Styczeń 09 2009 15:52:01
Księża niezłomni: Aresztowany za to, że był księdzem - Ksiądz Paweł Komborski (1913-1998)
wiara dnia październik 28 2007 20:48:04
Ksiądz Paweł Komborski należał do grupy osób aresztowanych we Wrocławiu w związku ze sprawą ks. Ignacego Pawlikiewicza-Kociaka, administratora parafii św. Krzysztofa i św. Jakuba na Psim Polu. Był wśród tych polskich kapłanów, którzy odpowiadając na głos swego powołania, za swą troskę o formację religijną wiernych oraz zaangażowanie na rzecz niepodległego bytu państwa i Narodu Polskiego doznali ze strony komunistycznych władz szykan oraz kary więzienia. Ich bolesne doświadczenia i żmudna praca duszpasterska miały znaczący wpływ na kształtowanie świadomości powierzonych ich trosce wiernych i w istotnym stopniu przyczyniły się do pielęgnowania wśród nich ducha właściwie rozumianego patriotyzmu.

Paweł Komborski urodził się 11 stycznia 1913 r. w Posadzie Górnej w powiecie sanockim. Jego rodzicami byli Jan i Julia z Krukerów. Już w 1914 roku Paweł utracił ojca, który po wybuchu I wojny światowej został wcielony do armii austriackiej i zginął w czasie walk w Serbii.
Po śmierci męża Julia wraz ze swymi dziećmi - córką i synem, przeniosła się do Rymanowa. Tam Paweł uczęszczał do szkoły podstawowej. Po jej ukończeniu kontynuował naukę w cenionym za wysoki poziom nauczania Państwowym Gimnazjum im. Królowej Zofii w Sanoku, które ukończył w 1934 roku. Przez kolejne dwa lata pełnił służbę wojskową w 19. p.p. we Lwowie. Ukończył ją w stopniu kaprala. Po powrocie do Rymanowa podjął obowiązki guwernera - wychowawcy i nauczyciela dzieci rodu Potockich, posiadającego tam swoje dobra. W 1937 roku zdecydował się na wstąpienie do seminarium duchownego obrządku łacińskiego w Przemyślu, które w 1939 r., w związku z wybuchem II wojny światowej, przeniesione zostało do Brzozowa. Tam po zakończeniu studiów, 5 marca 1943 r. przyjął święcenia kapłańskie.

Duszpasterz i działacz konspiracji niepodległościowej
Po święceniach ks. Komborski ustanowiony został wikariuszem w parafii Dzikowiec w powiecie kolbuszowskim. W czasie pełnienia tam posługi kapłańskiej, dzięki ks. Stanisławowi Bąkowi - proboszczowi parafii Mazury, włączył się w nurt działalności konspiracyjnej. W sierpniu 1943 r. złożył przysięgę organizacyjną AK i otrzymał pseudonim "Las". Jako kapelan objął opieką duszpasterską operujące w okolicy oddziały Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich. Udostępniał pomieszczenia "wikarówki" na zebrania konspiracyjne. W lasach Poręby Kępieńskiej spowiadał partyzantów i udzielał im Komunii św., odprawiał dla nich nabożeństwa oraz głosił homilie, krzepiąc ich na duchu i umacniając postawę patriotyczną.
Wiosną 1946 roku ks. Komborski rozpoczął współpracę z konspiracyjnym Zrzeszeniem "Wolność i Niezawisłość". Kontakt z tą organizacją nawiązał dzięki znanemu mu z okresu okupacji ks. Bąkowi, pełniącemu po wojnie funkcję kierownika Rady WiN Kolbuszowa. Zadaniem ks. Komborskiego było odbieranie meldunków sytuacyjnych od Franciszka Płazy - kierownika Rady WiN Dzikowiec, przekazywanie ich ks. Bąkowi oraz kolportaż otrzymywanej od niego prasy organizacyjnej o tytułach: "Ku Wolności" i "Orzeł Biały". Działalność tę kontynuował również po podjęciu w sierpniu 1946 r. obowiązków duszpasterskich w parafii Raniżów w powiecie Kolbuszowa. W styczniu 1949 r. po aresztowaniu za działalność konspiracyjną w WiN ks. Bąka, Płazy i innych, z obawy przed zatrzymaniem zbiegł z Raniżowa i udał się na Dolny Śląsk. We Wrocławiu nawiązał kontakt z ks. Janem Puziem - wykładowcą i prokuratorem w Wyższym Seminarium Duchownym, który podobnie jak on, z obawy przed represjami, opuścił diecezję przemyską. Po krótkim pobycie w mieście udał się na kilka dni do Dankowic w powiecie strzelińskim, gdzie przebywał pochodzący również z Rzeszowszczyzny ks. Franciszek Wołczański. Po powrocie do Wrocławia polecony przez ks. Puzia udał się do pochodzącego z diecezji przemyskiej i mającego za sobą konspiracyjną przeszłość w ZWZ-AK i SN ks. Ignacego Pawlikiewicza-Kociaka - administratora parafii św. Jakuba i św. Krzysztofa na Psim Polu. Zyskawszy jego przychylność i zgodę kurii wrocławskiej na podjęcie pracy w miejscowej parafii, podjął starania o czasowe urlopowanie go z diecezji przemyskiej. Otrzymawszy stosowne zezwolenie od swego dotychczasowego ordynariusza ks. bp. Franciszka Bardy, uzyskał jurysdykcję na podjęcie duszpasterskiej pracy na Psim Polu, gdzie odtąd obok ks. Michała Sternala pełnić miał obowiązki wikarego. Dzięki pomocy Waleriana Trybki, kierownika Biura Ewidencji i Ruchu Ludności Miejskiej Rady Narodowej we Wrocławiu, z pominięciem grożących dekonspiracją wymogów formalnych - tzn. udokumentowania poprzedniego miejsca zamieszkania - uzyskał zameldowanie.

Aresztowanie i śledztwo
Ksiądz Komborski aresztowany został w nocy z 22 na 23 października 1950 r. przez funkcjonariuszy Sekcji V Wydziału V Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego we Wrocławiu, prowadzących sprawę agenturalnego rozpracowania przeciw ks. Ignacemu Pawlikiewiczowi-Kociakowi i gronu kontaktujących się z nim osób. Oprócz tych kapłanów zatrzymano wówczas również księży: Józefa Bełcha, Michała Sternala, Jana Puzia, Tadeusza Witkosia oraz Marię Orzelską-Welker - buchalterkę kościelnej spółdzielni Unitas. Trzy miesiące po rozpoczęciu śledztwa do aresztowanych dołączył Walerian Trybka. Został on zatrzymany 26 stycznia 1951 r. w Warszawie w czasie zaplanowanej przez UB delegacji do Prezydium Rady Ministrów.
W czasie wielomiesięcznego śledztwa wobec przesłuchiwanych zastosowano powszechne wówczas w aresztach bezpieki metody wymuszania zamierzonych zeznań. Poza znęcaniem się moralnym i psychicznym stosowano różnorodne formy tortur fizycznych, m.in. kilkudziesięciogodzinne ciągłe przesłuchania - tzw. konwejery; bicie po całym ciele; sadzanie na nodze taboretu - tzw. koniu Andersa; wielogodzinne - bez snu, jedzenia, napoju - stójki; zmuszanie do długich serii przysiadów oraz osadzanie w karcerze.
Ksiądz Komborski przesłuchiwany był przez kierującego śledztwem por. Stanisława Dobrzyńskiego oraz przez Mariana Przybylskiego, Ludwika Nawrockiego, Ludwika Kulaka, Stanisława Binkowskiego, Mariana Żurawskiego. O przeżytych "stójkach" zeznawał następująco: "Musiałem stać w kącie twarzą do ściany, bez snu i posiłku. Osobiście byłem poddany dwukrotnie temu przymusowi. Raz trwało to trzy dni, a za drugim razem cały tydzień. Przy tej ostatniej 'stójce' podano mi w czwartym lub w piątym dniu trochę kawy, w czasie, kiedy nie rozpoznawałem już kolorów".
Podczas "stójek" wykonywać musiał przysiady, tzw. żabki. Gdy opadał z sił, urządzano mu tzw. studnię - podnoszenie przesłuchiwanego za ramiona do góry i naciskanie do dołu, celem zmuszenia do wykonywania ruchów "żabki". W czasie przesłuchań był często bity. Przebywając w areszcie śledczym, ks. Komborski rozpracowywany był dodatkowo przez agentów celnych o pseudonimach "Brodawski" i "Czajka". Po zakończeniu śledztwa trafił na sześć miesięcy do izolatki.
Walerian Trybka o doświadczonych osobiście sposobach prowadzenia śledztwa i warunkach, w jakich przetrzymywano aresztowanych, wypowiedział się następująco: "W Urzędzie Bezpieczeństwa powiedziano mi, abym im pomógł niszczyć wrogów ludu, a mianowicie ks. Komborskiego i Pawlikiewicza. Namawiano mnie, abym podpisał protokół, w którym stwierdzam, że wiedziałem o przynależności wyżej wymienionych do nielegalnej organizacji. Gdy nie chciałem się na to zgodzić, zaczęto mnie bić i szykanować. Między innymi urządzono mi 'stójkę', 'żabkę', kazano stać w wodzie, w celi pełnej wody itp.". Po latach, wracając do przeżytych w areszcie śledczym chwil, dodał: "Przesłuchiwano mnie głównie w nocy. Stosowano wobec mnie przymus fizyczny. Wielogodzinne 'stójki', karcer, izolatki z równoczesnym głodzeniem. Gdy mnie przyprowadzili do UB, najpierw umieścili mnie w celi. Okno było w niej otwarte, a przypominam - że to był styczeń. Znajdował się tam tylko siennik i koc. Przespałem pierwszą noc. I pomyślałem: Boże, chyba tu już nie wytrzymam! Po pewnym czasie marzyłem o tej celi i o tym sienniku. Gdy powróciłem do niej i położyłem się na sienniku z kocem, to czułem się, jakbym w życiu lepszych warunków do spania nie posiadał. Było mi tak dobrze. (...) Właśnie, tak dobrze było mi po karcu, gdzie stać musiałem w pływalni, na kantówce - i dwanaście, i czternaście godzin. W ciemności, nago. Po tym, jak przyszedłem do celi - to był raj".
Dnia 6 kwietnia 1951 r. por. Stanisław Dobrzyński zdecydował o zakończeniu śledztwa i pociągnięciu do odpowiedzialności karnej: ks. Ignacego Pawlikiewicza-Kociaka, ks. Pawła Komborskiego, ks. Józefa Bełcha, ks. Michała Sternala, ks. Jana Puzia i Marii Welker vel Orzelskiej. Ze sprawy, jeszcze w czasie trwania śledztwa, wyłączono ks. Tadeusza Witkosia. Waleriana Trybkę od początku poddano odrębnemu postępowaniu.

Akt oskarżenia, proces i wyrok
W sporządzonym przez Dobrzyńskiego i datowanym 7 czerwca zbiorowym akcie oskarżenia ks. Komborskiemu zarzucono: 1. przynależność w okresie od 1945 r. do stycznia 1949 r. do organizacji WiN usiłującej zmienić ustrój państwa polskiego oraz pełnienie w niej funkcji łącznika i kolportowanie wśród członków organizacji ulotek i gazetki "Ku Wolności"; 2. systematyczne gromadzenie na terenie pow. Kolbuszowa w okresie od 1945 r. do stycznia 1949 r. informacji - stanowiących tajemnicę państwową i wojskową - dotyczących UB, MO, WP; uzbrojenia jednostek i liczebności tych formacji; danych o partiach politycznych i nastrojach w społeczeństwie oraz przekazywanie ich ks. Stanisławowi Bąkowi.
Akt oskarżenia przesłano do akceptacji w MBP w Warszawie. W odpowiedzi przesłanej 10 lipca 1951 r. do WUBP we Wrocławiu zalecono wprowadzenie w nim zmian w zarzutach postawionych wobec niektórych osób oraz wyłączenie ze sprawy i zwolnienie z aresztu księży: Michała Sternala i Jana Puzia - co nastąpiło 20 lipca.
Dnia 1 sierpnia 1951 r. odbyło się posiedzenie niejawne Wojskowego Sądu Rejonowego we Wrocławiu. Uczestniczyli w nim: ppłk Włodzimierz Ostapowicz jako przewodniczący oraz kpt. Ludwik Bełdowski i ppor. Jerzy Klimczyk. W związku z upływem terminu stosowania środka zapobiegawczego - tymczasowego aresztowania - podjęto wówczas decyzję o utrzymaniu go w mocy i przeniesieniu zatrzymanych do wrocławskiego więzienia nr 1 przy ul. Kleczkowskiej. Przebywali tam do wiosny 1952 r. i przed 25 marca przewiezieni zostali do Rzeszowa, gdzie w więzieniu na zamku Lubomirskich oczekiwać mieli na rozprawę sądową.
Rozprawa przed WSR w Rzeszowie rozpoczęła się 27 maja 1952 roku. Prowadził ją kpt. Eustachy Lech, z udziałem asesora ppor. Witolda Wleciała i ławnika strz. Witolda Nasiłuka. Oskarżycielem był kpt. Roman Strugalski, obrońcą ks. Komborskiego z wyboru - Jan Kant. W trakcie trwania procesu, 29 maja ze względu na stan zdrowia wyłączono ze sprawy księdza Bełcha. Na pozostałych 27 czerwca sąd wydał wyrok.
Wobec księdza Komborskiego podtrzymano zarzuty z aktu oskarżenia. Za przynależność do organizacji WiN skazano go na 10 lat więzienia, utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na 2 lata oraz utratę całego mienia na rzecz Skarbu Państwa. Orzeczoną karę pozbawienia wolności, w myśl ustawy o amnestii z dnia 22 lutego 1947 r. złagodzono o połowę, tzn. do 5 lat więzienia. Natomiast za przekazywanie wiadomości stanowiących "tajemnicę państwową" skazano go na 5 lat więzienia. Łącznie wymierzono księdzu karę 8 lat więzienia, z utratą praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na 2 lata oraz utratą całego mienia na rzecz Skarbu Państwa.
Z aresztu WUBP w Rzeszowie ks. Komborski przewieziony został do więzienia w Koronowie. Pomimo dostrzeżonego przez tamtejsze więzienne władze nienagannego zachowania i zdyscyplinowania - jeszcze w sierpniu 1954 r. nie mógł liczyć z ich strony na przedterminowe zwolnienie. W charakterystyce kapłana z tego okresu m.in. bowiem napisano: "(...) wśród więźniów rozpowiada, że został aresztowany za to, iż jest księdzem, a władze osadzają ich do więzienia dlatego, aby skompromitować kler przed całym społeczeństwem. Uważa, że wyrok jaki otrzymał jest niesłuszny. (...) Zwolnienie z więzienia w obecnej chwili byłoby niesłuszne, gdyż ks. Komborski w dalszym ciągu jest wrogiem obecnej rzeczywistości, a jego skryte i obłudne zachowanie nie wskazuje na to, że zrozumiał, ile szkody przyniósł państwu swoją wrogą działalnością".
Postawa ks. Komborskiego i podejrzenia o zatajenie w czasie śledztwa wiedzy o członkach WiN pozostających na wolności sprawiły, iż podczas pobytu w więzieniu podjęto wobec niego agencyjne rozpracowanie kryptonimu "Lew". W celu zdobycia od kapłana stosownych danych na ich temat zdecydowano posłużyć się tzw. agenturą celną, więźniami-informatorami o pseudonimach "Nowy" i "Kazik". Warunkowe zwolnienie ks. Komborskiego z pobytu w więzieniu nastąpiło dopiero 23 maja 1955 roku - po 4 latach i 7 miesiącach od chwili aresztowania. Całkowicie zaś darowano mu karę na mocy ustawy o amnestii z 1956 roku.

Życie "na wolności"
Po opuszczeniu więzienia ks. Komborski udał się do Rymanowa, gdzie przy boku swej matki powrócić miał do pełni utraconych w czasie odbywania kary sił. Od tej pory towarzyszyło mu wzmożone zainteresowanie ze strony resortu bezpieczeństwa państwa. Już w czasie pobytu w domu rodzinnym założono na niego pierwszą sprawę ewidencyjno-obserwacyjną. Podjętą decyzję umotywowano: niewłaściwą przeszłością kapłana, jego wcześniejszą przynależnością do Zrzeszenia WiN i utrzymywaniem kontaktów z nieznanymi władzom "osobnikami". Druga sprawa, uzasadniona podobnie, której nadano kryptonim "Lis", prowadzona była przez cały 1956 rok, w okresie pełnienia przez ks. Komborskiego funkcji wikariusza parafii w Borku Starym. W przypadku tych spraw agenturalnym źródłem wiadomości o życiu i podejmowanych wówczas przez kapłana działaniach był informator o pseudonimie "Kaczka".
W marcu 1957 r. kuria przemyska skierowała ks. Komborskiego do samodzielnej pracy duszpasterskiej w parafii Siedliska nad Sanem. Jako wikariusz-ekspozyt przebywał tam do grudnia 1962 roku. Na początku 1959 r. w związku z nawiązaniem przez kapłana kontaktów z miejscową ludnością, w tym z członkami byłych podziemnych organizacji, oraz z uzyskaniem przez niego wpływu na Gminną Radę Narodową zdecydowano o rozpracowaniu go w ramach kolejnej sprawy ewidencyjno-obserwacyjnej, w której posłużono się m.in. informatorami o pseudonimach "Staranny" i "Chętny". Jednak wobec braku podejrzeń o prowadzeniu przez ks. Komborskiego wrogiej działalności zdecydowano o zamknięciu sprawy w listopadzie 1960 roku.
Od stycznia 1963 roku ks. Komborski pełnił obowiązki proboszcza w Przysietnicy koło Brzozowa. Jego kapłańska gorliwość miała wpływ na pogłębienie życia religijnego wśród wiernych, czego wyraźnym przejawem w tym okresie były liczne powołania kapłańskie i zakonne. Przyczynił się ponadto do zakończenia i podjęcia wielu inwestycji związanych z funkcjonowaniem parafii. Wyrazem uznania za całokształt jego działalności duszpasterskiej było nagrodzenie go godnością kościelną "expositorium canonicale" w 1967 r. i przywilejem noszenia rokiety i mantoletu w 1977 roku.
Ksiądz Komborski przeszedł na emeryturę w sierpniu 1990 roku. Od tej pory jako rezydent zamieszkiwał na plebanii w Przysietnicy koło Brzozowa. Tam na podstawie ustawy z 23 lutego 1991 r. uzyskał unieważnienie wydanego nań w roku 1952 wyroku. W ostatnich latach życia często chorował. Kilkakrotnie przebywał w brzozowskim szpitalu, gdzie zmarł 6 stycznia 1998 r. i dwa dni później pochowany został na cmentarzu parafialnym w Przysietnicy. Uroczystościom, które zgromadziły liczną rzeszę duchowieństwa i wiernych, przewodniczył ks. bp Bolesław Taborski.
Stanisław A. Bogaczewicz
0 Komentarzy ˇ 583 Czytań ˇ Drukuj


Ciekawe? Skopiuj odnosnik do tej strony i podaj dalej




Komentarze - za ich treść redakcja nie odpowiada
Brak komentarzy.
Wyraz swoje zdanie
Dodawanie komentarzy czasowo niedostępne
Oceny
Proszę wybrać swoją ocenę:
Brak ocen.
Wyszukiwarka


Ojciec Profesor Mieczysław Albert Maria Krąpiec OP

Matka Boża z Lourdes


13 MAJA


Matka Boża Fatimska


Cytat
  Umysłowość współczesna, może bardziej niż człowiek przeszłości, zdaje się sprzeciwiać Bogu miłosierdzia, a także dąży do tego, ażeby samą ideę miłosierdzia odsunąć ma margines życia i odciąć od serca ludzkiego. Samo słowo i pojęcie "miłosierdzie" jakby przeszkadzało człowiekowi, który poprzez nieznany przedtem rozwój nauki i techniki bardziej niż kiedykolwiek w dziejach stał się panem i uczynił sobie ziemię poddaną (por. Rdz 1, 28). Owo "panowanie nad ziemią", rozumiane nieraz jednostronnie i powierzchownie, jakby nie pozostawiało miejsca dla miłosierdzia. Jan Paweł II
Szkoły katolickie w Polsce
on


CYKL: Księża niezłomni

Księża niezłomni: Obrońca chłopskiej własności rolnej
Księża niezłomni: Szedł zawsze drogą wiary i prawdy
Kościół niezłomny: Odmówiła współpracy
Księża niezłomni: Redaktor "Współczesnej Ambony"
Księża niezłomni: Nie podeptał krzyża
Księża niezłomni: Niezłomny w walce o religię w szkole
Księża niezłomni: Kapłan z "agentury imperializmu"
Księża niezłomni: Ofiara dwóch totalitaryzmów
Księża niezłomni: Pod czujnym okiem bezpieki Ksiądz arcybiskup Walenty Dymek (1888-1956)
Księża niezłomni: Dni chwały i cierpienia
Księża niezłomni: "Bójcie się ludzi obojętnych" Ojciec Honoriusz Stanisław Kowalczyk OP (1935-1983)
Księża niezłomni: Pod sztandarem Wspomożycielki Wiernych
Księża niezłomni: Nie za "funty i dolary" pełnił swą posługę...
Księża niezłomni: Zasłużony w ratowaniu Żydów skazanych na zagładę
Księża niezłomni: Ukarany za udział w wojnie z bolszewikami w 1920 roku? Ksiądz Antoni Walocha (1889-1945)
Księża niezłomni: Życie urozmaicone
Księża niezłomni: "Bądź wola Twoja"
Księża niezłomni: Śmiertelna ofiara "nieznanych sprawców"
Księża niezłomni: Świadek Bożego miłosierdzia
Księża niezłomni: Czynieniem dobra podbijał serca wiernych Ks. Dominik Kostial (1899-1974)
Księża niezłomni: Skazany za walkę o niepodległość Polski
Księża niezłomni: Duszpasterz diecezjalny wobec wyzwań czasów PRL Ksiądz biskup Jan Gurda (1920-1993)
Księża niezłomni: Kapłan na trudne czasy
Księża niezłomni Ojciec duchowny kapłanów i wiernych
Księża niezłomni: "Krew męczenników była nasieniem chrześcijan" Ks. Józef Górszczyk (1931-1964)
Księża niezłomni: Kapłan wierny Bogu i Ojczyźnie Ks. Tadeusz Witkoś (1906-1987)
Księża niezłomni: Nauczyciel i wychowawca
Księża niezłomni: Więzień w sprawie "szpiegowskiej" ks. bp. Czesława Kaczmarka Ks. prof. Józef Rybczyk (1912-1983)
Księża niezłomni: Kapelan AK i działacz WiN
Księża niezłomni: Duszpasterz na miarę komunistycznych czasów
Księża niezłomni: Więziony za mówienie prawdy o PRL
Księża niezłomni: Na pograniczu dwóch światów
Księża niezłomni: Więziony w sprawie ks. bp. Czesława Kaczmarka
Księża niezłomni "Zwyczajny" ksiądz
Księża niezłomni: Więziony za "szeptaną propagandę"
Księża niezłomni: Bronił niezależności Kościoła Ksiądz biskup Stanisław Kostka Łukomski (1874-1948)
Księża niezłomni: Wyjątkowy rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego
Księża niezłomni: Więzień kultu Najświętszego Serca Pana Jezusa
Księża niezłomni: W posłudze charytatywnej Kościoła Ks. Marian Łuczyk (1912-1955)
Księża niezłomni: Wychowawca młodzieży, liturgista, patriota Ks. Edward Gielniewski (1893-1963)
Księża niezłomni: Więziony za obronę katechezy w szkole - Ks. Antoni Kowalski (1905-1963)
Księża niezłomni: Więziony za "próbę obalenia władzy ludowej" - Ks. Józef Dąbrowski (1912-1968)
Księża niezłomni: "Kolega" Prymasa Wyszyńskiego - Ks. Jan Wiącek (1900-1973)
Księża niezłomni: Więziony za "szpiegostwo". Ks. Jan Danilewicz (1895-1965)
Księża niezłomni: Oskarżony o działalność antypaństwową Ksiądz Romuald Błaszczakiewicz (1897-1973)
Księża niezłomni: Nazywano go zdrajcą...
Księża niezłomni: Dwukrotny więzień Mokotowa. Ks. Mieczysław Połoska (1896-1981)
Księża niezłomni: Starty dla Boga i Ojczyzny - Ks. Władysław Gurgacz (1914-1949)
Księża niezłomni: Więziony przez sowieckich i polskich komunistów - Ks. Leon Musielak SDB (1910-1998)
Księża niezłomni: Obrońca Chrystusowego krzyża
Księża niezłomni: Świadek prześladowań ks. bp. Czesława Kaczmarka
Księża niezłomni: Wierny Bogu i Stolicy Apostolskiej Błogosławiony biskup Jozafat Kocyłowski (1876-1947)
Księża niezłomni: Kapłan od "gaszenia pożarów" w diecezji - Ks. Marian Cygankiewicz (1913-1986)
Księża niezłomni: W starciu z działaniami UB i MO - Ksiądz hm. Stanisław Kurdybanowski (1914-1981)
Księża niezłomni: Niezłomny franciszkanin Ojciec Wit Nowakowski OFMConv. (1912-2004)
Księża niezłomni: "Prowadzi działalność godzącą w podstawowe interesy PRL"
Księża niezłomni: Aresztowany za to, że był księdzem - Ksiądz Paweł Komborski (1913-1998)
Księża niezłomni: Więzień i duszpasterz więźniów PRL Ksiądz Zbigniew Gadomski (1921-1993)
Księża niezłomni: Męczennik tajemnicy sumienia.Ksiądz Piotr Oborski (1907-1952)
Księża niezłomni: "Pogłębiać waśnie, ustawicznie kompromitować"
Księża niezłomni: Przeszedł czyściec na ziemi
Księża niezłomni: Kapłan wierny Chrystusowi i Ojczyźnie - o. Rufin Franciszek Janusz, bernardyn
Księża niezłomni: Prześladowany za obronę swego biskupa Ks. Henryk Peszko (1910-1988)
Księża niezłomni: Nieugięty wobec zła - Ksiądz biskup Tadeusz Błaszkiewicz
Księża niezłomni: Lubelski Popiełuszko czasów bierutowskich Ks. Jan Szczepański (1890-1948)
Księża niezłomni: Musimy wystąpić w obronie praw narodu
Księża niezłomni Ksiądz Paweł Kontny (1910-1945)- dusz zastrzelony pasterz
Księża niezłomni Ksiądz Roman Zelek (1893-1975)- duszpasterz i społecznik
Księża niezłomni: Ksiądz biskup Szczepan Sobalkowski (1901-1958)
Księża niezłomni: Obrońca świętości rodziny Ksiądz Stanisław Ziółkowski (1904-1946), zastrzelony na ulicy przez funkcjonariusza MO
Księża niezłomni: Opiekun sierot
Księża niezłomni: Cierpiący świadek Chrystusa
Księża niezłomni: Rozmiłowany w Bogu, niestrudzony w służbie człowiekowi
Księża niezłomni: Gdy odwaga kosztowała
Księża niezłomni: Idąc za popędem miłości Ojczyzny
Księża niezłomni: "Jeżeli głoszenie Słowa Bożego jest przestępstwem, będę popełniał je dalej"
Księża niezłomni: Całym sercem służył Bogu i ludziom
Księża niezłomni: Nikomu nie odmawiał posługi
Księża niezłomni: Więziony za obronę dzieci poczętych - Ojciec Krzysztof Kotnis
Księża niezłomni: Ksiądz Zygmunt Kaczyński 1894-1953
Księża niezłomni: Ostatni akord nieznanych sprawców
Księża niezłomni Zawsze oddany Kościołowi - Ks. Stanisław Bogucki (1907-1996)
Księża niezłomni: Nigdy nie okazał strachu
Księża niezłomni: Wierny towarzysz w cierpieniu - Ksiądz arcybiskup Antoni Baraniak
Księża niezłomni: Ciche bohaterstwo - Losy księdza Wita Brzyckiego
Księża niezłomni: Godnie przeżył swój czas
Księża niezłomni: Skazany za gorliwość kapłańską
Księża niezłomni: Idź w stronę przeciwną
Księża niezłomni: Wstępując w ślady Mistrza
Księża niezłomni: Krew kapłańska. Śledztwo i śmierć księdza Józefa Fudalego
Księża niezłomni: Tajemnica śmierci ks. Romana Kotlarza
Księża niezłomni: Za kratami Mokotowa i Wronek
Księża niezłomni: Odważny obrońca Jasnej Góry o. Kajetan Raczyński
Księża niezłomni: Ksiądz Stefan Niedzielak - ostatnia ofiara Katynia
Księża niezłomni: Król Kaszubów
Księża niezłomni: Wierzbicka wojna z biskupem Piotrem Gołębiowskim
Księża niezłomni: Ksiądz Władysław Findysz - niezłomny świadek wiary
Księża niezłomni: Męczeństwo ks. Jerzego Popiełuszki
Księża niezłomni: Heroiczne życie ks. Adolfa Chojnackiego
Księża niezłomni: Odwaga księdza infułata Wojciecha Zinka
Księża niezłomni: Z życia do życia
Księża niezłomni: Ksiądz Kazimierz Jancarz - kapelan "Solidarności"
 
Serwis funkcjonuje dzięki:
www.naszdziennik.pl
Informacje 2006 - 2007


Wybory do sejmu / Biznes Informacje / Blog polityczny / Tani hosting / Pizzerie
213233 Unikalnych wizyt
P H P - F u s i o n and M a t o n o r . d e
Wielcy zapomniani: Kazimierz Michałowski | Ernest Malinowski | Zofia Kossak-Szczucka | Jan Matejko
Władysław Mickiewicz | Wacław Gasiorowski | Kornel Makuszyński | Aleksander Fredro
Ksiadz Prymas Jan Łaski | Ksiadz Prymas Jan Paweł Woronicz | Ks. abp metropolita Eugeniusz Baziak
Ksiadz arcybiskup metropolita Bolesław Twardowski | Ksiadz kapelan Jan Leon Ziółkowski
Jan Kasprowicz | Leopold Staff | Ferdynand Goetel | Jan Szczepanik | Ludwik Kubala | Mieczysław Gębarowicz
Wojciech Kętrzyński | Władysław Bełza | Artur Grottger | Antoni Małecki | Eugeniusz Romer | Jan Nepomucen Kamiński
Marian Hemar | Karol Szajnocha | Julian i Alfred Zachariewiczowie | Rudolf Weigl | Stefan Banach | Kornel Ujejski
Wincenty Pol | Witold Szolginia | Artur Oppman | Karolina Lanckorońska | Henryk Arctowski | Aleksander Kamiński


Wymiana Banerów Stron Chrzescijańskich Komputery