niech nas nie przeraża pomruk sprzeciwu. Niech nas nie zniechęca fala takiej czy innej wrogości. Dzień jest coraz bliżej, mówią czytania adwentowe. Światłość się zbliża. Boże Narodzenie jest tuż, historyczną pamiątkę będziemy świętować za kilkanaście dni, duchowe zaś narodziny Jezusa przeżywamy zawsze wtedy, gdy przyjmujemy Jego Słowo, również za pośrednictwem Radia Maryja!
7. Przyszłość przed nami
Powróćmy jeszcze raz, już na zakończenie, do Sługi Bożego Jana Pawła II, traktując Jego ostatnie Orędzie na Światowy Dzień Środków Przekazu jako swoisty testament, dotyczące tej właśnie przestrzeni naszej rzeczywistości. Papież - kończąc - zapowiada, że będzie się modlił w intencji mediów, że będzie duchowo je wspierał, z nadzieją, iż "wykorzystają dostępne sobie środki do umacniania więzów przyjaźni i miłości, które wyraźnie świadczą o narodzinach Królestwa Bożego tu, na ziemi" (s. 5). Orędzie papieskie odwoływało się do spraw międzynarodowych, my je przenosimy w świat nam dostępny i dlatego zastanawiamy się nad tym, co możemy zrobić, aby i w naszych sercach Królestwo Boże coraz czytelniej dawało o sobie znać. Jest to bowiem sprawa, która ma swój początek w Bożym pytaniu skierowanym do Adama i do nas: "Gdzie jesteś?". Jest to zasadniczy motyw przyjścia na świat Syna Bożego. Jest to najważniejsza treść ewangelizacji, także tej, w której uczestniczymy dzięki Radiu Maryja!
Dzisiaj naszej refleksji nad tym wszystkim towarzyszył Jan Paweł II. Pragnę więc podziękować Ci, Ojcze Święty, za to Orędzie, za całe Twoje nauczanie i całe Twoje życie. Dziękujemy Ci za to, że błogosławiłeś Radiu Maryja od początku. Dziękujemy Ci za to, że wciąż przybliżasz nas do Królestwa Bożego, że modlisz się za nas.
Wspieraj nas w tym wielkim dziele. Wspieraj miasto Bydgoszcz, całą Polskę i świat. Wspieraj Radio Maryja. I błogosław z Domu Ojca, z Królestwa Niebieskiego. Amen.
|